VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 2.9/5 (16 głosów)

To Aru Kagaku no Railgun 16

25 sty 19:04:36
Kategoria: To Aru Kagaku no Railgun | Napisane przez cpt. Misumaru Tenchi

Nudów ciąg dalszy.

Jakby jeszcze dla kogoś było to zaskoczeniem, Konori-sempai zna gościa z pajęczym tatuażem na plecach. Był on kiedyś głównym szefem Skill-Out. Wygląda na to, że łączyło ich nawet coś więcej… Po spotkaniu z nim (którym zakończył się poprzedni odcinek) zaszyła się gdzieś i nie wychodzi od kilku dni. Nasza ekipa postanawia odwiedzić ją w domu i wypytać o wszystkie szczegóły tej sprawy. Niestety, drzwi otwiera im współlokatorka informując dziewczyny, że Konori nie ma w domu. Chwilę później zaprasza je do środka i dowiadujemy się kilku ciekawych rzeczy o przeszłości sempai – na przykład tego, że kiedyś należała do gangu Big Spiders.
Tymczasem Hebitani (uzurpator szefostwa gangu) zarządza polowanie na prawdziwego Kurozumę. W tym samym czasie, w bazie Judgementu, dziewczyny odbierają maila od Anti-Skills, który zawiera szczegółowe dane dotyczące obławy na gangi. Zapowiada się niezła młócka. Ale przedtem jeszcze umoralniająca rozmowa Misaki i Konori, którą wreszcie udało się „upolować”.

Wybaczcie dosyć skąpy opis, ale ten arc fabularny nudził mnie przeraźliwie. Konori jest dla mnie postacią bardzo poboczną i nie mrugnąłbym nawet okiem gdyby nagle jej zabrakło, zatem nic chyba dziwnego że mało obchodzą mnie jakieś jej przeszłe miłostki i wynikające z nich rozterki. Temu epizodowi nie pomogała nawet Kuroko – podczas oglądania co chwilę sprawdzałem ile jeszcze zostało do końca. Mam nadzieję że kolejna część okaże się bardziej wciągająca.

To Aru Kagaku no Railgun 16, 2.9 out of 5 based on 16 ratings

7 odpowiedzi dla “To Aru Kagaku no Railgun 16” RSS icon

  1. Tenchi jak zwykle narzeka – taki jego urok.
    Dla mnie to był ciekawy wątek
    Takie Love Side Story :)
    Konori mnie urzekła w swojej czerwonej kurteczce. Jestem teraz wielkim jej fanem ;D

    [Odpowiedz]

  2. Dzięki za zrozumienie. Faktycznie jestem już starym piernikiem, który nic tylko by narzekał. :)
    Ale czerwona kurteczka indeed fajna była.

    [Odpowiedz]

  3. Oj tam było tak średniawo, bym rzekł. Najpierw „Don’t give UP”, a teraz „True love story”. Trzeba to powiedzieć że ostatnio naprawdę jest jakoś mało zachwycająco. Większe przemyślenia do tego anime nie pasują. Dobrze że przez op jeszcze się pojawił Touma z Index. Mały myk a cieszy.
    Także narzekać można śmiało :)

    [Odpowiedz]

  4. Gdzie jest Index ja się pytam! Chociaż na chwilkę dajcie jej rólkę epizodyczną!

    [Odpowiedz]

  5. Ja też się pytam, i to tak od szesnastu odcinków. Ale nie liczyłbym na to zbytnio. Już raczej znowu tego patałacha Toumę gdzieś wcisną. Wcale się nie zdziwię, jak pod koniec serii będą go parować z Biribiri.

    [Odpowiedz]

  6. Fajnie że chociaż pojawiła się ta, jak jej to było, no.. chibi sensei : )

    [Odpowiedz]

  7. Aż musiałem jeszcze raz obejrzeć opening, żeby sprawdzić gdzie wy tam widzicie Index. No rzeczywiście jest, ale…

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.