VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 5.0/5 (1 głos)

Spice & Wolf II 02

21 lip 21:16:47
Kategoria: Spice and Wolf | Napisane przez Miranda

Ookami0202Ookami0211Ookami0207

Kronikarz. Czy to już zawód czy tylko pasja? Czy za li i jedynie pisanie należy się zapłata? Niektórzy się nie zgodzą, powiedzą, że to bezcelowe. Że kronikarz spisuje jedynie nazwy, daty, wydarzenia. Ale Lawrence widzi coś jeszcze. Kronikarz dużo podróżuje i spisuje lokalne legendy i podania. Znalezienie kogoś takiego mogłoby pomóc wyznaczyć właściwą drogę na Północ.
Guy Bartose – oto nazwisko kronikarza z Gildii Rowen, jakie podał Lawrence’owi jego przyjaciel Mark. Zatem, czas ruszać na poszukiwania owego Guya. Nawet, jeśli Horo robi smutne oczka i zawiedzioną minę, bo liczyła na wspólne wyjście na miasto – w końcu dzisiaj festiwal. Ostatecznie jednak daje się udobruchać obietnicą wspólnego zwiedzania następnego dnia.
Jak się niedługo potem okazuje, jednak nie będzie sama cały dzień. Lawrence spotkał w barze znajomego sprzedawcę ryb, młodego Amatiego, który z chęcią zaproponował, że dotrzyma Horo towarzystwa. Nieco uspokojony już Lawrence poświęcił swoją uwagę Guyowi – potężnemu (dosłownie) kronikarzowi. Guy zgodził się porozmawiać, ale po wypiciu jednego piwa zaproponował spacer do miejsca, w którym mieszka. Lawrence pozwolił się poprowadzić na skraj miasta, za masywne mury na końcu pustego zaułka. Do miejsca, gdzie dom mają ludzie, do których miastowi nie są zbyt mile nastawieni. Ścigani przez kościół, z wyrokiem śmierci czającym się zaraz za murami. Uporczywy zapach siarki tylko potęgował nieprzyjemne wrażenie, gdy mężczyźni przekroczyli mury. To dzięki mieszkającym tutaj alchemikom, których eksperymenty czasami kończą się niepowodzeniem.
Ale nie należy mówić źle o kimś, od kogo chce się dostać informacje. Zwłaszcza, jeśli ów ktoś jest wiedźmą… To znaczy bardzo czarującą kobietą. O zwodniczym imieniu Dean Rubens. Dla przyjaciół – po prostu Deanna. Szczęśliwie, Deanna zna legendę o wiosce Yoitsu. Wygrzebuje ze sterty zakurzonych ksiąg tę właściwą, w której opisana jest historia wioski zniszczonej przez polującego na księżyc niedźwiedzia. Jednak by poznać położenie Yoitsu, przyda się opowieść o mieście Renose.
Dawno, dawno temu, w wiosce pojawiła się ogromna wilczyca – Horo z Yoitsu. Wszyscy myśleli, że oto spadła na nich kara z nieba, jednak wilczyca zaprzeczała. Twierdziła, że przybyła tutaj ze wschodnich lasów i podróżuje na południe. Chętnie piła miejscowe trunki, a czasami przybierała postać młodej kobiety i tańczyła z dziewczętami z wioski. Wyróżniała się jednak wilczym ogonem. Od momentu jej wizyty wioska cieszyła się obfitymi zbiorami, a wilczyca dostała przydomek: Horo o przenicznym ogonie.
Jak każe stary dobry zwyczaj, za opowieść należy się odwdzięczyć opowieścią. Wdzięczny Deannie Lawrence chętnie opowiada historię o pewnym mieście na południu, które również zawdzięcza bogate plony pewnemu wilkowi. Tak, zasłyszane historie mogą być bardzo interesujące. Jak na przykład ta, którą Lawrence usłyszał od Marka, gdy wrócił do miasta. Podobno młody Amati uciekł z domu, by zająć się handlem. Co więcej, całkiem nieźle mu to handlowanie szło. Poza tym jest bardzo miły i dość popularny wśród dziewcząt…
Ten ostatni szczegół zaniepokoił Lawrence’a na tyle, by wyruszył na poszukiwania swojej towarzyszki. Jego obawy szybko się rozwiały. Tuż po nim, do gospody wróciła zmęczona Horo. Właściwie sama, nie licząc pięknego, owiniętego wokół jej szyi lisa. Okazało się, że to nie jedyny prezent od Amatiego. Horo dostała też małą, pirytową kostkę, która ma przynosić szczęście. A przynajmniej tak zapewniał miejscowy wróżbita, którego wróżenie z takich kostek było wyjątkowo trafne. Cóż, piryt nie bez powodu nazywany jest złotem głupców – ładnie się świeci, ale też łatwo osiada na nim rdza. Jednak Lawrence zauważa małą szansę na biznes. Taka kostka może mieć jakąś wartość dla znajomych Guya – alchemików. Rozważania przerywa mu pojawienie się młodego pomocnika Marka, który przynosi wiadomość od swojego mistrza. Wiadomość na tyle ważną, że Lawrence w pośpiechu wybiega z gospody.

Spice & Wolf II 02, 5.0 out of 5 based on 1 rating

7 odpowiedzi dla “Spice & Wolf II 02” RSS icon

  1. Mi. Co myślisz o nowej serii?

    [Odpowiedz]

  2. Na podstawie odcinków 01 i 02 – miodzio :] Jest spokojnie, w 02 nawet klimatycznie, Horo daje piękne przedstawienia… Na razie, zgodnie z przewidywaniami, dla mnie seria sezonu.

    [Odpowiedz]

  3. Jak dla mnie za bardzo skupili się na relacjach Horo i Lawrance. Brakuje mi tych spraw kupieckich i odrobiny dreszczyku z pierwszej części. Zbyt sielankowe jak na razie.
    Chociaż muszę przyznać, że ta Horo jest zabójcza :D

    [Odpowiedz]

  4. Narazie nie mam zastrzeżeń co do kontynuacji tej śwetnej serii, jest taka sama muzyka, klimacik średniowiecza. Horo i Lawrence nie zmienili swoich charakteów, a o to sie najbardziej bałem – że nie będą już tacy sami jak kiedyś. Jedyny problem to ten cały Amati – strasznie irytujący i w dodatku sie dobiera do Horo, mam nadzieje że mu sie nie uda – w każdym razie od razu serwują nam excytujący wątek którego zakończenie poprostu trzeba znać :D

    [Odpowiedz]

  5. Ej! Odczep się od Amatiego. Fajny chłopak. Nie wiem co w nim widzisz takiego irytującego?
    Ciekawa postać, która może namieszać w tej historii. O to chodzi! Nudno by było tylko Lawrence i Horo cały czas.

    [Odpowiedz]

  6. wiem wiem, że daje do historii emocji, dobrze że go dali bo to odrazu ożywia fabułe – ale to nie zmienia faktu że mnie szczeniak wkurza :P

    [Odpowiedz]

  7. Uhm, barnik ma nieco racji. Mnie Amati nie tyle irytuje, co jest po prostu podejrzany. Ale też zgodzę się z Nolim (zapiszcie to!), że dzięki niemu jest nieco ciekawiej (ech, ta kiepsko skrywana zazdrość Lawrence’a :]).

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.