VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.7/5 (26 głosów)

Bakemonogatari 12

27 wrz 17:09:28
Kategoria: Bakemonogatari | Napisane przez Kazio

snapshot20090927164049snapshot20090927164706snapshot20090927164715

Hitagi: „Idziemy na randkę”

Koyomi: „Co?”

Chyba każdy przyzna mi rację – to był mistrzowski odcinek. Ja w skali od 1 do 5 dałbym mu zasłużoną szóstkę. Według mnie właśnie na tym epizodzie powinna się zakończyć cała seria. Nie sądzę żeby twórcy mieli w zanadrzu jakieś lepsze zakończenie. Myślę, że w tym momencie jest to wręcz niewykonalne. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się takiego obrotu rzeczy. Dopiero co rozpoczął się wątek dotyczący Tsubasy. Tymczasem w odcinku na temat jej postaci pojawiły się może 2-3 zdania. Jednak mogę się tylko z tego cieszyć. Wreszcie, po kilkuodcinkowej nieobecności, do serii powróciła moja ulubienica – Hitagi. Już po kilkunastu sekundach zdałem sobie sprawę jak bardzo mi jej brakowało. Wystarczyło jej jedno zdanie „Idziemy na randkę”, by wzbudzić moje gorliwe zainteresowanie. Od tego momentu każda kolejna chwila odcinka zdawała mi się coraz lepsza.

Mimo iż Hitagi i Koyomi byli parą, to dało się wyczuć spory dystans między nimi. Działo się tak głównie za sprawą Koyomi’ego, który raczej nie był pewien swoich uczuć. Zastanawiało mnie właśnie, czy do końca serii jeszcze coś się między nimi drgnie? Ostatnio Koyomi obracał się w gronie wielu dziewczyn i zaczynał trochę zaniedbywać Hitagi. Dlatego też myślałem już, że może być ciężko z rozwojem ich relacji. Całe szczęście myliłem się, a ten odcinek chyba rozwiał całkowicie moją niepewności, co do miłości między nimi.

Zacznę jednak od początku. Wreszcie przyszedł czas na ich pierwszą randkę. Oczywiście pomysłodawczynią była Hitagi. Koyomi nie odważyłby się na tak diametralny ruch, jednak raczej był nim zadowolony. Choć tylko do czasu. Gdy okazało się, że ich kierowcą jest ojciec Hitagi, Koyomi wpadł w lekką panikę. Nie ma się co dziwić. Już na pierwszej randce poznaje ojca swojej dziewczyny. Trochę to stresujące. Okazało się jeszcze bardziej, gdy Pan Senjougahara prawie w ogóle się nie odzywał. Tymczasem Hitagi drażniła się z nim dotykając go za nogę i mówiąc różne nieprzyzwoite rzeczy. Osobiście nie mogłem się powstrzymać od śmiechu, gdy ta oznajmiła, że zniszczy jego granicę norm i standardów, po czym zapuściła mu wiązankę, której chyba sam wolałbym nie słyszeć.

Po tej trudnej dla Koyomi’ego podróży udało im się wreszcie dotrzeć na miejsce. Jednak wtedy czekało go kolejne wyzwanie. Został sam na sam z Panem Senjougahara. W tym momencie spodziewałem się nawet tego, że rzuci się na biedaka z siekierą i zacznie katować za chodzenie z jego córką. Tymczasem panowie odbyli bardzo męską rozmowę, a ojciec Hitagi podziękował Koyomiemu za to, że na jej twarzy znów pojawił się uśmiech. Był to jednak przedsmak tego, co miało się wydarzyć za chwilę.

Hitagi na ich pierwszą randkę postanowiła pokazać Koyomi’emu miejsce, do którego zabierali ją rodzice. Tam razem oglądali gwieździste niebo. Wyjątkowo spodobało mi się nawiązanie do endingtu, kiedy Hitagi pokazywała mu gwiazdy. Jeśli ktoś nie zwrócił uwagi na słowa końcowej piosenki, to radzę zerknąć na nie. Całkiem ładnie pasują do sytuacji z tego odcinka. Bardzo przyjemnie słuchało się też pianina, które leciało w tle. To wszystko stanowiło piękne tło do szczerej rozmowy między naszymi bohaterami. Koyomi wreszcie z całego serca przyznał, że ją kocha. I mimo, że ostatecznie nie zobaczyliśmy pocałunku, to sama rozmowa o nim w zupełności mi wystarczyła. Ta scena była tak emocjonująca, że musiałem ją obejrzeć kilka razy. Po za tym zobaczyć zakłopotaną Hitagi – bezcenne.

Bakemonogatari 12, 4.7 out of 5 based on 26 ratings

8 odpowiedzi dla “Bakemonogatari 12” RSS icon

  1. Ano, genialny odcinek. Biedny Koyomi – teksty w wykonaniu Hitagi oraz jej logika powalają i nie biorą jeńców :)

    H: Osobiście, nie mogę zaakceptować mojej słodkiej młodszej koleżanki jako zboczeńca.
    K: To co zrobisz?
    H: Co zrobię? Rozbiję twoje normy i standardy. W ten sposób będziesz postrzegać Kanbaru jako czystą i niewinną dziewczynę.

    Ona jest straszna :D

    Bardzo fajne zakończenie odcinka. Ogólnie wyjątkowo mi się podobało pokazanie relacji między nimi i rzeczywiście nie miałbym nic przeciw, gdyby to był koniec serii. To chyba byłoby najbardziej naturalne zakończenie i ogólnie jedno z najlepszych zakończeń jakie widziałem w anime – całkowicie naturalne i niewymuszone.

    [Odpowiedz]

  2. Ten odcinek był po prostu zachwycający. W sumie to teraz nei dziwię się ,że tak długo jej nie pokazywali. Prawdopodobnie autorzy pomyśleli, że po tak długiej nieobecności wywrą jeszcze wieksze wrazenie na widzu. To było ryzykowne, taki nagły skok ich relacji do przodu. Ale tym razem udało się to w 200% procentach. Mimo, iż zdania, które wypowiadali w ustach innych postaci brzmiały by melodramatycznie i sucho, tu poruszyły mnie do reszty. Wszystko było naturalne i nie przeciągnięte. Ależ ten epizod był cudowny. I to zakończenie… Troche szkoda, że pocałunku nie było, ale… No i wreszcie Koyomi wyznał Hitagi swoje uczucia. Całe szczęscie, bo już zaczęłam się bać, że byc może autorzy szykują nam obrót o 180 stopni. Tymczasem, on to pewnie przez to, że chłopak ogólnie nie mówi takich rzeczy, to jak raz wypowiedział takie zdanie „Kocham w Tobie wszystko, nie ma ani jednej rzeczy, której bym nie kochał w Tobie” sprawia, że przynajmniej ja czuję się wzruszona. Mistrzostwo!
    A tak z innej beczki. To cały czas się zastanawiam, dlaczego Ara-kun po prostu nie zapytał Hitagi, dlaczego jej tatuś jedzie z nimi. Ja bym to zrobiła od razu! No i w sumie ciekawa jestem, co mu powiedziała na ucho, ale sama nie wiem, czy chcę do końca wiedzieć xD

    [Odpowiedz]

  3. Ja powiem tak. Przy scenie z uchem nasuną mi się motyw „Gwałcenia moralności” z Ferdydurke. Gdy analogicznie Hitagi przez ucho niszczyła jego „normy i standardy”. – nieźle pokręcona interpretacja. BTW polecam przeczytanie Ferdydurke.

    Ogólnie odcinek ma Taaaakiego plusa ;) . Nie miałbym tez żalu gdyby teraz to się skończyło. Aczkolwiek jestem zainteresowany reszta odcinków.

    [Odpowiedz]

  4. Humbaku – miałem podobne skojarzenie :)
    Dobry odcinek. Ciekawy ten ojciec.
    EDIT:
    Musiałem wcześniej uciekać to teraz napiszę więcej.

    Senjougahara jak zwykle wie jak doprowadzić Araragiego na skraj załamania. Zaczynało mi się coraz mniej podobać to jej znęcanie się nad biednym chłopakiem, aż do sceny pod gwiazdami :)
    Świetny motyw z ojcem (Mówisz do mnie czy, do mojego ojca? Ojcze, Araragi-kun chce Ci coś powiedzieć :D ) – fajny sposób na wymuszenie by mówił jej po imieniu.
    Dlaczego ominęli ostatnią scenę :( ?
    Hitagi ma ciekawy sposób na dostanie tego czego chce.
    „Araragi, idziemy na randkę. Hmm nie tak. Czy pójdziesz ze mna na randkę? Nie, tak też nie. Może poszlibyśmy na randkę? .. nie… Araragi. Idźmy na randkę :) ” Ostatni cytat też podobny. Jeden otwiera odcinek, drugi zamyka. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że coś w tym anime jest zrobione przypadkiem. Świetna robota. A odcinek to taka odskocznia od „akcji”. Wciąż nie wyjaśniło się nic z Hanekawą i ową wampirzycą.

    [Odpowiedz]

  5. Wiem, że to może być głupie pytanie ale widziałem na torrentach dopisek do 12 odcinka „final”, ile w tym prawdy?
    Wiecie coś na temat ilości odcinków?

    [Odpowiedz]

  6. Już kilka razy to pisałem. Seria ma 15 odcinków, z których 12 zostało wyemitowanych w telewizji, natomiast reszta pojawi się na oficjalnej stronie anime.

    [Odpowiedz]

  7. Ahh odcinek był genialny, świetna scena gdy szeptała mu do ucha, hehe :D jeszcze lepsza jak jej stary zaczął gadać (pomyślałem wtedy O fak! on gada!) Pozatym dawno nie widziałem zakłopotanej Hitagi, gdy Koyomi chwycił ją za ręke widać było rzeczywiście że między nimi iskrzy. Szkoda że ominęli końcową scene ale co tam, tego typu stuff jest rzadki w serii więc to co pokazali było naprawde wystarczające. Mam nadzieje że następny będzie podobnie dobry (bo raczej nie lepszy xD)

    [Odpowiedz]

  8. A właśnie, co zwróciło moją największą uwagę – Hitagi wygląda MEGA świetnie w tej fryzurze z pierwszej sceny :D

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.