To Aru Kagaku no Railgun 03
Wybitny spadek formy, i to już w trzecim odcinku. Ech…
Kolejny epizod niestety nie błysnął niczym nadzwyczajnym. Kuroko nie miała zbytnio czasu bawić się w podchody do Misaki, gdyż w miasteczku akademickim pojawił się nieznany napastnik polujący na uczennice szkoły, do której obie wspomniane panie uczęszczają. Agresor posiada zdolność stawania się niewidzialnym i w takim właśnie stanie napada na przypadkowo spotkane dziewczęta, pozbawia je przytomności przy pomocy paralizatora, a następnie…
No właśnie – nie będę psuł całej zabawy z odkrywania tajemnicy, czyli celu owych napaści, tożsamości osoby która się ich dopuszczała oraz motywów jakie nią kierowały. Powiem tylko tyle, że mnie ten dowcip jakoś niezbyt ruszył. Odcinek był cokolwiek przeciętny, nie było nawet zbyt fajnych kadrów do łapania. Jedynie na sam koniec rozbłysła malutka iskierka (a w zasadzie nawet dwie, z czego jedna w wykonaniu Misaki) nadziei na lepsze jutro – czyżby więcej yuri na horyzoncie…?













28 października, 2009 o 07:35:26
No myślę że ep2 to był taki jeden wielki smaczek, miejmy nadzieje że nie przesadzą znowu, bo jeżeli coś stanie się za bardzo powszechne to będzie nudne. Co do odcinka duża role odegrała tu Saten, która okazuje sie tez bardzo przesympatyczną postacią. Co do next ep. Wydaje mi się że anime zmierza w dobrym kierunku” Z umiarem nie przesadzając, wolne od jakiejś głównej fabuły podążajmy dalej ”
Zdrawiam
[Odpowiedz]
28 października, 2009 o 17:52:36
Motywem odcinka była atak tazerem – uuups…
Yukarin miała występy gościnne, ale ją zamknęli. Buuu
[Odpowiedz]
29 października, 2009 o 22:08:44
niemasz co robić o tej godzinie
[Odpowiedz]
29 października, 2009 o 22:23:55
No jak widać właśnie mam: opisuję nowe odcinki.
[Odpowiedz]