Suzumiya Haruhi (Koniec)
12 paź 18:39:35
Kategoria: Suzumiya Haruhi | Napisane przez Kazio 4 komentarzy

2009-09-24-201227

W zeszłym tygodniu został wyemitowany ostatni odcinek „2 sezonu” Haruhi. Był to ten sam odcinek, który zakończył sezon pierwszy. Oznacza to, że w telewizji nie pojawi się już więcej epizodów ukazujących przygody zwariowanej Haruhi. Jednak na samiutkim końcu ostatniego odcinka pojawił się krótki klip zapowiadający film kinowy, który ma obejmować kolejny tomik nowelki (The Disappearance of Haruhi Suzumiya). Premiera filmu zaplanowana jest na wiosnę przyszłego roku. Płytka DVD/Blu-Ray zapewne pojawi się dużo później, więc pozostaje nam cierpliwie czekać.

Podsumowanie:

I jak tu teraz racjonalnie podsumować tą wznowioną Haruhi? Ja cały czas żyłem cichą nadzieją, że jeszcze chociaż przez jesień zostaną wyemitowane kolejne, nieznane do tej pory epizody. Tymczasem KyoAni postanowiło zrobić sobie film i wycisnąć jeszcze trochę kasy. Gdybym żył w Japonii, to nie wiem czy skusiłbym się na pójście do kina. Nie po tym jak studio zakpiło sobie z nas puszczając Endless Eighta.

Nowe odcinki ukazywały niestety dość nudne fragmenty z noweli. Dorzucając do tego Endless Eighta uważam, że sezon był sporym niewypałem. Moje wrażenia po obejrzeniu tego nie są porównywalne z tym, co przeżywałem po pierwszej Haruhi. Aż trudno mi uwierzyć, że jest to to samo anime. Ale jednak. Taka jest brutalna prawda. I jako fan tej serii bardzo się zawiodłem. Pozostaje mi mieć jedynie nadzieje, że film nie będzie kolejnym „żarcikiem” studia i pozwoli mi trochę zapomnieć o tej porażce.

4 odpowiedzi dla “Suzumiya Haruhi (Koniec)” RSS icon

  1. KyoAni i Kadokawa to wstrętne trolle i buraki.

    Premiera filmu zaplanowana jest na wiosnę przyszłego roku

    Mhm, czyli na zimę za 4 lata.

    Osobiście mam dosyć wszystkiego co związane z haruhi, druga seria skutecznie zniechęciła mnie do wszystkiego haruhi podobnego.

    [Odpowiedz]

  2. A ja wręcz przeciwnie. To znaczy oczywiście zgadzam się z tym, że seria była niewypałem. To chyba powiedzą wszyscy którzy oglądali to z zapartym tchem, tak jak ja kiedy po raz pierwszy spotkałam się z Haru-chan. Ale w przeciwieństwie do uncle_alfreda seria nie zniechęciła mnie do „wszystkeigo haruhi podobnego”. Dzięki drugiej serii zaczęłam czytać nowelki. Frustracja spowodowana tą kontynuacją sprawiła, że chciałam zobaczyć, czy oryginał jest równie kiepski. Ale dzięki temu zapewniłam sobie wiele, wiele godzin rozrywki (szkoda tylko że za cenę niszczenia oczu przed monitorem :P ) czytając nowelki. Mam nadzieję, że filmu nie schrzanią, bo tak właściwie kontynuacja miała niezły start (mowa o odcinku z świętem Tanabaty) i koniec. Środek nie podobał mi się, a już zwłaszcza te feralne lato. Widocznie nawet lubiane przeze mnie studio (a jak dotąd Kyoto Animation było moim ulubionym) może schrzanić coś dobrego, tak jak to robią te niedoświadczone studia. Szkoda tylko, że zrobili to akurat w przypadku tej serii :(

    [Odpowiedz]

  3. Jej, ależ marudzicie :P Mnie tam KyoAni do niczego nie zraziło. Epic troll was epic, a co do reszty odcinków… Well, mi się oglądało całkiem przyjemnie. Nie zauważyłam jakiegoś dzikiego spadku formy. Sigh of… chyba najlepiej się oglądało, zwłaszcza mając w pamięci ten „pierwszy” odcinek pierwszego sezonu (czyli takie wielkie WTF i o co w ogóle chodzi – to TAK ma ta bajka wyglądać?!). Ot, taki fajny ‘making of…’.
    Film chętnie obejrzę, a czy z przyjemnością, to się okaże.

    [Odpowiedz]

  4. Bardziej jak stupid troll was stupid ale ok :P

    [Odpowiedz]