VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.4/5 (22 głosów)

Bleach – rozdział 383

27 lis 0:15:09
Kategoria: Bleach (manga) | Napisane przez Dino

ACbleachmanga2

383. „Too Early to Trust”

10-11

Jak się okazało, wspólny atak Kenpachiego i Byakui nie poskutkował na Yammiego. Co więcej, przysłużył się jedynie do jeszcze większego rozwścieczenia Espady 0, który zdradził, że to właśnie od poziomu gniewu zależy poziom jego mocy. I tak oto Yammi wykorzystał swą wściekłość do kolejnej transformacji, po której stał się jeszcze większy i bardziej przerażający. Tymczasem akcja powróciła na Ziemię, do Fake Karakury, gdzie wściekły Shinji trzymał ledwie żywą Hiyori. Aizen nie musiał go długo zachęcać do walki, Shinji pozostawił ranną… Hmm, to już chyba wykracza poza wymiar zwykłej „rany”… A więc, Shinji pozostawił mega ranną Hiyori Hacchiemu, a sam stanął twarzą w twarz z Aizenem. Widząc że jego pan sam zamierza stanąć do walki, Tousen postanowił walczyć na serio. Komamura zrozumiał przez to, że Kaname chce uwolnić swe bankai. Mylił się jednak. Były kapitan dziewiątego oddziału Gotei 13 przyłożył dłoń do twarzy, by sięgnąć po moc, którą obdarował go Aizen.

Łoł! To się nazywa intensywny rozdział! Jest super! Jest mega! Jest hyper! Ale po kolei! Czemu wciąż krzyczę?! Dobra, mniejsza o to, po prostu zacznijmy!
Po pierwsze, mamy Yammiego, który, po raz drugi już, pokazał swoją prawdziwą moc. No cóż, wygląda dziwnie, to prawda. Ale mało mnie to prawdę mówiąc obchodzi, ważne że, miejmy nadzieję, wreszcie powinien zacząć okopywać tyłki dobrych hirołów. A jeśli jednak się tak nie stanie, i jeśli znowu dostanie bęcki, to naprawdę okaże się prawdziwym zerem, w dosłownym tego słowa znaczeniu. A tak wracając jeszcze do jego wyglądu, to mimo dziwacznie wyglądającego ciała, sama jego głowa jest moim zdaniem całkiem niezgorsza. Tyle na razie z pola walki z Yammim, liczmy że będzie naprawdę dobra, a teraz wracajmy już do wciąż wędrującego przez Gargantę Ichigo… O, a jednak nie. Tym razem nie spotykamy ponownie ani Ichigo ani Unohany, za to spotkamy kilka postaci znajdujących się aktualnie w Karakurze. Sztucznej rzecz jasna, bo w prawdziwej to zbyt ciekawej akcji zapewne byśmy nie doświadczyli (w tle słychać chrapanie). A więc wracamy do Fake Karakury, a tam dzieje się właśnie świetna, genialnia, uber magaśna scena. Z Shinjim i Aizenem. Czy to w ogóle wymaga dalszego komentarza? Zapewne nie, ale jednak warto coś jeszcze skrobnąć (co by po pensji nie poleciało). A więc jest, jak napisałem, Shinji, który wygląda wręcz obłędnie! Kubo Tite dał tutaj iście mistrzowski pokaz swych umiejętności. Każde zbliżenie na twarz Hirako, zwłaszcza na te wgniatające w ziemię oczy, wygląda fenomenalnie. A do tego ten panel z nim trzymającym przeciętym w pół Hiyori, na którym widzimy ziejącą już śmiercią, małą panią porucznik… no to jest po prostu boskie. No i jest Aizen (czyżby apropo tej boskości?). I Aizen też jest świetny. Jest taki, jakim go kochamy. Jest zimną, chamską, spokojną, wyluzowaną i do bólu wręcz wyrachowaną mendą, wierzącą w swą potęgę i w swe zwycięstwo. Jest super. I znowu ta jego gadanina o bogowatości. Ja nie wiem ile nieskończenie wielkich wszechświatów trzeba by było, żeby zmieścić w nich jego ego, ale wiem jedno – kocham tego gościa. Za to zdecydowanie nie kocham jego naczelnego przydupasa (naczelnego, bo Gina przydupasem nazwać się nie godzi), czyli Kaname „Sokole Oko” Tousena. I tak jak nie znoszę tego gościa, tak przyznać muszę, że zakończenie w jego wykonaniu jest baaardzo ekscytujące. Z dawien dawna toczone były dyskusje na temat możliwości posiadania przez Herbatków mocy Hollowów. The End. Finito. A dla patriotów – nasz stary, dobry, narodowy Koniec. Dyskusje ucięte. Tousen zamierza założyć maskę i aż słów mi brak by opisać, jak bardzo jestem napalony na kolejny rozdział. Niech przychodzi szybko, niech da nam walkę Shinjiego i Aizena, niech da przewagę złym postaciom i niech będzie tak świetny, jak ten. 5/5. Bo nie da się dać szóstki.

P.S.
Jak widzicie, mamy nową okładeczkę do opisów mangi. Mam nadzieję, że podoba się Wam ona tak bardzo jak mi. Jej autorem jest Barnik. Raz jeszcze wielkie Ci za nią dzięki.

Bleach - rozdział 383, 4.4 out of 5 based on 22 ratings

14 odpowiedzi dla “Bleach – rozdział 383” RSS icon

  1. Pozy i kadry Hirako rzeczywiście super, sama postać jest genialna i zaliczam ją do moich faworytów w bleachu. I mam nadzieje że Shinji nie zacznie walki odrazu siekając Ban-kai, trochę by to zabiło klimat.

    [Odpowiedz]

  2. Okładka fajna, chociaż poprzedniej też niczego nie brakowało. Zgadzam się z tobą całkowicie, Dino, ten rozdział jest mega. Pojawienie się Hirako, było dla mnie całkowitym zaskoczeniem; liczyłam na jeszcze 2-3 chaptery Byaka i Zarakiego, a tu proszę! Na walkę Hirako i Aizena bym nie liczyła, to prawda że ten pierwszy jest nieco ‘podirytowany’, ale dobrze wie, że nie ma szans z Aizenem z powodu hipnozy, którą stosuje. Ja bym bardziej liczyła na Gina i Hirako, chociaż jakoś mi to nie pasuje (obaj są zbyt fajni). Nowe moce Tousena są bardzo fajnym bonusem, właśnie takie zwroty akcji są tym czego potrzeba takiemu tasiemcowi.
    A zapomniałabym! Kadr wkurzonego Hirako jest najbardziej czadowskim jego „obliczem”, ta krew (?) na twarzy, pociachana grzywka i ten wzrok. Mniam! Dopiero w tym chapie zauważyłam, że Hiyori jest przepołowiona O_O, wcześniej wydawała mi się jakoś mocniej draśnięta, ale teraz nie mam już wątpliwości. Gin (?) ją przeciął na pół! Super.
    Aż nie mogę doczekać się ciągu dalszego.

    [Odpowiedz]

  3. Mnie się jakoś nie widzi żeby Tousen i Gin mieli maski, wyglądałoby to na zwykły brak pomysłów „co-by-tu-zrobić-żeby-było-fajnie”. Tym bardziej w przypadku tego drugiego. Ichimaru ma klasę i nie trzeba mu absolutnie nic więcej

    [Odpowiedz]

  4. barnik ja uważam że to akurat sensowne, w końcu aizen wspominał że chciałby przekroczyć granice możliwości zwykłego shinigami, poza tym po co by eksperymentował 100 lat wcześniej na obecnych vaizardach, mi akurat ten pomysł się podoba, a co do chapa to genialny, dobrze że chociaż manga trzyma poziom, panel z shinjim trzymającym hiyori wymiata, aż mi się jej żal zrobiło chociaż za nią nie przepadam, no a co do byłego kapitana to wygląda genialnie z tym spojrzeniem, no i aizen – jego teksty zawsze są epickie, jedyny minus to power up yammiego, wolałbym żeby już z nim skończyli bo już zwyczajnie zanudza wątek z nim, no i ciekawi mnie co porabia dziadziuś yama bo niby taki koks a poza zabiciem allona to stoi i tylko coś tam pomrukuje

    [Odpowiedz]

  5. Zgadzam się z Szuliniem, maski u wielkiej trójcy to rzecz jak najbardziej sensowna. Przecież właście po to Aizenowi było Hougyoku, chciał się wykoksić.

    Funymika, to ta strona nie była dość przekonywująca? ^^

    [Odpowiedz]

  6. Kurde jak warunki w których sie czyta wpływają na wrażenie, co Ludzie łazili mi za plecami to prwaie zero reakcji na chap, obejrzałem jeszcze raz – i juz wiem że jest mega

    [Odpowiedz]

  7. Funymika, to ta strona nie była dość przekonywująca? ^^

    Nigdy jakoś tak bardzo się nie przyglądam poszczególnym chapom, ale tutaj wydawało mi się, że Hiyori po prostu jakoś odrzuciło, a to co jest jej dolną połówką to po prostu cała Hiyori tylko z takiej dziwnej perspektywy :P No, ale teraz już nie mam wątpliwości ^^

    [Odpowiedz]

  8. Hah, chyba że tak. W sumie Tite nie może raczej od tak pokazać nam ze szczegółami rozerwanego na pół ciała, było niebyło to przecież mainstreamowy shounen, którego target w lwiej części zbyt wielu świeczek jeszcze nie dmuchał. Podoba mi się jak na tej stronie subtelnie umieścił nogi Hiyori w górnym, lewym panelu, jako część tła, choć są na pierwszym planie. W pierwszej chwili ich nie zauważyłem ^^

    [Odpowiedz]

  9. Ma wprawę koleś ^^ Dino widziałeś pierwszą wersję Hirako z 1 tomiku mangi?

    [Odpowiedz]

  10. Chodzi Ci o tego tutaj, drugiego od prawej? No właśnie jakiś czas temu się przyjrzałem lepiej tej stronie i go zauważyłem ^^ Podejrzewam, że Tite planował wtedy przedstawić Shinjiego dużo cześniej, ale potem postanowił z tym zaczekać. Ewentualnie miała to może być całkiem inna postać, albo przynajmniej jakoś inaczej ukierunkowana.

    [Odpowiedz]

  11. Dino widziałeś pierwszą wersję Hirako z 1 tomiku mangi?

    O kurczę! To Hirako. Te postacie wyglądają niesamowicie surrealistycznie; jednak dobrze, że jest tak jak jest obecnie. Ciekawi mnie kim jest ta blondynka po lewej stronie (pierwsza z lewej). Reszty można spokojnie się domyśleć, ale jej nie jestem pewna (Matsumoto?!)

    [Odpowiedz]

  12. Możliwe też że odrazu miał zarys planu z vizardami. Ale na początku inaczej wyglądały te postacie : D Szczerze mówiąc to mi się bardziej podobał początkowy sp rysowania Ichigo niż ten obecny. Oczywiście ten obecny jest już wypracowany i wogóle daje wiele, ale jakoś od tamtych starych 1 sezonem wieje i świetnym klimatem, trochę trudno mi to określić ^^

    [Odpowiedz]

  13. Co do tej pierwszej pani od lewej, ten blondi, to mi najbardziej z postaci Bleacha przypomina ona Masaki Kurosaki, matkę Ichigo. Nic więcej wydumać nie potrafię.

    Co do kreski, to ja lubię obie, i starą i nową, ale jednak ta stara ma w sobie coś takiego… sam nie wiem, ale była naprawdę świetna, i gdyby ktoś kazał mi wybierać to pewnie na nią bym postawił. Nowa jednak też jest genialna. Bleach ogólnie ma jak dla mnie jedną z najlepszych kresek jakie znam. Hail to Kubo Tite. Czytałem także jego wcześniejszą mangę, Zombie Powder, i też prezentuje się bardzo fajnie. Szkoda że została nagle przerwana.

    Jeszcze co do tej okładki z pierwszego rozdziału z Hirako, to ogólnie kreska jest tam super, za wyjątkiem Chada i Ichigo. Chad wygląda tam… źle, mówiąc delikatnie, a Ichigo… tak jak uwielbiam sposób, w jaki Tite go kiedyś rysował, tak akurat na tej okładce jest jakiś inny i niezbyt mi się podoba.

    [Odpowiedz]

  14. O właśnie, Masaki – to było moje jedyne skojarzenie

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.