Hanamaru Youchien 07-08
Lato, lato i po lecie.
Odcinek 7
Wreszcie letnie wakacje. Sakura wkręciła Tsucchiego a także Yamamoto-sensei we wspólną wycieczkę w swoje strony rodzinne. Anzu, Hiiragi oraz Koume jadą z nimi również, a jakże. Po przybyciu matka Tsucchiego wydawała się wyraźnie zawiedziona że Yamamoto jest tylko koleżanką z pracy swojego syna. Młodsza siostrzyczka Satsuki – wprost przeciwnie. A na miejscu jak to w wakacje – wpierw wycieczka nad rzekę, a potem letni festiwal z obowiązkowym pokazem sztucznych ognii. W międzyczasie serduszko Satsuki bije coraz goręcej do swojego onii-chana, ten z kolei wykazuje się w tej kwestii zgrabnością słonia w składzie porcelany. Na szczęście nie było to nic, czego nie mogłyby naprawić wspólne wspomnienia z lat dzieciństwa.
Odcinek dość sztampowy – widziałeś jeden festiwal, widziałeś je prawie wszystkie (no chyba że to akurat Watanagashi… :>) Najciekawsze są występy Hiiragi w kolejnym nietuzinkowym stroju (tym razem kąpielowym: stroju rybki wyraźnie zainteresowanej konkursem biustów w wykonaniu Sakury i Yamamoto). Dzięki wstawkom wspomnieniowym mieliśmy znowu trochę młodszej Sakury, oraz malutkiej Satsuki. Po za tym wiadomo – doskonały pretekst aby wszystkie dziewczynki (te małe i te nieco większe) pooglądać sobie w kimonach.
Odcinek 8
Wszystkie dzieciaki chwalą się gdzie spędziły wakacje. Okazało się że jedna dziewczynka, Aoi, spędziła je w domu bo jej rodzice nie mogli zostawić własnego interesu (sklepu rybnego) bez opieki. Aoi to bardzo rezolutny dzieciak i chciałaby już koniecznie pomóc swoim rodzicom w sklepie, ale nie pozwala na to jej ojciec. I tu wkroczyła na scenę Sakura, która wpierw przemyciła do sklepu jako małe pomagierki nasze trio głównych bohaterek, a potem tatuś nie miał już argumentów: no cóż, skoro potrafiły pomóc Anzu, Hiiragi i Koume to dlaczego jego własna córka nie?
Małej dziewczynce ubranej w kimono pęka rzemyk u sandałka. Na szczęście Tsuchida na posterunku, silny zwarty i gotowy aby odnieść księżniczkę do swojego domu. Słowo księżniczka nie jest tu zbytnią przesadą, Hinagiku bowiem okazuje się córką lokalnego bossa yakuzy; żeby było śmieszniej – tego samego który dopadł Tsucchiego wcześniej za zaśmiecanie chodnika. W każdym razie, Hinagiku oczywiście zakochuje się po uszy w właścielu haremu swoim księciu i zaraz następnego dnia przedszkole Hanamaru otrzymuje propozycję z gatunku tych nie do odrzucenia w postaci przyjęcia pod swoje skrzydła nowej podopiecznej, a.k.a przyszłej żony Tsuchidy. Powiedzieć że Anzu eksplodowała na sam dźwięk tych słów to poważne niedomówienie, ale nie zrobiło to najmniejszego wrażenia na Hinagiku. Podobnie zresztą jak zobaczenie paru – ponoć negatywnych- cech Tsuchidy na żywo. Wrażenie zrobiła za to osoba Yamamoto-sensei, na której to widok Hinagiku koniec końców poczuła się w obowiązku wywiesić białą flagę co do jej zamiarów wobec Tsuchidy. A w każdym razie chciała tak zrobić, ale od czego Anzu która płomiennym wyznaniem wezwała Hinagiku do niepoddawania się w walce o swojego ukochanego. Anzu, jakby ci to powiedzieć… no, udało ci się. Ups.
W sumie to nawet fajny odcinek. Nowe dwie postacie, choć trudno wyczuć czy to były typowe fillerowe jednorazówki czy nie… w przypadku Hinagiku możliwe że zostanie z nami na dłużej (wszak to kolejne uzupełnienie haremu). Najbardziej zabójcze momenty z odcinka to widok Anzu zrobionej na ganguro, oraz Hinagiku trzymająca na smyczy krótko bandę yakuzów (w tym swojego tatusia).





















Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.