Shindou Kei, Takagaki Ayahi, MAKO – Aozora Triangle
Kolejnym singlem któremu przyjrzymy się nico bliżej, jest opening do opisywanej przez Richiego serii Hanamaru Youchien.

Shindou Kei, Takagaki Ayahi oraz MAKO to nie kto inny, jak tylko seiyuu odpowiednio Anzu, Hiiragi i Koume. Pierwsze dwie panie mogą już pochwalić się jako takim dorobkiem zawodowym. Trzecia z nich ma na swoim koncie nieco mniej ról, ale to zapewne ze względu na przynależność do j-popowej grupy o nazwie Bon-Bon Blanco.
Co na talerzu?
1. Aozora Triangle 4:19
2. Panda Neko Taisou 2:55
3. Aozora Triangle off vocal ver. 4:19
4. Panda Neko Taisou off vocal ver. 2:55
Ech, ależ ja się straszliwie wrobiłem chcąc prowadzić tę rubryczkę muzyczną. Bo oto słucham właśnie kolejnego, typowego i powtarzalnego wręcz do bólu zębów j-popowego utworu, łamiąc sobie przy okazji głowę co by wam tu o nim napisać, żeby nie wyglądało to tak jakbym użył metody „kopy-pasta” z poprzednich moich wpisów.
Utwór tytułowy zrobił na mnie średnie wrażenie. Uwagę zwracają dosyć bogate, przyjemnie brzmiące aranże. Bardzo ładnie komponują się z wysokimi głosikami wokalistek. Jednak melodia jest bardzo chaotyczna, łatwo się w niej zgubić.
O wiele lepiej prezentuje się coupling. Już na samym początku człowiekowi na twarz wjeżdża bardzo szeroki uśmiech, który pozostaje tam aż do końca tej miniaturki. To straszliwie prosta pioseneczka, która przesłuchana kilka razy pod rząd potrafi nieźle wyprać mózg. Gainax idąc za ciosem wyprodukował nawet do niej krótkie video, które polecam wam obejrzeć. Ostrzegam tylko, że po nim nic już nie będzie takie jak do tej pory…
Prawda że sympatyczne?
Podsumowując, ten singiel to totalne pół na pół. Piosenka openingowa jest taka sobie. O wiele lepiej posłuchać tej drugiej, najlepiej w zapętleniu i spróbować pozostać normalnym, to znaczy nie nucić jej przez cały czas pod nosem.
P.S. Podziękowania dla Richiego za poczęstowanie mnie owym klipem, który to bezczelnie pozwoliłem sobie tutaj wykorzystać.




01 lutego, 2010 o 08:33:47
Piosenka jest baaardzo… słodka (?), bo ciężko powiedzieć o niej coś więcej. Za to teledysk jest super. Szczególnie podobała mi się transfosormacja tej małej w prawym rogu w pandę-kota, wyglądała zupełnie jak z Simsów.
[Odpowiedz]
01 lutego, 2010 o 10:35:07
Teraz się zgadzam z opinią capitana. Ta piosenka, rzeczywiście niczym się nie wyróżnia. Po prostu jest. Op po prostu przesuwam.
[Odpowiedz]
01 lutego, 2010 o 12:22:15
Hahah, teledysk niszczący xD Może i gościa z GAINAXu są popierdzieleni (no, w sumie to na pewno), ale jak ich za to nie kochać xD
Co do tej wtórności materiału to nic dziwnego. Raczej nieczęsto się Bebop czy Trigun trafia. Lajf is brutal ^^
[Odpowiedz]
01 lutego, 2010 o 19:37:55
Amen, bracie. Zmiany w mózgu po obejrzeniu są nieodwracalne. Cały klip zasadniczo niszczy ogólnie, ale występ Koume to prawdziwa broń biologiczna (wybuch epidemii cukrzycy gwarantowany).
[Odpowiedz]
02 lutego, 2010 o 17:44:09
Następny hmm… kawaii-popik co mógłby nie wychodzić. A do tego klipu trzeba się psychicznie przygotować by nie dostać jakiegoś napadu drgawek ^^
[Odpowiedz]