2000 srebrnych monet – tyle oferuje za Horo Lutz Eringin ze spółki Derrink. Jest jedynie malutki problem, mianowicie nie ma tylu srebrnych monet, będzie więc płacił w złocie. Po krótkim namyśle Abe i Lawrence zgadzają się na taki układ. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Lawrence będzie miał zarówno gospodę jak i sporo pieniędzy by wykupić Horo z powrotem i jeszcze otworzyć swój własny, wymarzony sklep. Jest jednak bardzo zaskoczony, gdy Horo sugeruje, by na tym zakończyć ich wspólną podróż. Oczywiście Lawrence jest temu przeciwny, nie ma jednak wiele czasu na dłuższą rozmowę z Horo. Trzeba zwrócić książki Rigolo.
Nie zastają kronikarza, postanawiają więc poczekać, wykorzystując ten czas na poszukiwanie innych książek. Nagle słyszą, jak ktoś łomocze w drzwi. Mocno zdenerwowana Abe oznajmia, że z planu nic nie będzie – w mieście wybuchła rebelia…













23 września, 2009 o 18:22:47
Ciekawi mnie, co Lawrence zauważył dziwnego w tej figurce?
[Odpowiedz]
23 września, 2009 o 18:37:12
Nie tyle zauważył, co poczuł. Imho figurka była z soli :]
[Odpowiedz]
23 września, 2009 o 18:56:46
Sól raczej mało trwała i każdy by się zorientował.
[Odpowiedz]
23 września, 2009 o 22:50:03
Być może. Ale fabuła wyklucza co innego.
[Odpowiedz]
24 września, 2009 o 08:23:14
Miałem figurkę z bryły soli kamiennej, która wtedy miała przynajmniej 70 lat. Starczy do Wieliczki zajrzeć, by się przekonać jak sól potrafi być trwała.
[Odpowiedz]