Umineko no Naku Koro ni 26 (Koniec – cdn.)
Kim ty jesteś, Beatrice?
Nirwanę Marii oraz Beatrice w Golden Landzie zakłóca Ange, która się tam zjawia ku zaskoczeniu Beato i domaga kontynuowania pojedynku. Ponieważ Beato odmawia, upierając się że zostanie już tu na zawsze z Marią, Ange powoduje że to Maria opuszcza to miejsce w zamian za jedyną rzecz, której nie mogła jej dać magia Beatrice – jej ukochanego Sakutaro. Zszokowana i zostawiona sama przez Marię, Beatrice wraca do gry. Pozostał problem z Battlerem – bowiem ten po usłyszeniu rewelacji na temat swojej matki niespecjalnie nadawał się do niczego (a co dopiero do kontynuowania pojedynku). Ale i tu zadziałała Ange, przekonując go że nie liczy się tak naprawdę czy jego matka była nią z krwi i kości, ale jakie łączyły ich ze sobą więzy. Wreszcie Ange wyznaje mu kim jest naprawdę, i że musi wygrać dla niej i dla całej jego rodziny. Niestety, za ten czyn Ange zapłaciła swoim życiem, albowiem ujawniając swoją prawdziwą tożsamość złamała jedyny warunek który pozwalał jej w tym świecie istnieć. Zmotywowany na nowo Battler ochoczo przystępuje do gry. Beatrice odpiera jego pierwszą teorię, ale za drugim razem ewidentnie się poddaje i tylko prosi już Battlera aby zadał jej ostateczny cios, odgadując jej ostatnią zagadkę: „kim ja jestem?”
Niespecjalnie mi się podobało zakończenie tego arc’a. Raz że szkoda Ange, dwa za dużo mega patosu w wykonaniu Battlera i Beato. A po trzecie – czy komuś się chciało teraz wracać do poszczególnych gier i sprawdzać (przypominać) sobie o co w nich chodziło? Bo mi nie. Skądinąd bardzo słusznie, gdyż po napisach końcowych znudzona Lambdadelta nie omieszkała nas poinformować że tak naprawdę Battler – wot siupryza – prawie nic poprawnie nie odgadł.
Umineko to straszliwy melanż wzlotów i upadków. Od momentami naprawdę ciekawych zwrotów akcji do wyczynów powodujących czyste, soczyste plaśnięcie się w czoło u widza - niekiedy obu nawet w tym samym odcinku. A grzeszków ta seria sobie nazbierała, oj nazbierała. Pierwszym grzechem samego stworzenia jest jej geneza. Znając Higu, naprawdę nie sposób było nie oczekiwać czegoś choćby trochę przypominającego swojego poprzednika, zwłaszcza jeśli obie serie łączy postać Bernkastel (i nie tylko). Tymczasem seria obiera zupełnie inny, hmm, kurs – co samo w sobie błędem nie jest, ale niesmak niespełnionych oczekiwań może pozostać. Wszystko to jednak nic jeśli się weźmie magiczny fundament na którym zbudowano całą serię oraz związany z nim grzech pierworodny serii – czyli fakt iż Battler próbuje przez cały czas zaprzeczyć istnieniu magii, podczas gdy sam wciąż przebywa w jakimś niby-świecie, komunikując się z wiedźmami, demonami czy choćby swoją postarzałą o 12 lat młodszą siostrą. Dalsze nielogiczności w serii są już tylko… logiczną konsekwencją tegoż faktu. I naprawdę niewiele pomaga tu wiedza (bynajmniej nie udostępniona zwykłemu widzowi anime) iż wiele z wydarzeń, w szczególności tych magicznych, które my obserwujemy na ekranie w oryginalnej grze były zaznaczone jako tylko opowieść (relacja) z ust Beatrice przedstawiana Battlerowi. I tak oto przechodzimy do trzeciego grzechu głównego Umineko – grzechu niechlujstwa. Pomimo że nie ma już takich strasznych wpadek jak choćby ta w Higu z pokręconymi twarzami, pomimo zapewnień że nad całością osobiście czuwa sam Ryukishi07, wciąż zdarzają się momenty w których nieodparcie nachodzą człowieka myśli iż ogląda coś zrobionego na odpie*dol. Za koronny przykład niech posłuży animowana i w pełni fanowska (sic!) wersja zakończenia ostatniego odcinka którą to można sobie obejrzeć tutaj. Ciśnie się na usta pytanie: kto tu jest „tylko” fanem, a kto „aż” producentem.
Czas na pozytywy, czyli za co mimo wszystko lubię Umineko. A lubię je za ciekawe, nietuzinkowe postacie. Za to że może i wszystko się obraca się wokół magii, ale problemy bohaterów przeważnie są z życia wzięte. Za to, że fabuła potrafi mnie wciąż czymś mocno zaskoczyć. Za to, że autorzy wiedzą co to jest autoironia i potrafią spoglądać na swoje dzieło z dystansem. Wziąwszy pod uwagę to wszystko, plus obowiązkowy bonus naiwności akonto przyszłej serii – ode mnie 6/10.
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00015](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00015-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00019](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00019-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00028](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00028-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00002](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00002-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00003](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00003-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00005](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00005-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00007](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00007-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00011](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00011-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00013](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00013-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00017](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00017-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00018](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00018-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00020](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00020-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00021](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00021-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00022](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00022-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00023](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00023-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00025](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00025-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00026](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00026-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00027](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00027-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00029](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00029-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00030](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00030-240x135.jpg)
![[gg]_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_[07FE8BC7].mkv - 00032](http://www.anime-chronicle.pl/wp-content/uploads/2009/12/gg_Umineko_no_Naku_Koro_ni_-_26_07FE8BC7.mkv-00032-240x135.jpg)




31 grudnia, 2009 o 00:23:28
O mój boże, ta fanowska wersja jest ładniejsza niż „dzieło” Studia Deen. Fakt, faktem animacja nie jest płynna w niektórych momentach, ale jest świetna robota jak na amatorów.
Umineko daje 5. Bo było strasznie głupie, ale jednak nie mogłem tego rzucić. Gra wygląda o wiele ciekawiej, mam wrażenie że gdyby jakieś inne studio poza Deen wzięło się za adaptacje, z serii nie wyszło by takie „niewiadomoco”. Bo z umineko jest taki problem, że nie wiadomo „czy to wydra, czy to pies”. Seria rzuca nam motywy które należy wziąć z przymrużeniem oka, ale jednocześnie chce byśmy zobaczyli że tworzy to spójną, porządną, mroczną kryminalno-detektywistyczną opowieść. No a niestety nie tworzy.
Ehh, patrząc na rankingi sprzedaży które idą cieniutko, sequel nie jest raczej brany pod uwagę.
A już mam nadzieję że nie od studia Deen.
[Odpowiedz]
31 grudnia, 2009 o 10:38:45
Mimo wszystko mam nadzieję że się z tym sequelem mylisz. Tzn, że będzie. I owszem od Deena, niestety, ale możliwość sensownej ekranizacji przez inną firmę (po tym jakby Deen miał z niej zrezygnować) to marzenie ściętej głowy.
Z drugiej strony doskonale rozumiem początkowe wyniki sprzedaży anime… dla mnie seria nabrała jakiegoś kształtu i rozpędu dopiero mniej więcej od połowy, czyli jak się pojawiła Eva-Beatrice. Co i tak nie zmienia faktu że obejrzeć, owszem wszystko obejrzałem ale nie odczuwam najmniejszej potrzeby chomikowania tej serii (o wydawaniu na nią pieniędzy nawet nie wspominam).
[Odpowiedz]
19 stycznia, 2010 o 04:05:01
Kompletny shit. Największą wadą był brak powagi w tym anime. Nie mogli zabijać na poważnie jak w Higurashi ?
[Odpowiedz]
24 stycznia, 2010 o 18:37:16
Shit? Jeśli DEEN się za coś bierze to shit.
Studio zrobiło sobie kompletnie jakieś jaja. Anime ma tak koszmarne braki , tyle pominęli scen , że nic dziwnego, że większość osób myśli, że to sieczka :<< Powiadam wam, iż Umineko jest epickie ale… SOUND NOVEL. Bo anime sknocili, że ho ho !
Aha, exide co rozumiesz przez 'zabijać na poważnie' ? D:
[Odpowiedz]
24 lipca, 2010 o 21:20:10
Ci z DEEN chyba zrobili to specjalnie. Ilość materiału jakie zawiera w sobie sound novel była od początku niemożliwa do zawarcia w 26 ep. No chyba, że potnie się tak, że nic nie zrozumiemy… Umineko to sound novel i tylko to, bo anime to porażka.
[Odpowiedz]
20 grudnia, 2010 o 20:09:53
To było najleprze anime jakie obejżałam i naprawde super na 100% musi być 2 seriia i jak dla mnie Beatrice to matka Battlera i ona jest naprawde piękna
[Odpowiedz]