Pandora Hearts 25 (Koniec?!)
Przez 20+ odcinków tak ładnie żarło, aż tu na koniec zdechło…
Jaki tu spokóóóój, nic się nie dziejeeee… Siedzimy sobie, popijamy herbatkę… Aż tu nagle wujek Oskar zaproponował, żebyśmy wrócili do posiadłości Bezariusów. Do domu. Jest tylko jeden mały problem. Nie mówiłem o tym zbyt często, bo nie jest to specjalnie przyjemne, ale obawiam się reakcji mojego ojca. Gdy widziałem go ostatni raz, ponad dziesięć lat temu, usłyszałem od niego „Wolałbym, żebyś się nigdy nie urodził”. Jak widzicie, nie jest to coś, co można łatwo puścić mimo uszu. Wujek Oskar jednak zaskoczył mnie ponownie. Otóż mojego ojca nikt nie widział od dziesięciu lat. Nie mogli go znaleźć przed ceremonią mojego wkroczenia w dorosłość, nie znaleźli go też, kiedy byłem w Otchłani. Tylko czemu mi nie powiedzieli? Mieli już tyle okazji…
Cóż, nie w moim stylu zamartwiać się czymś długo. Dotarliśmy w końcu do posiadłości. Ile tu wspomnień, choć nie wszystkie są przyjemne. Pani Kate, moja dawniejsza opiekunka, przygotowała przepyszną kolację, z miejsca zaskarbiając sobie dozgonną miłość Alice. Było całkiem przyjemnie, dopóki wujek Oscar nie wrócił do tematu mojego ojca. Dowiedziałem się, że ojciec zawarł kontrakt z Chainem – tylko tak mógł oficjalnie zostać jednym z czterech diuków. Tylko że nie był to zwykły Chain. To Gryphon. Był nawet namalowany na ścianie za mną. Gilbert próbował mnie powstrzymać, ale spojrzałem…
To był przerażający widok. Nie chodziło nawet o sam obraz. Gryphon, Chain mojego ojca, był tym, który zaciągnął mnie do Otchłani. Czy to oznaczało, że mój ojciec współpracuje z Baskerville’ami? Aaah, trochę tego dla mnie za dużo. Zostawiłem resztę towarzystwa i uciekłem pomyśleć w samotności.
Przynajmniej teraz było jasne, dlaczego ojciec mnie nienawidzi. Jestem powiązany z tragedią Sabrie, mogę kontrolować Wolę Otchłani… Ale do jasnej cholery, przestańcie mi cały czas wmawiać, że jestem reinkarnacją Jacka! Tyle razy powtarzałem Alice, że powinna przestać się przejmować tym, co mówią inni i po prostu być sobą. Ja też tak chcę, chcę być sobą, a nie kolejnym wcieleniem bohatera sprzed lat. Chcę, żeby ojciec mnie zaakceptował, mnie jako Oza…
Marudziłbym tak dłużej, ale przerwała mi Alice. Dziewczyna czasami naprawdę potrafi być pomocna, aż się zdziwiłem. Ostatecznie, następnego dnia rano byłem znów rześki i gotowy do działania. Korzystając z obecności Breaka poprosiłem, żeby ustawił mi spotkanie z Baskerville’ami. Chcę spotkać się z ojcem.
Po krótkich poszukiwaniach wśród danych Pandory, Gilbert znalazł informację o prawdopodobnej siedzibie Baskerville’ów. 200 kilometrów od Reveille. W Sabrie. Właściwie to było do przewidzenia. W każdym razie, wsiedliśmy – Gil, Alice, Break i ja – w powóz i udaliśmy się na miejsce tragedii sprzed stu lat. A tam spotkaliśmy Baskerville’ów i znanego mi już Chaina o wdzięcznym imieniu Gryphon. Drań, znowu próbował wrzucić mnie do Otchłani. Ale nie docenił mnie. Byłem już na tyle silny, że nie potrzebowałem pomocy Gilberta w uwalnianiu mocy Alice. Jakby to ująć… B.Rabbit dał czadu. Bez większych ceregieli, jednym eleganckim uderzeniem zmiótł Gryphona i zrównał wszystko w promieniu chyba kilometra z ziemią. Tak się to robi! Widziałeś, tatusiu? To ja, twój syn, Oz Bezarius i mój niezastąpiony Chain. Nie uciekamy – walczymy i wygrywamy. Przyzwyczajaj się.
Chociaż to nie rozwiązuje jeszcze wszystkiego, prawda? Jeszcze tylu rzeczy nie wiem, jeszcze kilka problemów czeka, by je rozwiązać, jeszcze tyle tajemnic chce ujrzeć światło dzienne… Ta historia jeszcze nie dobiegła końca.
A teraz, celem podsumowania, głos przejmę ja – Miranda.
Na początek będzie o zakończeniu. Chociaż jak mam mówić o zakończeniu, które de facto niczego nie kończy?! Nie zamknęło żadnego wątku (poza żywotem Gryphona) i nie wyjaśniło praktycznie nic. Może i ten ostatni odcinek rzucił nieco światła na relacje Oza z ojcem, ale nie rozwiązał nic. Zabicie ojcowskiego Chaina nie znaczy aż tak wiele. Poza tym ta niesamowita moc Oza jest podejrzana – „finałowa” walka była przez to dość nijaka, o wiele za krótka i nie na miejscu. 15 minut nic się nie dzieje, potem jednominutowy pokaz mocy i 3 minuty sentymentalnej gadki – nie tak powinien wyglądać odcinek wieńczący serię. Już sensowniej by to wszystko wyglądało, gdyby zakończyć na odcinku 24, a nie zaczynać nowego wątku z wycieczką do Sabrie i potraktować go tak okrutnie skrótowo.
Nawet nie będę próbowała wymieniać, które wątki pozostały otwarte, bo szkoda miejsca. Jedyne, co może uratować to tak-zwane-zakończenie to druga seria, na którą po cichu bardzo głośno liczę. Jeżeli nie ona, to byłoby to najmarniejsze zakończenie ever. Więc pozostanę przy wersji, że odcinek 25 jest po prostu ostatnim przed pierwszym epkiem drugiej serii.
Co mnie jeszcze martwi to fakt, że do ~23 odcinka anime bardzo mocno trzymało się mangi (nadrobiłam w weekend zaległości, wszystkie upublicznione 40 czapterów). Akcja z epka 24 była już czystym wymysłem scenarzystów od animca. Wycieczka do Sabrie z tegoż nieszczęsnego 25 epa w mandze wyglądała zupełnie inaczej… Żeby nie zdradzać za wiele, powiem tak: ostatnie dwa odcinki nie stanowią aż tak poważnej przeszkody, by druga seria nie mogła się dalej trzymać mangi. Ale jeżeli scenarzyści owej możliwej drugiej serii pójdą w ślady ludzi od pierwszego FMA, to może być krucho. Tyle moich przemyśleń na ten temat.
A o serii ogólnie? Na początku dość niemrawo się rozwijała, chociaż większość postaci polubiłam niemalże z miejsca. Potem było coraz lepiej, by za połową nabrać już bardzo wciągającego tempa. Co do samej fabuły – zabawa z Alicją w Krainie Czarów okazała się być dobrym, a może raczej dobrze zrealizowanym pomysłem. Nie była specjalnie wymagająca, ale nie zaliczyłabym tego do wad. Dostaliśmy całkiem zgrabnie połączone momenty poważne z komediowymi (ah, ten ep 20 ^^), paradę postaci z charakterkami, mniej lub bardziej wyrazistymi (Szalony Kapelusznik oficjalnie zostaje moim ulubieńcem), wszystko to okraszone świetną (podobno, ja tam się nie znam) muzyką i troszkę retro grafiką (która jednak pasuje do reszty).
Ergo: Pandora Hearts to bardzo sympatyczna seria na odprężenie się, a niekoniecznie na odmóżdżenie (od tego jest Needless :]).




























29 września, 2009 o 15:40:49
Ja nie widzę innej opcji – musi być 2 sezon!
[Odpowiedz]
29 września, 2009 o 21:12:35
Seconded.
[Odpowiedz]
29 września, 2009 o 22:49:25
Yyyy… w sumie to przed chwilą pisałem o tym samym na gildii, więc nie chce mi się powtarzać.
W skrócie – jeśli to ma być naprawdę koniec tego anime, to sorry, ale zaliczyliśmy właśnie straszliwe żenua.
No chyba że to tylko (chwilowa) przerwa w emisji – ale wtedy jakiekolwiek ocenianie mija się z celem. Cóż, pożyjemy zobaczymy.
[Odpowiedz]
30 września, 2009 o 06:55:17
Końcówka strasznie odbiegła od mangi i na tym się zawiodłem, ale 2 seria będzie(tak myślę).
[Odpowiedz]
30 września, 2009 o 13:57:07
Ja zgadzam się z ostatnim zdaniem
Zakończenie jak zakończenie. Nie widzę innej możliwości jak następna seria. A pamiętacie jak się zakończył pierwszy Code Geass i ile trzeba było czekać na drugą serię?
I moc Oza wcale nie byłą taka tajemnicza. Cały czas ją miał, ale nie potrafił jej wcześniej użyć. I to nie po raz pierwszy jej użył w tym odcinku, ale właśnie w poprzednim kiedy pokonał tego „gadziego” chaina (zamienił go w proch).
[Odpowiedz]
30 września, 2009 o 18:07:54
Dziwi mnie, że nikt nie wspomniał o wspaniałym utworku, który leciał pod koniec tego odcinka. W moje łapki wpadł OST2 Pandory i owy kawałek przesłuchałem już kilkakrotnie. Jest po prostu świetny!
Dla zainteresowanych link do YT.
[Odpowiedz]
01 października, 2009 o 03:41:30
Mnie nie porwał ani trochę. Zresztą ogólnie drugi OST jest taki sobie.
[Odpowiedz]
01 października, 2009 o 09:25:32
Zgadzam się z Tenchim. Odnośnie drugiego OSTa mam takie mieszane uczucia. Pierwszy był lepszy. Najlepsze utwory to wciąż Black Rabbit i Pandora Hearts
[Odpowiedz]
01 października, 2009 o 13:47:27
Też uważam, że OST1 był lepszy, ale po prostu ten utwór wyjątkowo mi się spodobał.
[Odpowiedz]
01 października, 2009 o 18:36:38
To jeszcze ‘podobno’ mnie koniec .
Bardzo dużo scen ‘zataili’ , w mandze jest 41 chapterów ,a tu zrobili tylko 25 .. ._.
[Odpowiedz]
01 października, 2009 o 20:35:42
Tak to jest jak się ekranizuje jeszcze nie skończone mangi
[Odpowiedz]
03 października, 2009 o 16:12:31
Lepiej tak ekranizować, niż samemu wymyślać zakończenie. Wolę czekać na drugi sezon niż zgrzytać zębami przy wymyślonej przez producentów anime końcówce.
[Odpowiedz]
03 października, 2009 o 18:31:40
Ale drugi sezon i tak nie pójdzie torem mangowym, bo cała ta końcówka zbyt dużo zamieszała i zmieniła, czyli koniec końców, może powstać nawet kolejne siedem sezonów. Jeśli twórcy mają chociaż zalążki inteligencji w głowach, to nie będą chcieli iść torem mangowym, bo nie będzie się to w ogóle kupy trzymać.
Ja jestem zawiedziony, przyśpieszyli to wszystko, wymyślili jakieś bezimienne złe stworki i zabili griffina. Na prawdę, ciekawe jestem jak oni sobie w ogóle wyobrażają następny sezon
Mogli równie dobrze skończyć po akcji z Barmą,dodać już tam ta babkę Sharon i odczekać spokojnie.
[Odpowiedz]
03 października, 2009 o 18:33:53
Swoja drogą nie wiem czy tylko mi, ale spoiler tag nie chciał zadziałać
[Odpowiedz]
03 października, 2009 o 18:40:43
Pokaż ▼
[Odpowiedz]
03 października, 2009 o 23:27:18
A ja dalej twierdzę, że jeszcze nie jest za późno i jeżeli scenarzyści się postarają, to mogą wrócić (choć nieco okrężną drogą) do fabuły z mangi. Nie jestem tylko pewna, co byłoby lepsze – wracać do niej na siłę czy próbować wymyślić coś po swojemu. Ehhh… Zresztą, co ja się martwię, poczekam na drugą serię i wtedy albo będę chwalić albo będę miała co wdeptać w ziemię. A na razie poczytuję sobie mangę i oglądam DVD specjale (oj, fanserwis miejscami piękny, choć raczej panów nie zainteresuje
).
[Odpowiedz]
04 października, 2009 o 00:59:33
Czytając pierwszą część wypowiedzi już „napalałem” się na jakieś akcje z Sharon, damn it
!
[Odpowiedz]
04 października, 2009 o 21:29:13
No właśnie – czekamy na jakiś fanserwisowy special z panienkami.
A odkręcić fabułę zawsze się da. Można to zrobić tak jak miało to miejsce w przypadku Fushigi Yuugi. Końcówka serii TV to była jedna wielka fantazja, gdyż ekranizacja miała zakończyć się po 13 tomie mangi. Potem jednak okazało się, iż mają powstać OVA ekranizujące pozostałe tomiki. Wydano więc pierwszą serię OVA, która poodkręcała to co namieszali pod koniec serii TV, a dopiero potem drugą serię OVA, tę z właściwą treścią.
[Odpowiedz]
04 października, 2009 o 22:40:34
Jako że nie chcą mi działać spojlertagi, to na wszelki wypadek sygnalizuje go tym zdaniem. Okej zaczynam.
Tylko że w mandze Oz nawet teraz nie wie że tak naprawdę to ojciec zrzucił go w otchłan/abyss/zwał jak zwał. Co więcej, do przedostatniego chaptera na dzień 4 paźdz. 2009 roku, nie widział go po swoich 10 letnich wakacjach. I poza tym, Griffin zdechł, a Zai w mandze używa go sobie podczas pogadanki z Gilbertem.
Pewnie, mogą to odkręcić, mogą udać ze 3 ostatnie odcinki to sen, albo wydać oavke z alternatywnym zakończeniem. Albo najlepiej niech zrobią pandora Hearts: Brotherhood, i dadzą to jakiemuś porządnemu studiu do zekranizowania. Takiemu co pomści 1 serią dobrą animacją, bo nie ma co czarować, pandora hearts wygląda brzydko.
[Odpowiedz]
05 października, 2009 o 17:43:49
Byle tylko nie napakowali tam CG jak na przykład do Sora wo Kakeru Shoujo, bo wtedy przestanie być strawne dla oka.
[Odpowiedz]
10 listopada, 2009 o 20:37:52
To, że końcówka odbiega od mangi (która ciągle wychodzi, proponuję zobaczyć datę wydania ostatniej…) nie znaczy, że jest kiepska. Ja czekam na sezon drugi bo szczerze powiedziawszy NIE WYOBRAŻAM SOBIE, żeby drugi sezon nie wyszedł praktycznie nic nie wyjaśniono, wszystkie wątki otwarte, zero a przynajmniej bardzo bardzo mało odpowiedzi..Cóż, trzeba czekać a póki co zachęcam do czytania mangi, chapter 42 wyszedł 25 października i jest bardzo bardzo ciekawy. Anime w drugim sezonie śmiało może powrócić do szlaku mangowego, dziwię się, że niektórzy piszą, że to niemożliwe (dziwne, bardzo dziwne podejście;p). Mam olbrzymią nadzieję, że druga seria pojawi się wkrótce i że się w ogóle pojawi..nie tak jak z Claymorem;p
[Odpowiedz]
06 kwietnia, 2010 o 18:06:59
O boże.
Bardzo bym chciała, żeby wyszła druga seria. Już podpisałam na to petycję!
Zwariowałam na punkcie Pandora Hearts! Tak zakończyli ostatni odcinek, że poprostu MUSI powstać druga seria! Nadal nie wiem, co z licznikiem czasu Oza? Co się stanie, jak się zakończy, jak wtedy, gdy tej kwiaciarce?
[Odpowiedz]
24 lipca, 2010 o 09:18:35
Starznie rozwalili to anime. Wygląda jak by miało z ładne parę lat a przecież jest nowe. Brakowało im funduszy i takie coś powstało. Dlaczego nikt nie chce zabrać się do czytania mangi? jest o wiele lepsza i bardziej interesująca. Nie wiem jak oni mogą zrobić 2 sezon bo przecież od 20 odcinka lecą filery ;/. i ten odcinek też nie jest zgodny z mangą. Pokaż ▼
Ludzie spektakulują nad tym co może się stać i najprawdopodobniej wychodzi śmierć Oza ale to tylko przypuszczenia xD. No bo żeby go uratować trzeba zabić Alicję a na to Oz się nie zgodzi. Może Oz zmieni się w łańcucha xD było by ciekawie…
[Odpowiedz]
27 sierpnia, 2010 o 11:22:39
JA CHCE 2 SERIE x.x Katie jak jeszcze tu bedziesz to napisz gdzie podpisalas ta petycje ?? 2 seria musi byc
[Odpowiedz]
14 stycznia, 2012 o 00:18:43
stary jak chcesz pisac terycje to w ciągu tygodnia 10-30 tyś podpisów ci załatwie albo i więcej
[Odpowiedz]
14 stycznia, 2012 o 00:19:18
z moim na czele
[Odpowiedz]