VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.6/5 (8 głosów)
Kategoria: Umineko no Naku Koro ni | Napisane przez cpt. Misumaru Tenchi 6 komentarzy

359

Trupy, widzę trupy, trupy widzę…

124678

W telegraficznym skrócie, bo o ile klimacik jest w miarę niezły, to kolejne znajdowane wraz z rozwojem fabuły zwłoki chyba nie powinny już nikogo dziwić.
Doszczętnie zwęglone resztki dziadka odnajdują się w piwnicy. Rodzinkę zwabia tam smród spalonego ciała. Co do tożsamości trupa nie ma wątpliwości – dziadek od urodzenia miał sześć palców u nóg i tak też jest w przypadku denata. Ponadto dowiadujemy się, iż studiował okultyzm w celu wskrzeszenia swojej (jak to można wywnioskować) kochanki Beatrice, przy której był o wiele szczęśliwszy niż przy żonie z zaaranżowanego małżeństwa. Poza tym treść epitafium zaczyna zgadzać się z rzeczywistością, a listy od Beatrice pojawiają się znikąd, niczym policyjny patrol przy człowieku spokojnie konsumującym piankę w plenerze. Warto wspomnieć też o dosyć ciekawej hipotezie Battlera. Wedle jego przypuszczeń, ktoś z pierwszej zabitej szóstki tak naprawdę żyje i ukrywa się gdzieś na terenie wyspy. Miała mu to umożliwić deformacja twarzy wszystkich zabitych i podrzucenie na swoje miejsce jakichś innych zwłok (tylko czyich?). Jednak reszta rodziny woli przypuszczać, że na wyspie poza nimi znajduje się ktoś jeszcze. Pod koniec odcinka ma miejsce kolejna, potrójna zbrodnia, zaś wszystkie poszlaki zdają się wskazywać na Marię… Ach, byłbym zapomniał wspomnieć o bezpłciowym młodym służącym, który został raczej ciężko raniony, ale trudno jest mi w tej chwili powiedzieć czy zmarł.

Bismillah! Nareszcie doczekałem się tego tak istotnego pytania, które powinno było paść od samego początku. „Czy nie uważasz że Maria dosyć dziwnie się zachowuje, biorąc pod uwagę fakt że dopiero co straciła matkę?” Ja rozumiem że gra, że szurnięty dziadek miał na dziewczynkę spory wpływ i rodzinka się przyzwyczaiła, a my o tym nie wiedzieliśmy, bo wszystkiego nam nie ekranizują. Ale gdy oglądam anime, to gra akurat guzik mnie obchodzi – fabuła ma być sensowna i spójna. I to pytanie nareszcie nadało jej więcej sensu.
I w sumie to chyba wszystko co nasunęło mi się po obejrzeniu tego odcinka, tym bardziej że fabularnie nie okazał się jakoś specjalnie przełomowy.

Umineko no Naku Koro ni 04, 4.6 out of 5 based on 8 ratings

6 odpowiedzi dla “Umineko no Naku Koro ni 04” RSS icon

  1. Ten odcinek to chyba odpowiedź na wszystkie prośby przy poprzednim epizodzie. Nareszcie ktoś zainteresował się Marią i jej dziwnym zachowaniem, ba została nawet zdzielona po głowie za nieprzyjemne komentarze.
    Chłopiec-służący, który przypomniała dziewczynę, nareszcie zginął. Wnioskuję to po zachowaniu blondynki, gdy wróciła razem z doktorkiem po opatrzeniu jego ran (zrobiła smutną minę, pokiwała przecząco głową i o ile pamiętam padła na kolana). A przy okazji fajne nawiązanie do Higurashi, gdy służący próbował walczyć z napastnikiem w kotłowni – trzymał tasak, niezwykle podobny do tego, którym posługiwała się Rena, nawet miał takie samo nietypowe zakończenie. Efekt potęgował jeszcze strój służącego – dobrze znany fanom Higurashi berecik i płaszczyk lekko rozszerzony u dołu.
    Przyznam, że podobały mi się te podobieństwa, taki ot sobie smaczek ^^

    No i nareszcie mamy ostatnich wybrańców, którym przyjdzie zmierzyć się z mordercą.

    [Odpowiedz]

  2. Czyli jednak zginął… Do samego końca nie chciałem w to wierzyć. I do jasnej ciasnej, to czym posługuje się Rena to jest MACZETA. Można ją odróżnić od pospolitego tasaka po nieco dłuższym ostrzu i właśnie owym charakterystycznym ząbku na końcu. Jak do tej pory spotkałem tylko jedną osobę, która wiedziała co to jest i poprawnie owy device nazywała.

    [Odpowiedz]

  3. Maczeta (pierwszy raz spotkałam się z takim rodzajem broni), czy też tasak, albo nóż nie robi mi to żadnej różnicy, choć należy pogratulować osobom, które się na tym znają i rozpoznają takie rzeczy w anime. Na broniach się nie znam, na gotowaniu nieco bardziej dlatego nazwałam to coś tasakiem z charakterystycznym ząbkiem ^^

    W sumie nie możemy być pewni śmierci tego służącego, ale ja właśnie tak to odebrałam. Jeśli zmartwychwstanie to chyba i tak nie będzie to duże zaskoczenie, nie takie cuda się w anime ogląda.

    [Odpowiedz]

  4. Też od razu zauważyłem, że ta broń jest podobna do tej, którą używała Rena z Higurasha. Pewnie nie raz twórcy zaserwują nam takie smaczki. W końcu niby jakieś tam powiązanie mają obie serie, ale o tym będzie później.

    Ten epek niczego sobie i bardzo ciekawie się zakończył, ale następny odcinek to już zupełnie majstersztyk. Ja po prostu nie wytrzymałem i chwyciłem za grę. Tam jest więcej wyjaśnień i fabuła dużo bardziej trzyma się kupy.

    [Odpowiedz]

  5. Ile razy Maria dostała po głowie to mi się śmiać chciało, wreszcie coś ciekawego. A ogólnie ciekawiej niż w poprzednim odcinku, ale jakoś ta seria przestała mnie zachwycać po 3 epizodzie. Choć następny odcinek wiele zmienia to czuje tu straszne ścieśnienie fabuły. Wszystko rozumiem, że chcieli szybko dojść do końca tego rozdziału, ale dla mnie to jest złe. Materiału było tak dużo, że mogli spokojnie z tych 5 zrobić 10 odcinków.

    a teraz mały OT :P
    Niby ta nieszczęsna maczeta wisiała obok Toporka, ale jest stanowczo za gruba i za krótka. Większość jest długości ok 50-60cm, a grubość jest porównywalna z szablą. A to co nam pokazali w anime wygląda jak tasak.

    Zdrawiam

    [Odpowiedz]

  6. Dankan spec od broni białej :)

    [Odpowiedz]