Asura Cryin’2 13 (Koniec)
Asura Cryin’02 odcinek trzynasty - „The Cogwheel of Choice”.
To już koniec. Wszelkie nieporozumienia i złudzenia zostały zażegnane. Wszystkie winy przebaczone. Wiele osób zostało uratowanych. Świat zmienił się na lepszy… Lecz nic nie pozostanie już takie samo.
Po długiej walce Koala zostaje pokonany. Jednak to jeszcze nie koniec zmartwień. Tooru przyznaje się do zabicia swojej siostry i chce skończyć ze swoim życiem. W ostatniej chwili ratuje ją Kurogane wyciągając ją z asury. Po zniknięciu Hagane Igniter znajduje się w rękach Tomo. Dzięki urządzeniu świat zostaje naprawiony, a wszystko powiązane z innymi wymiarami zaczyna znikać. Po dokonaniu dzieła igniter znika w otchłani nie zagrażając już nikomu. Pozostaje już kwestia uwolnienia Misao. Dzięki przebiegłości Nii, która ulepszyła urządzenie Kagakagariego nie będzie z tym żadnych problemów.
Na sam koniec odcinka ukazane jest normalne życie naszych bohaterów. Wiele się zmieniło, jednak pomimo tego wszyscy żyją szczęśliwie. Co się stanie dalej? Tego się nigdy nie dowiemy.
Walka w tym odcinku była na prawdę imponująca i przynajmniej tym pozytywnym aspektem zakończyli serię. Nie jest to nie wiadomo jak epicka bitwa, jednak jest na pewno lepsza od wcześniejszych potyczek.
Co do samego odcinka, nie zadowala mnie za bardzo. Za dużo zbiegów okoliczności i trochę naciągane. Jednak stało się i się nie odstanie.
I tym samym dobrnęliśmy do końca. Podsumowując można powiedzieć, że druga seria jest o poziom wyższa od pierwszej serii, czym ratuje się od totalnego pogrążenia. Akcja jest szybsza i znacznie ciekawsza. Po za mechami niczym się nie wyróżnia od swoich krewnych, a elementy humorystyczne można było raczej pominąć. Minusem również jest fakt, że wątek miłosny skończył się tak jak zaczął, czyli wyborem między Misao, a Kanade. Inną sprawą jest przekazywanie informacji. W pewnym momentach anime mamy ich nie wiele, a w innych mamy ich naprawdę dużo, co też nie jest dobrym rozwiązaniem. Plusem mogą być niektóre postacie, które są na prawdę fajne ( mi bardzo spodobali się Reshirou i Shuri). Polubiłem również jeszcze piosenkę z ostatniego endinga. Ale to już zależy od gustu.
Jednak nie zmienia to faktu, że seria jest raczej na średnim poziomie i taka jest również moja ocena. Nie jest to arcydzieło, jednak jeśli ktoś lubi oglądać i ma trochę wolnego czasu to można zerknąć.


















Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.