Shizuo Heiwajima – jego historia daleka jest od bycia banalną. Już młodziutki Shizuo bardzo łatwo się denerwował, był też niesamowicie silny. Niestety, te wysiłki kończyły się zawsze jakąś kontuzją. Z czasem jednak nabrał krzepy, i teraz może już bez obaw rzucać koszami, automatami czy wywijać znakami drogowymi.
Shizuo chodził do klasy razem z naszym znajomym doktorkiem Shinrą. To właśnie przez niego poznał i zakumplował się z Celty. W liceum zrobiło się nieprzyjemnie, bo na horyzoncie pojawił się Izaya. Shizuo czuł, że była to nienawiść od pierwszego wejrzenia. Ta znajomość przyniosła mu później wieeele problemów… Zresztą, przynosi do dziś. I tak Shizuo, spacerując sobie po mieście ze swoim pracodawcą Tomem (nazwijmy go odzyskiwaczem długów), musi ciągle uważać na czyhające za winklem niebezpieczeństwo.
I na koniec informacja z gatunku metryczkowych – Shizuo ma młodszego brata, Kasukę, który jest aktorem.
I co wy na to? Bo dla mnie rewelka – dwadzieścia minut szalonego Shizuo na ekranie to jest to, co tygryski baaardzo lubią. A motyw z mlekiem był absolutnie fantastyczny :]
Tak na marginesie, zwróćcie uwagę na reklamę, w której występuje młodszy brat: „It’s a promise between you and I – don’t drink and drive!” – całkiem niezłe hasło, nie sądzicie?
5 odpowiedzi dla “Durarara!! 07” 
Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.
Jeśli chcesz mieć swój własny awatar na stronie, zarejestruj się w portalu Gravatar.


















22 lutego, 2010 o 20:13:46
Szczerze mówiąc to ten odcinek był przezabawny, chyba, że mam jakiś spaczony humor, ale naprawdę popłakałam się ze śmiechu. Postać Shizuo od początku mi się podobała i cieszę się, że wreszcie została ona bardziej szczegółowo przedstawiona. A jeśli chodzi o to hasło z reklamy, to zgadzam się w 100% – jest całkiem niezłe. ; P
[Odpowiedz]
22 lutego, 2010 o 22:33:41
Zasłużone 5/5 jak to Durarara. Co do pierwszego spotkania z Izayą, szerze mówiąc nie dziwie się Shizuo, że wpada w furię gdy go widzi na ulicy ^^
Najlepsze momenty jednak były kiedy mały Shizuo wpadał w szał i równał z ziemią mury a ludze latali w powietrzu jak zabawki, no i drugi, nawet lepszy, jak Selty panicznie uspokajała naszego wściekłego barmana z drzwiami gotowymi do lotu – wyglądało to komicznie xD
[Odpowiedz]
23 lutego, 2010 o 06:06:49
Imo najlepszy dotychczasowy odcinek
A scena gdy Shizuo wpadł z odwiedzinami do Shinry z drzwiami nad głową rządzi
Ogólnie epek był wypakowany przezabawnymi rzeczami.
[Odpowiedz]
23 lutego, 2010 o 12:20:00
dla mnie to też był najlepszy odc., shizuo jest genialny a szczególnie jego dzieciństwo, rozwaliły mnie te zdjęcia co mu się łamało podczas akcji, sam widok latających ciał i przedmiotów jest rozbrajający, no i tak jak w przypadku pozostałych komentujących widok uspakajającej selty też mi się strasznie podobał, w ogóle jej relacje z „barmanem” są ujmujące, nie spodziewałem się że są aż tak dobrymi przyjaciółmi, a i bym zapomniał świetnie w tym epie wyszli też brat shizuo i shinra (szczególnie chęć odkrycia źródła siły shizuo przez tego drugiego), no i rozwaliła mnie również scena gdzie selty (a no właśnie to jest celty czy selty bo spotkałem się z oboma i już sam nie wiem) załączyła tsundere mode i dusiła doktorka.
[Odpowiedz]
23 lutego, 2010 o 19:19:59
„Ale ja i tak nie lubię przemocy”
To mnie całkiem dobiło xD
[Odpowiedz]