Kategoria: Pierwsze Wrażenie | Napisane przez Kazio 5 komentarzy

snapshot20091011195518snapshot20091011200112snapshot20091011200444

Nogizaka Haruka no Himitsu: Purezza

snapshot20091011195518snapshot20091011195557snapshot20091011195632snapshot20091011195733snapshot20091011195901snapshot20091011200014

Wszechstronnie uzdolniona, mądra dziewczyna z wyższych sfer, posiadająca wstydliwe hobby, powróciła na ekrany japońskiej telewizji. I to w odcinku, który pojawia się w większości szkolnych anime, czyli ukazującym wycieczkę do gorących źródeł. Co się z tym wiąże? Oczywiście dużo fanserwisu pary wodnej zakrywającej większą część ekranu. Jednak nie jest to typowa seria ecchi, więc oczywiście nie to było najważniejsze. Ogólnie pierwszy sezon Nogizaki Haruki był typowym lovcomem, parodiujący czasami inne anime. W tym odcinku takich parodiowych smaczków było raczej niewiele. W porównaniu do Seitokaia to wręcz znikoma ilość. Jednak seria skupia się na przygodach dziewczyny będącej zagorzałym otaku, więc gdzieniegdzie będzie można wyłapać różne nawiązania.

Ogólnie odcinek nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia, choć dość zgrabnie przypomniał stare postacie, oraz przedstawił nowe. Chodzi mi głównie o uroczą Aliceetia Rain, zwana także Alice-chan. Mimo swojego niepozornego wyglądu dysponuje ogromną siłą, a pod strojem pokojówki nosi broń znaną z Dokuro-chan. Niestety same wydarzenia i humor odcinka były dość przeciętne. Jednak biorąc pod uwagę pierwszy sezon, który bardzo miło się oglądało, to na pewno nie przegapię kolejnego odcinka.

Kobato.

snapshot20091011200112snapshot20091011200142snapshot20091011200208snapshot20091011200256snapshot20091011200322snapshot20091011200334

Uhhh jakież to było sweetaśne xD . Ciapciowatość i naiwność głównej bohaterki sprawiła, że przez cały odcinek na mojej twarzy widniał mały uśmieszek. Poczynania Kobato oglądało się naprawdę przyjemnie. I nie było to typowo wymuszane moe znane z K-ONa, lecz dawkowane w idealny sposób. Dlatego też nie czułem się zbyt przesłodzony po tym odcinku. Co do fabuły, to na razie wiemy, że Kobato musi zbierać do butelki ludzkie cierpienie, by dostać się do pewnego, specjalnego miejsca. Na razie nie wiemy, kim, lub czym jest Kobato i gdzie tak naprawdę chce się dostać. Wiemy natomiast, że w jej podróży towarzyszy mały pluszowy piesek mający o wiele więcej rozumu niż ona.

Mimo iż nie znam wielu prac grupy CLAMP to potrafię dostrzec pewną wyjątkowość w ich dziełach. Zwłaszcza ich projekty postaci są specyficzne (Geass, Mouryou no Hako) i muszę przyznać, że bardzo mi się podobają. Sama Kobato też wygląda super, dlatego brawa również dla studia Madhouse za jej tak ładną animację.

Kimi ni Todoke

snapshot20091011200444snapshot20091011200524snapshot20091011200551snapshot20091011200617snapshot20091011200700snapshot20091011200722

Wreszcie w tym sezonie przyszła kolej na jakiś typowy romans. Kimi ni Todake opowiada historię Sawako, która jest uważana za największy, szkolny postrach. Doszło nawet do tego, że wszyscy przekręcają jej imię mówiąc Sadako – znaną postacią z horroryu Ring. Jednak jest pewna osoba, która postrzega ją jako normalną dziewczynę. Tą osobą jest Shouta Kazehaya – chłopak chodzący do tej samej klasy co ona. I tak oto prezentuje się wstęp do tej miłosnej opowieści.

Muszę przyznać, że wszystko zaczęło się dość interesująco. Pod koniec odcinka miałem wrażenie, że Shouta już teraz wyzna swoje uczucia, ale jednak z tym będziemy musieli trochę poczekać. Natomiast widać wyraźnie, że ci dwoje mają się ku sobie, i albo już niedługo zaczną ze sobą chodzić, albo będziemy musieli czekać do samego końca nim to się stanie. Osobiście jestem za tym pierwszym. Już mam trochę dość tych głupkowatych zalotów znanych z wielu serii i wolałbym obejrzeć coś podobnego do Bokura ga Ita.

5 odpowiedzi dla “Pierwsze wrażenie: Nogizaka Haruka 2, Kobato., Kimi ni Todoke” RSS icon

  1. streszczenia odcinkow jak zawsze mi sie podobaja :)

    co do Nogizaka Haruka no Himitsu 2 mam nadzieje ze nie bedzie to strata czasu i ze miło bedzie sie oglądac, jestem ciekawa jak potocza sie losy Haruki i Yuto…

    Kobato – to prawda Clamp jest bardzo wyjatkowy i potrafi przykuc uwage, mam nadzieje ze anime bedzie dobre tak samo jak manga :D

    Kimi ni Todoke – zaczelam czytac mange i musze stwierdzic ze ma w sobie to cos… a po pierwszym odcinku widze ze anime moze byc tak samo dobre… nie bede zdradzac szczegolow, ale polecam wszystkim ta serie :)

    pozdrawiam serdecznie :)

    [Odpowiedz]

  2. Nogizake sobie odpuszczam, mimo wszystko do not want, 1 sezon nie był dla mnie na tyle dobry by kontynuować to.
    Kobato będę oglądał na dniach, czekam jeszcze na to czy jacyś inni suberzy wezmą się za subowanie tego, bo mimo wszystko lubię oglądać moje anime z najlepszymi subami, i w najlepszej jakości. A póki co, obejrzałem urywki z relka gg, i świetnie to dla mnie wygląda.
    Jestem zaś już po seansie Kimi no todoke, i w zasadzie całkiem nieźle wypadło. Wiadomo że ckliwości shoujo się nie uchronię, ale ogólnie właśnie jest nieźle :)

    [Odpowiedz]

  3. Kimi ni todoke – to jest anime, które po obejrzeniu pierwszego odcinka zachciało mi się zobaczyć go jeszcze raz :D Fabuła bardzo mi się spodobała, akurat takie romansidło trafiło wprost w mój gust. Czekam z niecierpliwością na kolejne.

    Kobato – Clampowate… – co akurat dla mnie jako wielbiciela ich dzieł jest dużym plusem :) Jak zwykle w duecie z Madhouse tworzą cudne dzieło. Uwielbiam zresztą kreskę jaką zastosowano tutaj (jak i w Tsubasa Chroniles) – sposób rysowania głównej bohaterki gdy jest zawstydzona, zakłopotana itp. :D

    Nogizaka zaczęła drugi sezon wyprawą do gorących źródeł, co akurat mi się nie spodobało :( Na szczęście końcówka odcinka już bardziej nogizakowpodobna :D

    Wszystkie trzy anime proste i przyjemne. Wszystkie trzy w moim guście :)

    [Odpowiedz]

  4. Nogizaka II odpada. Już pierwszy sezon przewinąłem ostatkiem sił. Na widok głównej bohaterki mdli mnie przeokrutnie, to nie są moje ulubione warianty cukrzycy sorry…
    Natomiast Kobato a i owszem. Przesympatyczny z niej chumiczek (Hanazawa Kana <3), było też trochę śmiechu. Póki co jestem na tak
    Kimi no Todoke również pierwszy odcinek był niczego sobie. Minki Sadako rozwalały, może być takie ciekawe, takie spokojne romansidło.

    [Odpowiedz]

  5. Nogizake I sezon obejrzałam i mimo wszystko miło wspominam te anime, więc chętnie zabiorę się za serię nr 2. Trzeba przyznać, że tym razem opening i ending są dużo lepsze
    Co prawda nie jestem miłośniczką Clampa nie jestem, ale pierwszy odcinek Kobato zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie, więc pewnie obejrzę resztę serii. Czy będziecie to opisywać na stronie?
    A Kimi no Todoke jednak sobie (na razie lub dłużej) odpuszczę

    [Odpowiedz]