Nyan Koi! 10



Niech moc czekoladowych paluszków będzie z wami!






Egzamin zdałem, brawa dla mnie! Sumiyoshi nie miała tego szczęścia. O czym ta dziewoja myśli, zamiast się uczyć? Pewnie sobie jakiegoś gacha znalazła i buja przez niego w obłokach. No to teraz ma za swoje – musi napisać referat na temat naszego miasta. Jak słusznie kumpel zauważył, pomocne mogą się okazać nasze znajome bliźniaczki.
Wykład ich dziadka, opiekuna świątyni, był bardzo… zajmujący. To znaczy on gadał, a my zajmowaliśmy nasze myśli czymś innym. Potem, dla rozruszania zastanych mięśni, wybraliśmy się na wycieczkę po okolicy, z bliźniaczkami w roli przewodników. Kotone opowiedziała nam o chyba wszystkich przeklętych miejscach w mieście, włączając w to śmieszną figurkę kota bez wąsów. Podobno bożej tej figurki przeklina każdego, kto ośmieli się zakpić z niego lub zniszczyć posążek.
Jak się później okazało, w tym przypadku pogłoski były dość prawdziwe. No wiem, mnie to nie powinno dziwić, w końcu wiem co nieco o klątwach. Nie wiedziałem natomiast, że bliźniaczki mają całkiem ciekawe umiejętności. Przeszedłem się do nich wieczorem, żeby przeprosić w imieniu Sumiyoshi za dorysowanie posągowemu kotu wąsów, a tu zastaję Kotomi w przeuroczym wdzianku czarodziejki ciemnej strony mocy i Akari w przebraniu karateki. Żeby dodać temu pikanterii, znienacka wyskoczył jakiś podejrzany cień, a dziewczyny rzuciły się w pogoń za nim. Oczywiście, jako urodzony dżentelmen, nie mogłem zostawić ich samych, pobiegłem więc pomóc.
Decyzja ta była wybitnie słuszna. Akari, zmęczona walką, potrzebowała regeneracji w postaci czekoladowych paluszków, które bohatersko jej dostarczyłem. Dzięki mojej nieocenionej pomocy, dziewczyny elegancko załatwiły złego ducha (tak, tego bezwąsego kota) i wszystko wróciło do normy. Na razie…




24 grudnia, 2009 o 15:35:05
Uśmiałem się przy tym epku
Początek to jedno wielkie „WTF?”, ale przyznam, że naprawdę fajnie to zrobili
[Odpowiedz]
24 grudnia, 2009 o 18:58:30
chyba troszeczkę im odbiło z tymi czarodziejkami ^^’
[Odpowiedz]