VN:F [1.7.2_963]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.6/5 (32 głosów)
FullMetal Alchemist 39
24 sty 19:23:58
Kategoria: FullMetal Alchemist: Brotherhood | Napisane przez Dino

Nowy opening, ending, sprzymierzeńcy i problemy.

Kimbley, gdzieś mając Winry, postanowił zaatakować trzymającego ją Scara za pomocą swej alchemii. Na szczęście został w porę powstrzymany przez Eda, a sam Scar po wywołaniu małej eksplozji zdołał zbiec. Pościg za nim był niemożliwy z powodu rozpoczynającej się właśnie zamieci. Scar i Winry, zgodnie z obmyślonym wcześniej planem, dołączyli do Marcoh, May Chang, Yokiego a także Jerso i Zampano, którzy przeszli na jasną stronę mocy po rozmowie z Alem a także Marcoh. Teraz, tak jak Elricowie, również i oni chcą odzyskać swoje ciała sprzed eksperymentu. Gdy grupa była juz w komplecie, ruszyła podziemnym szybem, by w ten sposób niepostrzeżenie dostać się do Briggs przed Kimbleyem. Ten był bowiem unieruchomiony ze względu na szalejącą zamieć, a wraz z nim także Al, Ed i Miles. Niestety, do Milesa dotarła wiadomość o wezwaniu generał Armstrong do Centrali. W tej sytuacji Winry i spółka zmierzali wprost w ręce wrogów, którzy przejęli fortecę pod nieobecność Olivier. Na szczęście Al ze swoim aktualnym ciałem był w stanie zmierzyć się z zamiecią. Gdy szedł z celem ostrzeżenia przyjaciół, nagle spostrzegł przed sobą swoje prawdziwe ciało.

Bardzo dobry odcinek, to na pewno. Plan naszych milusińskich pewnie wszyscy, a przynajmniej większość widzów, załapała po zakończeniu poprzedniego epizodu, ale tu mamy go przedstawionego ze wszystkimi szczegółami. I trzeba przyznać, że planować to oni potrafią. Inna sprawa, że ich zamiary zostały perfidnie zniweczone przez wysłanników Bradleya. Mendy jedne. Cała nadzieja więc teraz w Alu i tutaj pojawia się mój jedyny problem z tym odcinkiem. To znaczy, nie żebym miał mu coś do zarzucenia, po prostu sam jakoś nie do końca kumam tą wizję, którą miał Alphonse. No cóż, nie zmienia to jednak faktu, że epizod prezentuje się świetnie i bardzo dobrze się go ogląda. Szkoda tylko, że w ostatniej scenie, tej z Ojcem, poskąpiono nam widoku Lina aka Greeda, który w mandze się pojawił. O właśnie, apropo mangi, wyszedł u nas niedawno 18 jej tomik, który sięga swą zawartością właśnie do końca tego epizodu. Kto jeszcze nie ma, niechaj się zaopatrzy. Ostatnią kwestią, o której muszę jeszcze tutaj wspomnieć, są Jerso i Zampano. W poprzednim epizodzie niezbyt mi się podobali, czego dałem wyraz w jego opisie, ale tutaj było wręcz przeciwnie. Niektórym mogło nie przypaść do gustu ich nagłe nawrócenie, ale mi się ten zabieg bardzo spodobał. Chyba głównie dlatego, że są naprawdę niestandardowymi nabytkami do elricowej ekipy i ciekawie się w niej prezentują. Teraz, kończąc już o samym odcinku, muszę skupić się jeszcze na jego nowej oprawie. Otóż wraz z tym epizodem dostaliśmy czwartą już parę klipów. Osobiście uważam ją za bardzo udaną. Opening już sam początek ma świetny. Te wszystkie sceny z Edem i Alem wyglądają naprawdę super, a potem całość się rozkręca i to jak! Ogromna w tym zasługa muzyki. Początkowo dość spokojna, jednak gdy tylko wchodzi refren nabiera tak genialnego pałera że z miejsca się w niej zakochałem. Świetny kawałek, świetny opening i Bones raz jeszcze pokazuje, że jest studiem co się zowie. Również za pomocą endingu. Ten bowiem, moim skromnym zdaniem, jest najlepszym jaki do tej pory mieliśmy okazję w tej serii oglądać. Choć muzycznie wciąż najbardziej podoba mi się pierwszy, to jednak ten ogólnie wypada nieporównywalnie dobrze. Bardzo energiczny, bardzo ładny i zamiast gasić nas po kolejnym emocjonującym odcinku, daje nam na koniec jeszcze dodatkowego kopa. No i, wspomnieć o tym muszę, są w nim plecki Rizy. A to wielki plus! Tak więc ending bardzo przypadł mi do gustu. Zwłaszcza, że poprzedni, jako jedyny w tej serii, jakoś mi się nie podobał. O ile graficznie był ładny, o tyle muzyka niezbyt mi dopisała. Teraz jednak i opening i ending są naprawdę świetne i tylko się cieszyć z tak ładnych ramek, w które obite zostaną kolejne epizody. A ten epizod, tradycyjnie już, dostaje ode mnie 5/5. Innej opcji po prostu nie ma.

Opening: Chemistry – Period

Ending: SCANDAL – Shunkan Sentimental

20 odpowiedzi dla “FullMetal Alchemist 39” RSS icon

  1. Ed i op rzeczywiście wymiatają. Miła odmiana po ostatnich, które średnio mi się podobały. Polecam posłuchać pełnej wersji SCANDAL – „Shunkan Sentimental”.

    [Odpowiedz]

  2. Odc. faktycznie świetny z resztą o czym tu mówić przecież to standard w tej serii ( mój pewniak w głosowaniu na najlepsze anime 2010), ucieczka wyszła fajnie nawet yoki się do czegoś przydał,

    Niektórym mogło nie przypaść do gustu ich nagłe nawrócenie, ale mi się ten zabieg bardzo spodobał

    mi również, w końcu mimo swego wyglądu to wciąż ludzie martwiący się o bliskich i chcący powrócić do normalności, no i ekipa elriców się rozrasta, świetnie też wyszły relacje scar’a i miles’a, no i ciekawe kto będzie tym ostatnim pionkiem w planie ojca, a co do nowego openingu i endingu (jak dla mnie najlepszy ending brotherhooda póki co) to muzycznie mi się bardzo podobają, jeśli chodzi o animację to fajnie wyszły sceny z walką ze selimem i te wyskakiwanie kolejnych bohaterów w endingu,

    [Odpowiedz]

  3. Ja sobie myślę, że może Mustang zrobi coś, co sprawi że stanie się ostatnim pionkiem. Nic innego póki co nie przychodzi mi do głowy. Chyba że to będzie jakaś całkiem nowa postać.

    [Odpowiedz]

  4. W sumie pozostałe pionki wyróżnia to że są świetni w alchemii i stanęli przed bramą. Jak dla mnie największe szanse mają Scar i Mustang – świetni alchemicy ( w sumie nie wiem czy można uznać u scara że to alchemia) i jakby nie patrzeć są to bohaterowie którzy muszą odegrać jakąś większą rolę. No cóż pożyjemy zobaczymy.

    [Odpowiedz]

  5. 5/5 innej opcji nie ma, tu wszyscy się zgadzamy. Coś mi jednak niegra, czy pokemony po tej swojej przemianie w mandze mogły powrócić do normalnego stanu? Kiepsko pamiętam ale chyba byli tacy już na stałe… nie? A co do op&ed to ending sie nadaje bardziej na opening niż ten obecny według mnie ^^

    [Odpowiedz]

  6. To znaczy, nie żebym miał mu coś do zarzucenia, po prostu sam jakoś nie do końca kumam tą wizję, którą miał Alphonse.

    Nie tyle „wizja” co zwyczajny „odlot”. Już od dawna Aru wie, że zbroja, z którą jest związana jego dusza, może go odrzucić. I tu właśnie coś takiego się zaczyna. Niezawodny znak, że chłopak ma coraz mniej czasu na odzyskanie prawdziwego ciała.

    [Odpowiedz]

  7. W anime jest jak w mandze, tam też wracały do swojego stanu. Prawdę mówiąc to mnie trochę dziwi. Czy to że są chimerami naprawdę jest takim wielkim problemem, skoro mogą bez problemu wracać do ludzkiej formy? Jakieś to dziwne.

    [Odpowiedz]

  8. Op nie podoba mi się zbytnio ale za to ed nadrabia.
    FMA to takie anime, gdzie nie ma co za bardzo komentować gdyż wszystko jest na swoim miejscu i jest 5/5.
    Można tylko wychwalać BONES za kolejne świetne odcinki, gdyby w głosowaniu na najlepsze anime 2009 brał udział FMA to byłby zapewne po za wszelką konkurencją.

    [Odpowiedz]

  9. Czy to że są chimerami naprawdę jest takim wielkim problemem, skoro mogą bez problemu wracać do ludzkiej formy?

    No właśnie stąd wzięły się moje wątpliwości. Dino, zacząłeś czytać mange, że mówisz że tam też tak jest? :D

    [Odpowiedz]

  10. Jest, jest. Jak wspomniałem w opisie wyszedł ostatnio 18 tom, czytłem, i tak właśnie tam jest.

    [Odpowiedz]

  11. a, no to pewnie tak. Fullmetala nie kupuje. Ja to mam w łapach 2 tom bleacha i się zastanawiam czemu nie mogą ruszyć dupy z szybszym publikowaniem ^^ 42 tomy bleacha na półeczce w rządku (jeszcze ang.) ahh marzenie

    [Odpowiedz]

  12. patrze no i widze wszystkich jacy byli, starannie ich pogromadzili. Tylko tych trzech strażników za cholere nie znam. No chyba że w mandze, to by się zgadzało (nie czytałem 1 arca w ss, do bounto jeszcze oglądałem wyłącznie anime)

    [Odpowiedz]

  13. Ang? A po kiego komu ang jak jest świetne polskie tłumaczenie?

    [Odpowiedz]

  14. A „strażnicy śmierci”? No dobra tam polskie tłumaczenie jest świetne naprawde, nie żeby mnie to tak denerwowało ale mogliby chociaż pisać shinigami xD

    POzatym, dino sprawdź maile, posłąłem ci nowy cover do recenzji mangi, oldschoolowy (ja to z nudów w sumie robię ^^)

    [Odpowiedz]

  15. Epek na poziomie tylko openig i ending gorsze; na pewno pod względem muzycznym (Yui i jej „Again” to imo mistrzostwo), a i projekt wizualny też mniej mi się podoba. Endingu również im nie daruję – tyle kapitalnych scen z Winry tam było :)

    [Odpowiedz]

  16. No prawdą jest, że kawałek Yui był świetny. Ale w sumie, ja nie mam chyba ulubionego openingu do tej serii. Przynajmniej póki co. W pierwszym FMA też musiało upłynąć sporo czasu odkąd skończyłem je oglądać, żebym doszedł do wniosku że najbardziej lubię trzeci, „Undo” ^^ Co do Winry, w nowym endingu też jest ^^

    Barnik, przenieśmy się z Bleachem do Bleacha, okej?

    [Odpowiedz]

  17. Fak, coś mam tendencje, do robienia z postów o innych anime, postów o Bleachu, sorki ^^

    [Odpowiedz]

  18. Jestem na przód bo oglądam mange:Pokaż ▼

    , a ogólnie epek mi się podobał i ten ed i op mogła bym słuchać na okrągło :D

    [Odpowiedz]

  19. A mi się podobały jak dotąd wszystkie openingi :) Przy czym najbardziej to chyba
    „Golden Time Lover” by Sukima Switch
    Dalej Hologram by NICO Touches the Walls
    A dopiero potem Again” by YUI
    Pamiętam pierwsze wrażenie na 3 op. Myślę, co to za paskuda? Dopiero po przesłuchaniu płyty doceniłem głos tego wokalisty :)
    Co do czwartego jest na razie w porządku, wole poczekać na pełną wersję i wtedy się wypowiem więcej.
    Za to nowy ending SCANDAL’a dobry ma w sobie refren (aż chce się go puszczać po kilka razy), ale zwrotki nudne i muzyka w nich nie porywa.

    [Odpowiedz]

  20. Nowy ep FMA spokojnie można już znaleźć w pełnej wersji. Cały singiel może nie, ale ten kawałek bez problemowo : ] TT

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.

Jeśli chcesz mieć swój własny awatar na stronie, zarejestruj się w portalu Gravatar.