Bleach – rozdział 377
9 paź 14:17:00
Kategoria: Bleach (manga) | Napisane przez Dino 19 komentarzy

ACbleachmanga

Uwaga. To jest opis mangi „Bleach”. Jeżeli oglądasz jedynie anime, nie wchodź dalej, ponieważ znajdują się tam spoilery z mangi, które zepsują Ci zabawę z oglądania serialu. Czytając dalej, robisz to na własną odpowiedzialność.

Wstępu słów kilka

Witajcie moi mili. Podejrzewam, że możecie byś troszkę zaskoczeni, widząc na AC opis mangi. I nie dziwię się Wam. Niemniej bardzo niedawno, w jednym z komentarzy do 239 odcinka anime, pisałem o małej niespodziance. Oto i ona, pierwszy opis mangi Bleacha i pierwszy opis mangi w ogóle na stronie Anime Chronicle. Nie powiem, mam małą tremę jako swego rodzaju pionier. Mam także nadzieję, że pomysł opisywania mangi przypadnie Wam do gustu. Jestem pewien, że przynajmniej części tak, sądząc po tym, jak często dyskusje o mandze próbowały wkraść się do komentarzy pod opisami odcinków anime. Teraz mamy więc oddzielne miejsce na jedno i drugie i myślę, że powinno to wszystkich zadowolić. Uprzedzam jednak, że teraz tym bardziej będę ścigał wszelkie komentarze dotyczące mangi pod opisami anime. Miejsce na mangę jest tutaj i tylko tutaj. Tyczy się to również oczywiście odwrotnej sytuacji. Proszę w komentarzach do mangi nie pisać o anime, jest do tego odpowiednie miejsce.

Kolejną sprawą natury technicznej jest dość skromna oprawa wizualna opisu. Po pierwsze jak widać nie ma do niego wstępu, ani w formie obrazu ani też tekstu wprowadzenia. Musicie mi to wybaczyć, jednak pamiętając, że wielu fanów ogląda jedynie anime, nie chciałem nikogo narazić na spoilery z mangi. W rozwinięciu jak widać także mamy tylko jeden obraz – okładkę. I tak będzie zawsze, będę wrzucał tu tylko okładkę bo gdybym wrzucał więcej stron, równie dobrze AC mogłoby się przeistoczyć w stronę ze skanlacjami a przecież to nie o to tu chodzi.

Następnie, zdaję sobie sprawę, że trochę dziwnie jest zaczynać nagle opisywać coś od tak późnego momentu. Podobnie było jednak z anime Bleach. Tam na wstępie zamieściłem krótkie streszczenie wcześniejszych wydarzeń serii. Tutaj nie będę tego robił, bo w większości po prostu bym się powtarzał. Zresztą, każdy kto czyta te słowa dobrze wie co się działo, myślę że nie będzie z tym żadnych problemów.

I to chyba tyle wyjątkowości jeśli chodzi o opisy mangi, reszta będzie jak zawsze czyli streszczenie, moja opinia i oczywiście pole do popisu dla Was w komentarzach, których jak mam nadzieję nie zabraknie.

Na koniec udzielę jeszcze z góry odpowiedzi na pytanie, które, jak podejrzewam, może się pojawić. Czy będą pojawiać się opisy także innych mang? Otóż nie mam pojęcia. Sam ze swojej strony takowych nie planuję i z tego co wiem, nikt inny z redakcji także. Jak to jednak będzie w przyszłości nie sposób powiedzieć.

Teraz, wreszcie, czas już skończyć ten przydługi wstęp i przejść do meritum. Zaczynamy.

Bleach 377 – „Shout at the Dark”

18-19

Kensei stanął do walki z Wonderweissem w miejsce rannej Mashiro. Były kapitan dziewiątego oddziału nie zamierzał się patyczkować ze swym przeciwnikiem, od razu uwolnił swoje bankai – Tekken Tachikaze. Tymczasem Aizen prowokował do walki zgromadzonych przed nim Vizardów i Shinigamich. Shinji próbował powstrzymać swych towarzyszy przed pochopnym działaniem ale Hiyori nie wytrzymała i rzuciła się na Aizena. Nie zdążyła się jednak do niego zbliżyć, gdy jej ciało zostało rozpołowione przez shikai Gina. Teraz jedyną nadzieją na uratowanie jej jest przybycie Inoue, jednak jest to dość złudna nadzieja.

I tak właśnie przedstawia się najnowszy chapter. I, moim skromnym zdaniem, przedstawia się świetnie. Nużąca już trochę bitwa w fałszywej Karakurze wreszcie na nowo nabrała jaskrawych kolorków, a to za sprawą naszych ukochanych złych, którzy ukrócili, nareszcie, harce jasnej strony mocy. Szkoda, że musiała przed tym paść cała trójka Espady, ale lepiej późno niż wcale. Zwłaszcza, gdy dzieje się to w takim stylu. Aizen jak to Aizen, jest uśmiechniętą mendą, jaką uwielbiamy, ale Gin… Gin pokazał się z jak najlepszej strony. Ze swej morderczej strony. Przez cały czas miałem nadzieję, że kiedy wreszcie naprawdę zacznie się porządne rzeźnienie w tej bitwie, to właśnie za sprawą Gina. I proszę, wystarczył ułamek sekundy, jeden atak shikai, i już jedną walcząca mniej. Oczywiście istnieje możliwość że jeszcze ją uratują ale mam nadzieję, że tak się nie stanie. Z dwóch powodów. Po pierwsze, dobrzy muszą wreszcie zacząć ginąć a to jest najlepszy ku temu moment. Chciałoby się rzec: „teraz albo nigdy”. Po drugie zaś, bądźmy szczerzy, dziwne jest że Hiyori w ogóle jeszcze dycha, co dopiero gdyby miała doczekać ratunku ze strony Inoue, która siedzi w Hueco Mundo. Tak więc niech się dzieje rzeź, lud domaga się szlachetnej krwi. Poza tym mamy oczywiście inną ważną rzecz czyli kolejne bankai a przy tym pierwsze ukazane w serii bankai Vizarda (nie licząc Ichigo). Ciekawe jest także to, że to również właśnie Kensei jako pierwszy z Vizardów pokazał nam swoje shikai. Bankai póki co zobaczyliśmy na jednym jedynie panelu ale zapewne niedługo dowiemy się, co też ono potrafi. Swoją drogą ukazanie go tutaj jest lekkim zaskoczeniem, zwłaszcza że ostatnimi czasy takie rzeczy były zapowiadane dramatycznymi końcówkami rozdziałów, co by narobić smaku na kontynuację. Fajnie, że tym razem nie było żadnych zapowiedzi i dostaliśmy bankai tak nagle. I to byłoby na tyle w tym tygodniu. Podsumowując, moim zdaniem chapter jest świetny i stoi na sporo wyższym poziomie niż większość ostatnich rozdziałów. A za tydzień powinniśmy wrócić wreszcie do Hueco Mundo. Myślę, że zmiana scenerii wszystkim dobrze zrobi, tym bardziej, że i tam powinno się dziać bardzo ciekawie. Pozostaje czekać!

Bleach - rozdział 377, 5.0 out of 5 based on 1 rating

19 odpowiedzi dla “Bleach – rozdział 377” RSS icon

  1. Jak mogli zrobić to Hiyori? No jak !? Jedna z fajniejszych postaci całej serii tak nagle zostaje przecięta wpół i pada na ziemię. Jeśli Inoue się nie pośpieszy i jej nie uratuje, to bardzo się zawiodę.

    [Odpowiedz]

  2. Yeah! Opisy mangi, dobrze Dino :D

    No i nareszcie się doczekaliśmy końca walk z espadą w Karakurze. Dłużyło się to jak cholera pomimo kilku odcinków, które były naprawde mega. Może byłoby lepiej gdyby tak przeczytać cały tomik naraz? Nieważne, w każdym razie wreszcie jest to co od dawna chciałem – powrót psychopaty Ichimaru,oj bardzo lubię tego gościa, hehe no i Ichigo L-: Jak ja dawno go nie widziałem w mandze. Już wprost nie mogę się doczekać kolejnego chaptera ^^

    [Odpowiedz]

  3. Dino powinieneś zacytować początek 50-któregoś ep anime: „pora na więcej bryzgającej krwi i tańczącego mięsa” haha :D

    [Odpowiedz]

  4. A dzięki Barnik, miło widzieć, że pomysł przypadł komuś do gustu : ] Gdyby ktoś miał jakieś propozycje co do wyglądu czy treści tych opisów, proszę walić bez obaw.

    I także z radością powitałem pyszczek Ichigo na końcu tego rozdziału, dawno go już bardzo nie było i się zdążyłem poważnie stęsknić za naszą Truskawą.

    Kazio, ja także lubię Hiyori, jest świetna, ale niemniej w Bleachu w końcu musi paść ktoś z dobrych. Ktokolwiek. Nawet gdyby szlag trafił moich ulubieńców jak np. Byaka, Ukitake, Uraharę czy Ishidę, to bym przyklasnął Kubo. Jedyni, którzy według mnie muszą to przeżyć, to Ichigo i Rukia. A reszta, choćbym nie wiem jak ich lubił, może padać. Jedyny przypadek, kiedy mógłbym wybaczyć uratowanie Hiyori (co byłoby szczytem głupoty, ona już powinna nie żyć a co dopiero czekać na pomoc) to gdyby w zamian padła horda innych postaci. Bo dobrzy muszą zacząć ginąć. Bleach jest super, kofciam go bardzo, ale ta jednostronność jest strasznie irytująca. Ja chcieć krwi!

    [Odpowiedz]

  5. Myśle że Hiyori przeżyje ;( skoro powiedzieli że jest szansa zeby ja ocalić to tak się stanie

    [Odpowiedz]

  6. riciwind, powiedzieli żeby dać dramatyzmu ^^ „o kurde przeżyje? nie przeżyje? co to będzie? O_o”
    Dino, Bleach jest pierwszym anime i mangą na których punkcie dostałem szału, więc musiałem temu przyklasnąć L-: Ja tam się za bardzo niemartwię o Hiyori, trudno, ktoś paść musiał. Ale jak już ktoś ma padać to nie Urahara, o nie, chce jeszcze zobaczyć jego ban-kai L-:{

    Co do wyglądu… hmm myśle że można dać ze trzy takie małe screeny ale ostatnią stronę chaptera na całą szerokość wątku, to narazie mi wpadło. Oceny też nie ma potrzeby dodawać do wątku bo każdy by i tak klikał 5 gwiazdek ^^

    [Odpowiedz]

  7. Ciekawi mnie jak to ocenzurują w anime… pewnie odpadną jej tylko buty :D

    Ostatnia strona strasznie przypomina mi moment jak (Dragon Ball) Son Goku wracał od Kaito na Ziemie żeby ocalić wszystkich, teraz pewnie będzie tak samo… wparuje, walnie jakiś głupi, ckliwy tekścik i włączy swój SSJ2 nikt nie ogarnie o co chodzi, a Aizen ucieknie…

    [Odpowiedz]

  8. Może nie ocenzurują, zobaczymy, z resztą manga też za wiele nie pokazała.
    Chyba ci się za bardzo Ichigo kojarzy z tą jego podróbą z fillera z Luric…bb-bleah… no wiesz z kim. Zobaczysz, wyceluje miecz walnie se maske i zacznie sie rozwałka. Chociaż… co do tego Aizena to możesz mieć racje.

    [Odpowiedz]

  9. Pomysł opisywania mangi jest dobry, jednak dobór tytułu… zresztą, są gusta i guściki, whatever :P

    [Odpowiedz]

  10. Barnik, oczywiście, najpierw bankai i wszystkie inne bajery, a potem mogą kosić kogokolwiek xD Tak mam z Yamamoto. Nie lubię go strasznie i chcę żeby Aizen go jakoś chamsko ukatrupił ale najpierw chcę zobaczyć jego bankai, które musi być… musi być mega : ] Gość, którego shikai jest na poziomie bankai, musi miażdżyć bankaiem.

    Wyczes, wcześniej jakoś mi się to nie rzuciło w oczy ale masz rację, to wygląda tak jak tamten moment w Dragon Ballu. Nie zgodze się tylko z tym, że Ichigo pruje na ziemię. Co to to nie, najpierw muszą pokonac Yammiego (pewnie do niego pruje), muszą skombinować Gargantę no i przecież nie leciałby na ziemię sam, tylko z Inoue do pomocy a jej z nim nie ma. Najpierw załatwi aktualne sprawy a potem wróci.

    Uncle_alfred, jak mówisz, gusta są różne. Najlepiej po prostu nie zawracać sobie głowy tytułami, które akurat kogoś nie interesują. Bleach ma bardzo wielu fanów, więc ja jestem zdania, że dobór tytułu jest jak najbardziej właściwy.

    [Odpowiedz]

  11. o no włąśnie miałem dopowiedzieć żebyś wstawił logo bleacha na front ale mnie ubiegłeś ^^ Ale wtf, nie ma Rukii?

    [Odpowiedz]

  12. Rukii nie ma bo mój wykonawca to menda i akurat ją zasłonił logiem… Ale poza tym myślę że obrazeczek bardzo przyjemny ^^ Pomysł podsunął mi Zse1, myślę że fajnie to wygląda ^^ Tylko ten brak Rukii mnie boli…

    [Odpowiedz]

  13. no ale w doborze obrazka już Ci nie pomogę :P

    [Odpowiedz]

  14. Obrazek jest dobrany, nie trzeba :P

    [Odpowiedz]

  15. w sensie nowego

    [Odpowiedz]

  16. Nowego? Dobrze że o tym wspominasz, bo właśnie miałem wyjść z pewną propozycją, albo raczej małym ogłoszonkiem.

    Otóż jeżeli tylko ktoś chce, może przygotować swoją własną okładeczkę do opisów mangi Bleacha, co by nam nie było nudno z jedną. Byłyby stosowane zamiennie, więc im więcej tym lepiej. Jedynym wymogiem jest żeby miały takie same wymiary jak ten w tym opisie czyli 524 x 135. Powinno być na nich także logo Bleach i słówko manga (czcionka itp. obojętne) żeby było wiadomo o co chodzi. Reszta dowolna, można skupiać się na konkretnej lub konkretnych postaciach, na jakiejś grupie (np. Shinigami, Truskawa team, Espada itd.), nawet na przedmiocie czy miejscu. No i trzeba by było używać grafik mangowych, a nie typowo z anime. Czarno białe kadry z mangi jak najbardziej mile widziane, byleby nie wrzucać niczego czego nie było jeszcze w anime, co by spoilerów nie było (np. rogaty Ichigo zabroniony). Tak więc jeśli ktoś chce się pobawić to zapraszam, ogłoszenie powtórzę także przy opisie kolejnego rozdziału. Terminu nie ma, zawsze chętnie przyjmę obrazeczek ^^

    Obrazki proszę przesyłać na mojego maila: dinorzaur@gmail.com

    [Odpowiedz]

  17. Czarno białe kadry z mangi jak najbardziej mile widziane

    i jeszcze tekst czarny i będzie się co niektórym zlewać

    [Odpowiedz]

  18. Na grafice w Warszawie jestem, aj aż szkoda że mangi ani trochę nie umiem rysować xD

    [Odpowiedz]

  19. Ale nie musisz rysować, chodzi przecież przede wszystkim o używanie materiałów z mangi itp.

    Zse1, chodzi więc o to, żeby zrobić tak, żeby się nie zlewało. Nie miej ludzi za idiotów, takie rzeczy chyba każdy pojmuje.

    [Odpowiedz]