VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.6/5 (40 głosów)

FullMetal Alchemist: Brotherhood 44

3 mar 17:11:16
Kategoria: FullMetal Alchemist: Brotherhood | Napisane przez Dino

FullMetal Alchemist: BrotherhoodFullMetal Alchemist: BrotherhoodFullMetal Alchemist: Brotherhood

Zerwane więzi czas złączyć. Al i Hohenheim. Bido i Greed.

FullMetal Alchemist: BrotherhoodFullMetal Alchemist: BrotherhoodFullmetal Alchemist BrotherhoodFullMetal Alchemist: BrotherhoodFullMetal Alchemist: BrotherhoodFullMetal Alchemist: BrotherhoodFullMetal Alchemist: BrotherhoodFullMetal Alchemist: BrotherhoodFullMetal Alchemist: Brotherhood

Po dotarciu do Lior Al spotkał tam swego ojca, Hohenheima. Postanowił wraz z nim pomóc w odbudowie miasta, a do pracy zabrali się także Jerso, Zampano i Yoki. Kiedy panowie pracowali, Winry poszła z Rose by trochę się odświeżyć. Przy okazji dziewczęta odbyły rozmowę o pewnym blond pokurczu (Ał!). Tymczasem Bido, który dotarł już do Centrali, trafił przypadkiem do miejsca, gdzie znajdowała się armia przygotowywana przez Homunuculusy (coś słabo chronione to mega tajemne miejsce…). Przerażony jej widokiem, a także rozmową Olivier z jednym z żołnierzy, zaczął uciekać, jednak na jego drodze stanął dziwny mężczyzna. Równie dziwny gość pobrał tego dnia pieniądze w banku na północy. Był to jeden z dwóch nowych towarzyszy Eda. Niestety, jego śladem ruszyło wojsko. Wprawdzie Ed zdołał powalić kilku żołnierzy, jednak ostatecznie cała trójka musiała ratować się ucieczką. Teraz Stalowy musi odnaleźć swego brata. Ten z kolei wysłuchał historii ojca, dowiadując się o ważnych wydarzeniach z przeszłości. Swej przeszłości, a raczej swego poprzednika, nie pamiętał za to Greed, który zabił z zimną krwią Bido, przyjaciela swojego poprzedniego ja. Wtedy właśnie do głosu dochodzić zaczął w jego ciele Lin. Wkrótce Greed wkroczył do domu Kinga Bradleya. I to w bardzo złym humorze.

Przyznać muszę, że coraz bardziej lubię Hohenheima. Jest trochę inny niż wcześniej. Pokazuje uczucia. I przestał być aż tak tajemniczy. Im bardziej go poznaję, tym jest fajniejszy. Podoba mi się taki ożywiony a jego rozmowy z Alem ogląda się naprawdę przyjemnie. Cóż, poprzedni jego obraz wyryty w mojej głowie to chyba znowu wina pierwszej serii anime FMA. Serii bardzo fajnej, ale jednak dopiero znając prawdziwą historię, widać jak niektóre postacie zostały tam przemielone. Kolejną taką postacią jest Rose, o czym wspominałem już poprzednim razem. Tutaj naprawdę jest fajniejsza. Zaczęła wprawdzie tak jak i w pierwszej serii, ale za to rozwija się dużo lepiej (kolejnego wątku ze zgwałconą, stukniętą kapłanką bym nie zniósł). No i włosy ma fajniejsze, to też się liczy. O właśnie, apropo dziewczęcej prezencji, dostaliśmy w tym odcinku scenę wanienną z panną Rockbell w roli głównej. No, nie są to wprawdzie plecki Rizy, ale też przyjemnie. Poza tym nie mogę nie wspomnieć o pani w okienku bankowym, która to z miejsca skojarzyła mi się z Kitsurubami z FLCL’a. Oczywiście to jeszcze nie ta liga, ale skojarzenie jak najbardziej przyjemne. Dość jednak erotomańskiego rozczulania, skupmy się na panach. Bez podtekstów. Może wrócimy tu jeszcze do włosów, bo tu wybił się na pierwszy plan Edzio ze swoją nową fryzurą, która, moim zdaniem, bardzo mu pasowała. Dużo lepszy był jednak jego drugi dezajnerski wybryk, czyli błyskawiczny (mostek Vana się chowa, nawet mieszać nie trzeba) tuning autka. Wiecie co? Chimery się nie znają. Po edowej renowacji bolid prezentował się megaśnie. Xzibit by go tak nie wypimpował. Inna sprawa, że żołnierze następujący na wolność Eda już się tak dobrze nie prezentowali. Czy naprawdę widok tego dziwnego, eee, pojazdu, nie wydał im się podejrzany? A już na nobla zasługuje gość, który wypytywał Eda o poszukiwanego, no, Eda. Facet musiał pełnić długo służbę na silnym słońcu. Bo jak to działa? Szukam niskiego blondyna z kitką więc jeśli gość ma włosy rozpuszczone, to już odpada? Równie dobrze ja mógłbym związać włosy i iść napaść na bank. Potem znowu bym rozpuścił i mogliby mi nagwizdać. Skąd oni wzięli tego faceta? Był nabór jak w „Akademii Policyjnej”? No nic, przejdźmy wreszcie do mojej ulubionej części tego odcinka, czyli do sceny z Greedem i Bido. Szkoda troszkę tego ostatniego, ale chwała mu, gdyż jego śmierć nie poszła na marne. Fajnie było znowu spotkać Lina i fajnie było też obserwować to, co wyprawiał Greed. I to, co się z nim wyprawiało. A już wpadnięcie naszego ulubieńca do siedziby Wratha automatycznie wywołało wielkie wzburzenie na mojej jednoosobowej widowni. Będzie się działo! A póki co kolejny komplecik punkcików dla Brotherhooda.

FullMetal Alchemist: Brotherhood 44, 4.6 out of 5 based on 40 ratings

4 odpowiedzi dla “FullMetal Alchemist: Brotherhood 44” RSS icon

  1. o widzę dino że nie zwalniasz tempa, co do epa to zasłużone 5/5 . Szczególnie podobała mi się ta walka w umyśle między lin’em a greed’em, miał taki fajny klimat podobny do tego gdy ed został ranny. A co do reszty, akcje z Edem również wyszły świetnie, nie ma co ale trafił do zakręconej ekipy, no i ta „porwanie” wyszło jakoś śmiesznie. Również podobała mi się sceny pościgu, nie jestem jakimś super znawcą animacji itp. ale dla mnie wyszły świetnie, niezłe ujęcia jakbym oglądał jakiś amer. film o mafii. No i ed jak zwykle pokazał że ma ciekawy gust chociaż ja osobiście bym nie chciał takiego auta. A co do Rose to zgadzam się z dinem że w poprzednim fma przekombinowali (w zasadzie przedramatyzowali) tą postać.

    [Odpowiedz]

  2. Dino nareszcie dał znak życia! (Właściwie już wczoraj wiedziałam o Twym powrocie, ale nie chciało mi się skomentować) Całe szczęście, bo czytanie Twoich opisów to jednak radość przeogromna.
    Co do samego epa- w mandze jednak było zabawniej (chociażby wielki powrót Eda czy przywitanie Ala z papą), ale tu też jest dobrze. Scena z Greedem wyszła wspaniale. I gust Eda! W pierwszej serii chyba jednak nie był aż tak koszmarny. (poza dodawaniem do broni elementów swojego wyglądu. Ale czach i błyskotek chyba nie było?)

    [Odpowiedz]

  3. Nie wiem jak było w mandze. Jak już kilka razy zaznaczałem moja znajomość mangi ogranicza się do wydania JPFu. Od skanów FMA trzymam się z daleka. Tak było i tak zostanie. Za radość przeogromną dzięki wielkie : ] Co do tego tempa, to nie do końca, bo miały być dzisiaj dwa opisy ale w połowie oglądania 45 mi przerwano. A teraz, w wyniku tego przerwania właśnie, nie ośmielę się nic pisać, bo nawet o składność tego komentarza mam obawy ; ] Tak więc postaram się jutro, już w stanie używalności, wrzucić odcinki 45 i 46 a pojutrze rajdzik zakończyć.

    A gust Edzio ma moim zdaniem świetny. Nie wiem, dlaczego wszyscy się go czepiają xD

    [Odpowiedz]

  4. Wiem, wiem, że nie wiesz jak było w mandze- dlatego nie wdawałam się w szczegóły. Cóż, niektóre sceny wychodzą lepiej na papierze, inne z kolei lepiej w anime.
    Mnie by chyba coś trafiło, jakby mi tak w połowie epa przerwano oglądanie. Tym bardziej, że w 45 się działo. Dużo.
    Gust Eda- mimo wszystko wielbię. Dostarcza tyle radości!^^

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.