VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.0/5 (13 głosów)
Bleach 239
5 paź 14:41:11
Kategoria: Bleach | Napisane przez Dino 10 komentarzy

snapshot20091005141538snapshot20091005141709snapshot20091005141857

Wreszcie coś ciekawego: Hitsugaya vs. Hyorinmaru.

snapshot20091005142113snapshot20091005142219snapshot20091005142303snapshot20091005142504snapshot20091005142554snapshot20091005142630snapshot20091005142642snapshot20091005142728snapshot20091005142847

Matsumoto i Hinamori kontynuowały swe walki, obie jednak nie radziły sobie zbyt dobrze. Do tego ich przeciwniczki uprzykrzały im życie, Haineko nazywając Matsumoto staruchą, a Tobiume ględząc Hinamori o tym, jak to wszyscy dookoła ją oszukują. Obie Shinigami nie dały się jednak wyprowadzić z równowagi, a nawet jeśli dały to tylko pozornie, i dzięki podstępowi i pracy zespołowej udało im się zwyciężyć i pochwycić swoje Zanpakutou. Nie obyło się oczywiście bez umoralniającej przemowy Hinamori. Tymczasem gdzie indziej zaczęła się walka pomiędzy Hitsugayą i Hyorinmaru, który nie chciał uwierzyć, że taki dzieciak jak kapitan dziesiątego oddziału może być jego panem. Hitsugaya przez cały czas próbował mu to przypomnieć, aż wreszcie sam wspomniał chwilę, gdy go poznał (a także gdy poznał Matsumoto). Hyorinmaru nawiedzał go wtedy w snach, podczas których Hitsugaya wydzielał wysokie reiatsu, krzywdząc tym samym swą babcię. Chłopak spotkał przypadkiem Matsumoto, która zauważyła co się z nim dzieje i zaproponowała mu, by został Shinigami. Hitsugaya oczywiście skorzystał z tej rady. Powróciwszy do walki, młody kapitan nabrał nowej siły i zdołał uwolnić swoje shikai. Zaatakował Hyorinmaru z pełną mocą, a ten przypomniał sobie wreszcie kim jest i do kogo należy. Podczas gdy Hitsugaya odzyskał swój miecz, Muramasa wędrując po Hueco Mundo odnalazł wreszcie to czego szukał. Po pokonaniu wielu Hollowów napotkał dziwnie wyglądającego osobnika, którego unieszkodliwił, i który to ma być częścią jego szatańskiego planu.

Powiem szczerze, że całkiem nieźle się bawiłem oglądając ten odcinek. No, właściwie to drugą jego połowę, ponieważ pierwsza to kontynuacja niezbyt ciekawej walki Hinamori i Matsumoto z ich irytującymi zanami. Za jedyny fajny jej moment uważam zakończenie, kiedy to obie Shinigami bardzo fajnie wykorzystały kidou, zwłaszcza Hinamori, która jak zawsze bryluje w ten dziedzinie. Niestety cały efekt szlag trafił przez kolejną pseudo głęboką scenę, kiedy to Hinamori przy akompaniamencie Matsumoto próbowała nawrócić Haineko i Tobiume na jasną stronę mocy, nakłonić do pokoju, miłości, poszanowania życia, ludzi starszych, środków komunikacji miejskiej i picia tylko dietetycznej coli. No ale do tego ten filler zdążył nas już przyzwyczaić więc nie ma co spodziewać się czegoś ciekawszego. W każdym razie potem następuje druga część odcinka. Zdecydowanie lepsza część. Walka Toshiro i Hyorinmaru wyszła moim zdaniem naprawdę fajnie. Dobra akcja, emocje, grafika na jakimś takim wyższym niż zwykle poziomie (albo to tylko moje wrażenie…). Super, naprawdę super. Ale najlepsze jest to, że Pierroci nareszcie zekranizowali rozdział -15 mangi – „Hyōgen ni Shisu” („Dying in the Ice Fields”). Chodzi oczywiście o wspomnienie z młodości… eee… młodszej młodości Hitsugai. Nie obyło się niestety bez cięć, nie ma więc Hinamori na początku ani rozmowy z babcią. Przy czym o ile mnie pamięć nie myli gdzieś w serii pojawiła się już kiedyś opuszczona tutaj scena odejścia Hinamori więc nie jest to wielką stratą. Rzecz jasna znowu dostaliśmy mega wzniosłe zakończenie walki, ale tym razem wyszło całkiem dobrze, głównie ze względu na to, że jego tło rzeczywiście było całkiem epickie i nie wyglądało to nareszcie tak sztucznie jak do tej pory. Znowu również, tutaj minus, dzięki interwencji jakichś kosmicznych mocy wyższych, udało się uwolnić shikai mimo ucieczki ducha miecza. Wcześniej zrobił to Renji, teraz Hitsugaya. Ech, oni chyba nigdy się nie nauczą. Kolejną sprawą jest Muramasa i dziwna postać, którą spotkał. Nie jest to zwykły Hollow, to na pewno. A to stwierdzenie w połączeniu z jego kształtem, odpowiadającym kształtowi Vasto Lorde ukazanemu kiedy Hitsugaya objaśniał siłę Hollowów, może sugerować, że jest to Vasto Lorde właśnie. Ale czy naprawdę dajecie wiarę, że taki Muramasa bez żadnego problemu zdołałby odnaleźć Vasto Lorde ukrytego nawet przed Aizenem, a co dopiero go jeszcze pokonać i to nie nabawiając się przy tym nawet najmniejszej ranki ani nawet nie niszcząc sobie ubranka? Toż to by była jakaś paranoja. No ale z ocenianiem tego lepiej poczekać na jakieś wyjaśnienia, póki co lepiej to zostawić. Tak więc pierwsza połowa epka na minus, druga na plus (choć też ma swoje gorsze chwile), ocena także będzie pośrodku – 3/5.

Bleach 239, 3.0 out of 5 based on 13 ratings

10 odpowiedzi dla “Bleach 239” RSS icon

  1. czy ktoś się orientuje do kiedy będą trwać te fillery??;/

    [Odpowiedz]

  2. Możesz sobie sprawdzać tutaj. Lista odcinków Bleacha zawsze na kilka do przodu. Jak widać po tytułach ostatni podany, 243, to wciąż filler. Innego źródła informacji w tym temacie nie posiadam. Od początku jednak obstawiałem, że filler będzie miało coś ok. standardowych 26 epków, może ze dwa, trzy mniej. Ale pamiętajmy, że im krótszy on będzie, tym szybciej pojawi się kolejny : /

    [Odpowiedz]

  3. a jak tam wrażenia po 3 kinówce? jeśli oglądałes oczywiscie :D

    [Odpowiedz]

  4. Miałem to trzymać jako niespodziankę, ale skoro już padło pytanie, to zdradzę że opis trzeciej kinówki trafi na AC. Niestety nie mogę teraz powiedzieć dokładnie kiedy ale postaram się go tu wrzucić albo w nadchodzącym, albo w przyszłym tygodniu, ale to już na pewno. Przepraszam za takie opóźnienie ale chwilowo nie mam nawet specjalnie czasu obejrzeć ten film (tak, jeszcze nie widziałem choć mam) a do tego chcę trochę bardziej zabawić się z opisem, bo w końcu będzie troszki wyjątkowy. Tak więc opis będzie. Prędzej czy później, ale będzie : ]

    [Odpowiedz]

  5. O, w takim razie przykro mi, że zepsułam niespodzianke ;) nie będe spoilerować, powiem tylko że w filmie najlepsze to co w poprzednich: wielka bitwa na koniec :)

    A wiec pozostaje mi czekać na opis :D

    [Odpowiedz]

  6. Spoko, spoko. Niespodzianka i tak może jeszcze będzie, ale inna. Może, jeszcze nic pewnego : ]

    [Odpowiedz]

  7. A mnie szczególnie rozweseliła końcowa scenka walki Toushirou z Hyorinmaru, a zwłaszcza jak go niósł na rękach… Nie wiedzieć czemu, przypomniało mi to Sebastiana i Ciela (Kuroshitsuji ^^) i skojarzyło się ze znanym nam wszystkim gatunkiem yaoi ^,^

    [Odpowiedz]

  8. Ja widząc jak Hyorinmaru niesie na rękach Hitska, i wszystko takie ładne i nastrojowe, od razu zmroziłem się przerażeniem na myśl o szalejących atystycznie yaoistkach. I co? I minęly ze dwa dni i widziałem pierwszy yaoi fanart… dżizas.

    [Odpowiedz]

  9. A może oni olewają sonie te epki bo w międzyczasie robią prawdziwego beacha? haha
    A co do filmu kinowego to mnie n baaaardzo zaskoczył. Naprawde dobry, chyba najlepszy jak dotąd pomimo finału.

    [Odpowiedz]

  10. ej a pozatym kolejny idiotyzm – wiem wiem cały filler sie z nich składa, ale akurat lubię Hinamori. Po diabła recytuje inkantacje do kidou marnego 9 poziomu skoro jest w tym przecież najlepsza.

    [Odpowiedz]