Fairy Tail 05
Tańce, hulanki i swawole zagościły w Fairy Tail, odkąd Makarov (Master) udał się na spotkanie przywódców gildii. Jednak ma się to niebawem skończyć, bo po długim i niezwykle trudnym zadaniu do miasta powraca przerażająca Erza.
Przede wszystkim humor, humor i jeszcze raz humor. Jednak tym razem nie w wykonaniu Happy (choć kotek też miał kilka dobrych tekstów), ale Erzy – nowej bohaterki, która już na samym wejściu stała się moją ulubienicą. Niestety w tym odcinku nie pokazała nam jeszcze swoich magicznych umiejętności, ale rzeczywiście musi być potężną wiedźmą (można to odczytać dwuznacznie), jeśli wszyscy się jej obawiają. Najlepsza scena Erzy w tym odcinku to moment, w którym pomogła Natsu zwalczyć jego chorobę lokomocyjną. Za każdym razem, gdy to oglądam, nie mogę powstrzymać się od śmiechu.
Zdecydowanie tej serii dobrego humoru nie brakuje, ale powoli zaczynam czuć mały niedosyt. Samym humorem dobrego shounena się nie zrobi. Do tej pory pojawiło się odrobinę akcji, ale ciężko mi porównać ją do tego, co możemy zobaczyć chociażby w Bleachu. Tam, jak jest akcja, to się leje krew i giną ludzie (no może z tymi zgonami przesadziłem), i właśnie czegoś podobnego oczekuję w tym anime. Mam nadzieje, że z tą akcją to jak na razie był drobny falstart i po zaprezentowaniu nowych złych bohaterów walki staną się bardziej ekscytujące.
Ciekawy okazał się wykład Mirajane, która przybliżyła nam szkielet administracji gildii. Wiemy już, że gildie są podporządkowane radzie, składającej się z 10 magów. Rada jest bezpośrednio połączona z rządem i utrzymuje porządek w świecie magii. Istnieją jednak gildie, zwane czarnymi gildiami, które nie uznają Rady. Ich działanie ma zazwyczaj charakter przestępczy. W tym odcinku jedna z takich gildii wkroczyła do akcji i narobiła trochę szumu. Niestety bez większych emocji, dlatego mam nadzieje, że przyszły odcinek wreszcie pokaże nam odrobinę porządnej magicznej nawalanki.



















12 listopada, 2009 o 20:18:49
Tak przesadziłeś, z tą krwią zresztą też.
Dla mnie ten odcinek był małym rozczarowaniem, owszem Erza okazała się zabawniejsza niż wynikało to z mangi, ale humor jakoś się nie kleił i cała akcja jakoś dziwnie się rozwlekała. Bohaterowie są coraz bardziej upierdliwi (ile można się śmiać z gościa zdejmującego ubrania i piszczącego gdy ktoś go na tym nakryje) i ciut zbyt schematyczni, nawet jak na shouen. Do tego te kręgi, które wytwarzają magowie, gdy używają mocy, nie wiem skąd się one wzięły ale niech wracają do głów swoich twórców i pozostaną tam jeszcze dłużej.
Poziom anime powoli, ale systematycznie spada, jednak nieco dłuższy wątek współpracy naszej czwórki może ożywi nieco akcję.
[Odpowiedz]
13 listopada, 2009 o 04:03:07
Oby tylko nie zaczęły się kilkuodcinkowe walki, bo wtedy to będzie w moim wykonaniu pożegnanie z serią w trybie natychmiastowym…
[Odpowiedz]
13 listopada, 2009 o 22:30:28
Te „kręgi magiczne” to dla mnie totalne rozczarowanie a cała seria wypada o wiele gorzej przy samej mandze(kilka zabawnych momentów zostalo wyciętych). Nie wiem czy dojdę do 30(?) odcinka jak tak dalej pójdzie. Erza wyszła nieporównywalnie gorzej niż w mandze(przynajmniej wg. mnie) a to właśnie na nią liczyłem. Seiyuu są dość znani, ale nie do końca podoba mi się Okazaki jako Gray(wg. nie pasuje do tej roli). Podsumowując zapewne po paru odcinkach odpadnę, ale mangi nie odrzucę(jedna z moich ulubionych zresztą).
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 11:42:20
Hah. krew to się w Bleachu leje, głównie w mandze, to prawda, a i odpadająych kończyń i innych takich nie brakuje ale… nikt tam nie ginie, nikt xD To główna bolączka serii, chyba lepiej dla Fairy Tail żeby nie szło tym przykładem xD
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 13:24:19
Moim zdaniem odcinek był bardzo dobry. Znakomity humor to to, na co liczyłem w tym anime i jak dotąd żaden z pięciu odcinków mnie nie zawiódł. Porównywanie tej serii do Bleacha, czy też oczekiwanie podobnych „kimatów” mija się IMO celem. Fairy Tail jest i mam nadzieję, że pozostanie zakręconym shounenem z akcentem na świetny, absurdalny humor. Wiadomo, że walki bedą, ale nie chcę, by przedstawione były w stylu DBZ czy Bleacha. Z gromadzeniem mocy, bankaiami itp. Bo to już było! Chcę zwariowanych, pokręconych walk. Coś podobnego jak w Needless. Jeżeli autorzy będą trzymać poziom i w późniejszych odcinkach nie wlączy im się „Over 8000 mode” to będzie naprawdę wyśmienicie.
Chciałem jeszcze zaznaczyć, że nie znam mangi, a co za tym idzi nie mam pojęcia co będzie dalej. Może niedługo zaczną śię jakieś epickie bitwy, z czego Kazio będzie zadowolony. Ja raczej nie, ale narazie cieszę się najlepszą serią sezonu jesiennego. Pozdro!
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 19:09:42
Za pozwoleniem: over 9000. Jak się już chce używać memów, to wypadałoby robić to bezbłędnie.
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 23:00:44
Napisałem to celowo. Z tego co wiem w japońskiej wersji było 8000 tyś. jednostek. W angielskiej przetłumaczono over 9000. I miedzy innymi dzieki temu ten zwrot zyskał taką popularność. Taki offtop,ale nie chcę by ktoś mi zarzucał błędy, samemu do końca nie znając sprawy. No offence. Pozdrawiam.
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 23:09:45
Powiedzenie gdzieś już słyszałem, choć nie bardzo wiem o co chodzi. Może ktoś wyjaśni?
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 23:14:04
No patrz pan, dobrze wiedzieć.
Co ja będę klawierę strzępił – Kazio, zajrzyj tu.
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 23:16:56
Chętnie wyjaśnię. Tekst pochodzi z angielskiej wersji Dragon Ball Z. Wypowiada go Vegeta zapytany przez Nappę jaki poziom mocy ma Goku. Wystarczy poszukać na Youtubie, a znajdzie się masę filmików dotyczących tej sceny.
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 23:19:45
No to teraz już wiem, dzięki!
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 23:21:00
Oj tam Encyklopedie, po prostu jest to tekst ze sceny gdy Goku pojawił się żeby walczyć z Vegetą i Nappą. Przed walką z Nappą zaczął kumulować Ki i Nappa zapytał Vegetę jaki jest jego poziom mocy (Nappa nie miał akurat na sobie skautera). Vegeta odpowiedział zaszokowany że poziom mocy Goku wynosi ponad 8000 jednostek. W amerykańskim tłumaczeniu zostało to zmienione na 9000 i do tego kwestia Vegety wyszła bardzo dramatycznie ^^ Ten tekst to już legenda (chociaż sam ni kij nie rozumiem dlaczego).
[Odpowiedz]
14 listopada, 2009 o 23:21:59
Ha! Uprzedzony xD I w poprzednim komencie mi link zjadło : /
http://www.youtube.com/watch?v=SiMHTK15Pik
[Odpowiedz]