VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.8/5 (18 głosów)

Bleach – rozdział 401

28 kwi 18:00:07
Kategoria: Bleach (manga) | Napisane przez Dino

401. „Deicide 3″

Aizen kontynuował swoją przemowę, opowiadając Isshinowi o prawdziwej istocie Hougyoku. Stwierdził, że prawdziwą mocą wynalazku Urahary jest urzeczywistnianie tego, co znajduje się w ludzkich sercach. Dlatego np. Rukia oddała całą swoją moc Ichigo zamiast tylko jej części, a Chad i Inoue uzyskali swoje umiejętności. Pogadankę Aizena przerwali nagle walczący nadal Ichigo i Gin. Nim jednak po jednym z ataków Ichimaru walka mogła rozgorzeć na nowo, Aizen zaczął się zmieniać. Nagle jego ciało przeszył wystrzelony zza pleców promień. Przybył Urahara Kisuke.

Oj przybył, przybył. Tak nam coś na raty przybywają te postacie. A to Isshin wpadnie, a to Urahara. Dziwne to moim zdaniem. Zostawiając jednak ten fakt na boku, trudno nie oprzeć się ekscytacji spowodowanej wejściem naszego Szalonego Kapelusznika. Zwłaszcza, gdy wejście owo jest tak badassowskie. Aizen pałerzy na maxa a tu trach i jest sklepikarz i jest epicka poza. Ta, podoba mi się to. Co mi się jednak nie podoba, to lekkie mieszanie ze strony Tite. Nie miałem nic do jego wymysłów do tej pory kiedy nagle wyjawiał jakieś sekrety i często przy tym zmieniał rzeczy, które do tej pory uznawaliśmy za fakty. Teraz jednak zastanawiam się, czy cała ta sprawa z Hougyoku nie jest już trochę przesadą. Pasowało mi, gdy cała ta zabaweczka zacierała granicę między Shinigami a Hollowem. Podobało mi się też, że to przed oddziaływanie energii Ichigo Chad i Inoue uzyskali swoje moce. Teraz mamy jakieś spełnianie życzeń ludzkich serc itp. bajery i jakieś to takie dziwne jest dla mnie. Niemniej jasne stało się przynajmniej to, co Aizen powiedział na końcu poprzedniego chapka. Wiecie, to o rozumieniu jego serca. Najwidoczniej Hougyoku pozwoli mu się teraz zmienić w idealne połączenie mocy Shinigamiego i Hollowa. Do tego pojawiła się oczywista furtka do pokonania Aizena. Wystarczy, żeby dobrzy przejęli Hougyoku, a to zrozumie ich pragnienie obalenia Żelmena i będzie po wszystkiemu. Mam jednak nadzieję, że się mylę i że Tite nie skończy tego tak banalnie i przewidywalnie. Można jednak być chyba bardziej niż pewnym, że to, czego Aizen tak przez cały czas pożądał, w ostatecznym rozrachunku będzie obiektem jego zguby. No ale mniejsza, nie ma co teraz filozofować. Ostatnią rzeczą związaną z Aizenem i Hougyoku jest cała ta przemiana. Ciekawie dość wygląda ta „powłoka”, która zaczęła się kształtować wokół Żela, wolałbym jednak, żeby Aizen wyglądał jak Aizen a nie jak jakiś przedziwny stwór. Cóż, mam nadzieję, że Tite stanie na wysokości zadania. Na koniec pozostali jeszcze Ichigo i Gin. Ichigo wprowadził bardzo przyjemną dawkę humoru do rozdziału. Najpierw swoją reakcją po odparciu ataku Gina, a potem swoją rozkrzyczaną rozmową z Isshinem. A tekst tego ostatniego o spytaniu się Aizena to absolutne mistrzostwo świata. Jednak to chyba Gin wypowiedział najgenialniejszą kwestię, przepraszając Aizena za przerwanie jego przemówienia. Widać Ichimaru bardzo dobrze wie, jak zapalonym mówcą jest Aizen. Właściwie spotkałem się na jakimś forum ze stwierdzeniem, że gdyby Shinigamce dali Aizenowi chociaż raz skończyć swoje przemówienie, to może nie byłby wcale zły. I myślę, że coś w tym jest. I to tyle ode mnie, chapterek oceniam na 4/5.

Aha, a okładeczka z Uraharą oczywiście by Barnik. Wery giant thx : ]

Bleach - rozdział 401, 3.8 out of 5 based on 18 ratings

10 odpowiedzi dla “Bleach – rozdział 401” RSS icon

  1. Dziwne jest to, że się mało rozpisałeś. xD . Co do pojawiających się postaci szokiem to nie jest, wręcz jest przewidywalne.

    [Odpowiedz]

  2. Mnie też to zdziwiło! Co jest, Dino? Tak mało? Chorowity jesteś czy co? xD
    Co do rozdziału, wcale mi sie nie podobał -no może tylko końcówka- już mnie nudzi takie gadanie i również zmienianie co istotnych faktów. Niech to sie juz rozkręci! Niech Urahara zrobi niezłe show, no i niech wparuje w końcu Kicia i drugi boski Quincy :]

    [Odpowiedz]

  3. Wkraczanie w ten sposób postaci na scenę wcale mnie nie dziwi, ot takie przeciąganie akcji na siłę. Taki sposób żeby nie zrobiło się nudno i zbyt szybko nie skończyło, jak po wrzuceniu wszystkich postaci na raz.
    Moc kamyka wydaje mi się teraz strasznie przekombinowana. Że niby co, kamyk do urzeczywistniana marzeń? – taki Gin z butelki co spełnia trzy życzenia :) No bez jaj, artefakt absolutny.
    Mam super pomysł na następny chapter:
    Urahara w mgnieniu oka rozprawia się z Aizenem i zabiera mu Hougyoku, po czym oznajmia że tak naprawdę Aizen wszedł w posiadanie Hougyoku ponieważ sam mu na to pozwolił, Aizen nieświadomy prawdy był potrzebny Uraharze jako obiekt doświadczalny. Aizen w napadzie złości atakuje Kisuke ale zostaje rozpłatany na pół przez Gina który pokazuje nam jakąś nową formę swojego zana po czym mówi że cały czas trzymał się Aizena ponieważ współpracował z Uraharą.
    Chapter kończy się tym, że Kapelusznik razem z Ginem i Yoruichi opuszcza FK zostawiając zdezorientowanych Shinigamich i Vizardów.
    Właściwie w jednym chapie by się to nie zmieściło ale dla mnie było by to wymarzone pociągnięcie akcji dalej.

    [Odpowiedz]

  4. Nie dziwi mnie to, że Tite stosuje takie wrzucanie postaci. Dziwi mnie, po co je stosować. To głupie trochę jest.

    A nie rozpisałem się bo po pierwsze nie miałem nawet o czym, a po drugie czasu brak, oj brak. Ale spoko, jeszcze Wam dam trochę moich wypocin w przyszłości : ]

    [Odpowiedz]

  5. Cóż te ciągłe gadanie aizen’a zaczyna mnie strasznie wkurzać, tite ile jeszcze jego wykładów musimy przetrwać, w końcu do cholery to wojna, co do hougokyou to z tym spełnianiem woli serca to jak dla mnie trochę przekombinowane, w zasadzie już sam nie wiem czego chce aizen, najpierw chciał rozwalić karakure i wparować do wymiaru boga (a przecież wystarczyło tylko poprosić gina aby wykosił wszystkie filary bariery i aizen miałby jeszcze przewagę nad kapitanami w postaci zakładników (ludzie w mieście) a shinigami musieliby nie tylko walczyć ale też uważać na życie mieszkańców) teraz bawi się w wykłady na temat hougokyu, temu gościowi z pewnością się nie śpieszy. Jeśli chodzi o wejście urahary to już trochę przesadza kubo z tymi efektownymi wejściami bohaterów robi się to schematyczne i nie robi to jakiegoś większego wrażenia, jednak co za dużo to niezdrowo, ogólnie nie jest źle ale już czuję się znudzony tym arc’iem

    [Odpowiedz]

  6. Nareszcie wkroczył do akcji największy kozak wśród kozaków – Urahara Kisuke.
    Dino, 6 dni spóźnienia xD

    [Odpowiedz]

  7. Wiem, jak napisałem wyżej, deficyt czasowy.

    [Odpowiedz]

  8. Tak wogle to rzeczywiście zastanawiając sie nad recenzją i nad chapterem jeszcze raz… wychodzi na to że Tite niszczy własnych bohaterów. chad nei byłby normalnie na tyle silny żeby posiąść własne moce. Orihime tak samo, A przedewszystkim – Ichigo – do cholery, wychodzi na to że pokonał Byaka i Zarakiego, osiągnął ban kai w kilka dni tylko dzięki woli jakiegoś tam kamyczka a nie dzięki własnej sile! WTF Tite? To nie ma dla mnie żadnego uzasadnienia, chce on zrobić wrażenie że ten artefakt jest taki mega potężny ale sory bardzo nie kosztem wizerunku bohaterów i logiki całej serii.

    [Odpowiedz]

  9. Jak dla mnie całe to Hougyoku od początku było trochę dziwne. Niby był to taki ważny i potężny przedmiot, ale nigdy nie sprawiał na mnie tak serio takiego wrażenia. Po prostu nigdy naprawdę ta otoczka jego potęgi nie była na serio budowana, ot raz na jakiś czas ktoś powiedział że będzie straszno, gdy Hougyoku się przebudzi. A teraz nagle w jednym momencie Tite stara się wywołać wrażenie jego potęgi, mieszając i zmieniając co się da, co wydaje mi się zdeczkę naciągane. Tego mieszania jest zbyt dużo, zwłaszcza jak na jeden raz. Zdecydowanie wolałem poprzednią wersję wytłumaczenia mocy Chada i Inoue, pokonania Byaka i reszty przez Ichigo czy zdolności Hougyoku. No, przynajmniej jak na razie.

    Aha, może nie wszyscy wiedzą, a nie wspomniałem o tym w opisie. W tym tygodniu nie ma nowego rozdziału, i to zdaje się że przez znienawidzony przez wielu fanów spoza Japonii, w tym i mnie, Golden Week. Ten cholerny Golden Week… A może przez jakieś inne święto. W każdym razie chapka nie ma.

    [Odpowiedz]

  10. psia krew a ja czekam przed kompem jak glupi x/ aarrgh

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.