VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.9/5 (19 głosów)

Bleach – rozdział 409

24 cze 17:35:21
Kategoria: Bleach (manga) | Napisane przez Dino

409. „Deicide 11″

Podczas gdy Aizen i Gin dotarli do Karakury, Ichigo rozpoczął trening w swym wewnętrznym świecie. Ten okazał się być zalany przez co Ichigo zaczął tonąć, jednak pomogła mu nieznana postać w kapturze. Już po chwili postać owa przedstawiła się jako Zangetsu, a dokładniej Tensa Zangetsu, gdyż taką właśnie formę przyjmuje mieczyk Ichigo gdy ten przechodzi w bankai. Co więcej, Tensa Zangetsu rzucił się na swego właściciela. Skupionego Ichigo obserwował Isshin, który wyjawił przy tym imię swego miecza – Engetsu, stwierdzając także, że miecze nie chcą uczyć Shinigamich technik takich jak ostateczna Getsuga. I rzeczywiście, Tensa Zangetsu odmówił Ichigo, stwierdzając przy tym, że cele jego i Truskawki się od siebie różnią. Aizen i Gin wkroczyli tymczasem do Karakury, gdzie samo reiatsu Żelmena kroiło przebudzonych ludzi na plasterki. Wtedy właśnie oczom Aizena i Gina ukazali się przyjaciele Ichigo.

Łał, ależ mną wstrząsnęło! Kiedy zabrałem się wczoraj wieczorem do czytania tego rozdziału, wszystko zaczęło się tak pięknie. Na początek mamy bardzo przyjemną, kolorową, podwójną stronę z Truskawa Team (którego połowa bawi się w „Dawno temu w trawie” ale to szczegół) i dwugłowym orłem (czyżby Tite kupił sobie pupilka w sklepie zoologicznym pod Czarnobylem?), która jak znalazł nadaje się na tapetkę. Potem mamy jeszcze jedną kolorową stronę, tym razem będącą już częścią samego rozdziału i przedstawiającą Aizena oraz Gina wkraczających do Karakury. Wprawdzie osła i gałązek brak, ale i tak jest chwalebnie. Strona ta cieszy z dwóch powodów. Po pierwsze, bo ładna, a po drugie, bo teraz można być chyba spokojnym o pokolorowanie nowego dizajnu Aizena w anime. Jeszcze by wyskoczyli z jakimś zielonym słoniem, a tak jest już porządny przykład więc powinno być dobrze. Poza tym Aizen i Gin, nieumyślnie nawet, zaczęli robić niezłą jatkę. I bardzo mi się to podoba. Ślad pociachanych ciał i krwistych plam, zostawiany przez Aizena, wygląda mega. No i na dodatek poznaliśmy imię Zanpakutou Isshina i, po długiej przerwie, ponownie zawitaliśmy do wewnętrznego świata Ichigo. Jak na razie wszystko jest więc dobrze. No właśnie, na razie… Jak już pisałem, zasiadłem sobie wczoraj wieczorem do lektury tego rozdziału, wszystko ładnie się zaczęło i nagle Tite przywalił tak, że mało co z łóżka nie spadłem. Ja się, kurde, pytam: gdzie jest Zangetsu? Bo to, co tam lata (pływa?) z Ichigo, to nie jest Zangetsu. O nie. Zangetsu to starszy gość w badaskich okularach, z badakim zarostem, z badaską fryzurą i w badasko poszarpanym i badasko powiewającym na badaskim wietrze badaskim płaszczu. Wystarczy na niego spojrzeć, by stwierdzić, że to kozak. Że to ktoś. Jest po prostu fajny. Teraz jednak Zangetsu nie ma. Nie. Teraz jest Tensa Zangetsu. Czy wygląda on równie fajnie, co jego poprzednik, a może raczej poprzednie wcielenie? Tja, a czy „Starcie Tytanów” to dobry film? No właśnie. Nowy Zangetsu to jakiś szczeniak, któremu tak pasuje ten płaszcz, jak mi plakat z Inoue nad łóżkiem. Nie wygląda ani trochę tak fajnie jak stary Zangetsu. To tak, jakby na miejsce System Of A Down postawić Jonas Brothers. WTF? Do tego taki wygląd nie tylko jest nie fajny, ale też totalnie nie pasuje takiej postaci jak Zangetsu. Zangetsu to jakby mistrz Ichigo. Mistrz nie może wyglądać jak nieletni bish z kompleksami. Mistrz powinien być stary, albo przynajmniej wyraźnie starszy niż uczeń, i powinien być badassem. Przykłady? A pewnie, całe mnóstwo. Kto szkolił Goku w Dragon Ballu? Son Gohan, Boski Miszcz, Karin, Wszechmogący z Popo oraz Kaio. Każdy stary i każdy starszy od poprzedniego. Luke’a Skywalkera ćwiczyli Obi-Wan Kenobi i Yoda, starzy badassi. Rocky’ego trenował niemal osiemdziesięcioletni Mickey, w „Yaibie” był Musashi a w „Karate Kid” Pan Miyagi. Wyobrażacie sobie, żeby którykolwiek z nich miał mieć szesnaście lat? Ja też nie. Tite wywalił surowy cios między oczy. Oprawił rozdział w bardzo ładne ramy, a w środku ukrył skazę, jakiej chyba nikt się nie spodziewał. Nie wiem, czy poczuł modę na Tłajlajta, czy co, ale zrypał Zangetsu, którego wcześniej tak pięknie zbudował. Jeszcze jednym minusem jest budzenie się mieszkańców. Do tej pory widzieliśmy, że obudzili się Tatsuki i Keigo, co było spoko, bo można było to tłumaczyć tym, że posiadają oni jakieś tam zapasy mocy duchowej. Teraz jednak budzą się szeregowi mieszkańcy, co da się wytłumaczyć jedynie głupotą Shinigamich, z Uraharą na czele. Czyli coś tu nie gra. Nie wydaje mi się, żeby Kapelusznik czy ewentualnie Mayuri, mogli dać ludziom zbyt małą dawkę usypiacza. Wygląda to więc dość głupio, gdy nagle ni z tego ni z owego mieszkańcy się budzą. Nawet jeśli w wyniku tego dostaliśmy ten megaśny szlak śmierci. Co do oceny, to nie mam pojęcia jaką wystawić. Za tą głupotę z Zangetsu dałbym jeden, ale poza tym rozdział jest przyzwoity i sam pomysł żeby zmienić trochę postać Zanpakutou gdy użytkownik przechodzi w formę bankai też jest niezły. Ważne jest tu jednak słowo „trochę”. A Tite posunął się „trochę” za daleko. Trója.

Bleach - rozdział 409, 3.9 out of 5 based on 19 ratings

29 odpowiedzi dla “Bleach – rozdział 409” RSS icon

  1. Ano racja Dino, ten nowy Zangetsu wygląda okropnie, coś tłoczno się robi we wnętrzu Ichigo-troje to już tłok. Dlaczego przy zdobywaniu kolejnych poziomów mocy przez Ichigo to zawsze musi wyglądać tak samo: Ichigo wchodzi do swojego wewnętrznego świata, tam walczy, z Zangetsu, Hichigo, Tensa i Bóg tylko raczy wiedzieć kogo mu tam Tite upchnie, po czy wraca silniejszy. Kurde czy nie dało by się konwencjonalnie np. jakiś sparing z którymś z kapitanów albo taki Ukitake uczy czegoś Ichigo. Nie musi przecież zdobywać jakichś kolejnych powerupów polegających tylko na zwiększaniu siły raitsu, niech nauczy się nowego stylu walki mieczem, albo jakiejś techniki pokroju shikai’a Kyouraku. Oby tylko Ichigo dostał teraz jakąś fajną technikę, a nie znowu coraz silniejszą Getsugę od której wieje nudą.
    Co do tego, że ludzie się budzą to można to tłumaczyć samą obecnością Aizena, że niby jego Raitsu tak działa, albo wpływ na to miało to że Urahara padł nie wiem, większe głupoty już w Bleachu przechodziły. Bardziej przeszkadza mi się to że teraz czeka nas kilka rozwleczonych rozdziałów w których nic się nie będzie dziać. Nie wiem kiedy miał być ten Gaiden ale chyba jakoś teraz.
    Mam cichą nadzieję za to że Tetsuki dostanie jakąś bardziej znaczącą rolę, może Aizen podaruje jej jakąś moc albo porwie do innego świata żeby Ichigo miał kogo odbijać :)

    [Odpowiedz]

  2. Nie, Ichigo teraz będzie odbijał Renjiego ze Świata Króla, Chada z Piekła i Ishidę z Ziemi. A jak już odbije po kolei jażdego członka ekipy, nauczy się czerwonej Getsugi. Mówię Wam, będzie mega ^^

    To z wybudzaniem z powodu reiatsu Aizena ma w sumie jakiś sens. Myślę że na razie to jedyne rozwiązanie.

    [Odpowiedz]

  3. Mogli by zmienić Ichigo… Miałem dużą nadzieje że jak zmienił się w 2 poziom hollowa to zostaną mu długie włoski jak Aizenowi teraz xd Potem miałem nadzieje że maska którą będzie przybierał będzie ta z rogami a tu znowu dupa… I teraz jestem raczej pewny że rudzielec będzie rudzielcem do końca… Co do chaptera to podobał mi się no ale mogli by zakończyć ten wątek już czymś w stylu Aizen wygrywa a Ci którzy przeżyli schodzą do podziemia na kilka lat :D

    [Odpowiedz]

  4. Na rozwinięcie „Aizen wygrywa a Ci którzy przeżyli schodzą do podziemia” bym nie liczył- za mało mamy czarnych charakterów w Bleachu żeby zastosować takie rozwiązanie, dwójka to trochę za mało, Aizen musiał by nagle znaleźć sobie jakichś pomagierów co nie ma sensu skoro niedawno kilu zabił.

    [Odpowiedz]

  5. Gwoli ścisłości, trójka (Yamizilla). Po przemianie Aizena teoria o ukrywanej wciąż grupie Vasto Lorde wydaje się niezbyt prawdopodobna. Co do tego podziemia, to nie powiem, wyobrażałem sobie że Aizen wygrywa a niedobitki dobrych przechodzą do partyzantki. Kto wie, kto wie.

    A Ichigo maski z rogarmi nie używa, bo nie potrafi sam z siebie przyjmować tej formy. Myślę, że można spokojnie założyć, że ją opanuje i wtedy będzie mógł się przemieniać w Rogatka.

    [Odpowiedz]

  6. Plakat Inoue nad łóżkiem? Toż to doskonały pomysł! Boski, cudowy, wyśmienity >D Tak samo jak ten chapter! Ja po prostu się rozpływałam :] Taki mały Zangetsu, jest jak…Tosiek(czy Edzik!) *__* Nic, tylko chrupać! Sądze, że większości paniom taka forma się spodobała…a Wy Panowie za dużo marudzicie! xD Ja dałabym nawet 6, jeśli taka opcja byłaby możliwa :]
    Ale co do tych budzących sie ludzi, to musze przyznać Wam rację, głupota~…ale jak ktoś już wspomniał wcześniej, większe głupoty przechodziły xD

    [Odpowiedz]

  7. O tak, najlepiej ze wszystkich postaci zrobić pseudo gorących, mrocznych bishów. Charakter? Osobowość? Oryginalność? E tam, na co komu takie duperele.

    Plakat Inoue nad łóżkiem? Toż to doskonały pomysł! Boski, cudowy, wyśmienity

    Jeśli ktoś lubi poranne mdłości, to zapewne masz rację.

    [Odpowiedz]

  8. Oh, no tak, tak, wystarczy zawiesić sobie Tatsuki, a mdłości murowane!

    [Odpowiedz]

  9. GOD DAMN YOU DINO, jak mogłeś tak wcześnie wyskoczyć, one manga sie strasznie opierdziela z update’ami.
    Na początku myślałem że nam zgotują fusion holow i Zangetsu a tu go odmłodzili – ważne, że wytłumaczenie dlaczego jest taki a nie inny ma sens, design gościa nie jest zły chociaż stary kudłaty zan z okularkach jednak rządzi ^^

    [Odpowiedz]

  10. Zamiast mnie goddamnić, zastanów się nad zmianą one mangi na jakiś szybszy portal : ]

    [Odpowiedz]

  11. polecam Manga stream szybko zamieszczają tam kolejne rozdziały Bleacha.

    Ginuska no co ty? Tatsuki jest świetną postacią, nie wiem jak można woleć to rude coś od niej. Gdybym w realu spotkał obydwie to nawet bym się nie obejrzał za tym rudym i PUSTYM stojakiem do podtrzymywania piersi. Podobnie jak Matsumoto Inoue jest w tym anime tylko po to żeby małoletnia część widowni miała się do czego ślinić. Po za nimi małolatami tylko jakieś pojedyńcze osoby lubią Inoue. Tatsuki mdła?- mdłe to jest Kurosaki Kun w natężeniu powodującym zgrzytanie zębów u 99% oglądających/czytających Bleacha. Tatsuki jest postacią znacznie ciekawszą od rudzielca.
    A wracając do Zangetsu i „nic tylko chrupać”- nie dziękuję, miewam mdłości na widok Tokyo Hotel i innego popkulturowego szajsu dla nastolatków.

    [Odpowiedz]

  12. Może nowy „imicz” nie jest lepszy od starego dobrego ociekającego zajebistością zangetsu ale jednak pasuje do wyglądu miecza po bankai

    [Odpowiedz]

  13. Mi tam poprzedni Zangetsu też pasował do wyglądu miecza w bankai.

    Co do Matsumoto, to nie zgodzę się z umniejszeniem jej roli do poziomu Inoue. Tak, Matsumoto jest jedną wielką parą cycków, ale przy tym jest też całkiem ciekawą postacią. Może nie jestem jakimś jej fanem, ale widzę że Tite ukrył pod kształtami ciała postać z krwi i kości, wielowymiarową, która potrafi zarówno błaznować, jak i odsłaniać poważną część swojej osobowości, i właśnie ta część jest interesująca. Poza tym jej relacje z Ginem są dość intrygujące. Jedyne co ją łączy z Inoue to wielki stanik i kolor włosów. Na szczęście.

    A Tatsuki rulez. Majne klajne namber dwa po Rukii : ]

    A wracając do Zangetsu i “nic tylko chrupać”- nie dziękuję, miewam mdłości na widok Tokyo Hotel i innego popkulturowego szajsu dla nastolatków.

    Ejmen!

    [Odpowiedz]

  14. Chapter lepszy niż poprzedni ale no właśnie ten nieszczęsny wygląd Zangetsu, mi też ta zmiana nie przypadła do gustu, tak jak to Dino ujął ojisan wygląda totalnie badassowsko, to jest gość z klasą a nie jakiś bishowaty gówniarz grający twardziela , ma z pewnością 1 z najlepszych image’ów w Bleach’u, dla mnie ta zmiana jest porównywalna z przyp. gdyby zamienieno Clinta Eastwooda na Leonardo di Caprio w „Brudnym Harrym”. Co do okładki wyszła jakaś dziwna, nie przypadła mi do gustu, Tite w tym aspekcie potrafi dużo więcej. Podobał mi za to kadr ze zwłokami leżącymi za Aizenem, zdziwiłem się, że taka dupa wołowa jak Tite pokazał tak brutalne sceny ze śmiercią kogoś kto nie jest po złej stronie. Co do Tatsuki i sp. to mam nadzieję, że nie są oni pokazywani tylko dlatego aby ichigo miał zajefajne bohaterskie wejście w ostatniej chwili ratując przyjaciół od śmierci z rąk loczka.

    [Odpowiedz]

  15. zdziwiłem się, że taka dupa wołowa jak Tite pokazał tak brutalne sceny ze śmiercią kogoś kto nie jest po złej stronie.

    Pokazał, bo to nieważne pionki. Na wersję z jakkolwiek ważnymi postaciami nie ma co liczyć.

    Co do przykładu z Harry’ego to masz oczywiście słuszność, ale trzeba jednak podkreślić, że di Caprio to świetny aktor, co by mu tu nie umniejszać. Prawda jednak taka, że nie jest badassem. Tak jak ten nowy Zangetsu nie wygląda na badassa. Wręcz przeciwnie, wygląda strasznie zciociale.

    [Odpowiedz]

  16. Tite ukrył pod kształtami ciała postać z krwi i kości, wielowymiarową, która potrafi zarówno błaznować, jak i odsłaniać poważną część osobowości

    Yhy to samo sobie pomyślałem. To decydująca różnica, chociaż Inułe mnie aż tak nie wnerwia. Nr1 po Rukii dla mnie jest Hinamori. Kunieda Ryo jest też wporządku jeśli ktokolwiek jeszcze ją kojarzy ^^

    [Odpowiedz]

  17. Hinamori, to u mnie jest numerem dwa po Inoue… Czyli taka druga strona listy ^^

    Ja Kuniedę pamiętam. Pani biegaczka, kolejny postrach Kona ^^ Przyznaję, fajna jest, ale ma maleńką rólkę, więc ciężko się tu specjalnie zachwycać ^^ Jeśli chodzi o inne postacie kobiece to dla mnie wymiatają Karin i Yuzu. Zwłaszcza Karin. Ichigo ma genialną rodzinkę ^^

    [Odpowiedz]

  18. Dla mnie Hinamori to też zaraz po Inoue druga najbardziej denerwująca postać Bleacha, Inoue ma swoje Kurosaki-kun, a ona Aizen-sama. Mam nadzieję, że Tosiek ją zabił na amen.
    No dobra wiem i zgadzam się z tym że Matsumoto jest bardziej złożoną postacią niż Orihime, miała ten swój tajemniczy romans z Ginem, potrafi zakasać rękawy i walczyć zaciekle, lecz wszystko to niknie wobec jej groteskowego wyglądu. Trochę tak jak gdyby jakaś Barbie zaczęła przedstawiać projekt uzdrowienia polskich finansów publicznych- kto wziął by ją na poważnie. Wiem nie ocenia się po wyglądzie, ale do tego Matsumoto ma te swoje głupawe gagi ze swoim kapitanem, czy jakieś akcje na zakupach.

    [Odpowiedz]

  19. to offtopowo powiem że moja rodzinka ogląda aktorski dragon ball evolution w tv – ide po skalpel podciąć se żyły

    [Odpowiedz]

  20. Błagam, nie nazywajmy tego Dragon Ballem. Proponuję nazwę, której używam na potrzeby prywatne, „Cośtamcośtam Ewoluszyn”. Ewentualnie, najwłaściwej, „Kupa Gówna”. Ja widziałem raz, z kumplem, rozmiękczając się pywkiem podczas seansu. Chyba tylko dlatego to przeżyłem, bo przynajmniej można było się ponabijać z tego debilizmu. Taka tragikomedia, nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać. Znaczy podczas seansu. Potem się tylko flejmi. I się ma rację.

    [Odpowiedz]

  21. Ja jak zobaczyłem że tego pedałka nazwali goku miałem ochote rozkwasić sobie łeb o ścianę. No ale szoker psychiczny sprawił że zacząłem czytać wreszcie mange ^^

    [Odpowiedz]

  22. E, w tym filmie nie ma Goku. To tylko podobnie brzmi w wymowie, ale to całkiem co innego. No, przynajmniej ja tam Goku nie widziałem.

    A czytać czytaj, to Ci się chwali ^^ Mówię Ci, seria jest przeboska. I jakby co, nie przejmuj się tym, że niektórzy narzekają na słabiznę fabularną w Dragonie. Ja tam mało widziałem tak wciągających, złożonych, rozbudowanych i ciekawych fabuł, jak właśnie w Smoczych Kulach.

    [Odpowiedz]

  23. hej a słuchaj jak to leci po kolei? bo jak ja mange czytam to jestem na 31 a widze tylko z 80 pare. Potem jest Dragon Kai czyli anime czy co?

    [Odpowiedz]

  24. Ale co 31? Rozdziałów? Manga Dragon Ball to 519 rozdziałów w 42 tomach. I nie dzieli się na żadne podserie. Anime dzieli się na Dragon Balla i Dragon Balla Z ale manga od początku do końca nazywa się Dragon Ball. Jeśli chcieć ją dzielić na wzór anime, to Zetka zaczyna się od 17 tomu mangi.

    [Odpowiedz]

  25. hmmm od 17stego co? No dobra trudno, zawsze to większy fun najpierw obejrzeć mange potem czytać anime ale skoro już zacząłem od mangi… chyba ze radzisz inaczej

    [Odpowiedz]

  26. Obejrzeć mangę i czytać anime? Coś Ci się potentegowało ^^ A co ja radzę? Mangę czytaj. Serial jest świetny, ale komiks jest dużo lepszy. Od początku do końca, od pierwszego do ostatniego tomu ^^ Tylko nie próbuj czytać od tego 17, wal od początku ^^ Już jeden kumpel do mnie przyszedł mangę pożyczać od początku Zetki, to go ochrzaniłem i dałem pierwsze dziesięć tomów, potem kolejne i kolejne. Ja tu kurde dam od środka zaczynać, urwipołcie : ]

    [Odpowiedz]

  27. hahaha, czytać anime – epic fail ^^

    [Odpowiedz]

  28. Nie no, w sumie jeśli oglądałbyś wersję z subami, a na 99% jestem pewien, że tak, to byś w pewnym sensie czytał ^^ Tak gwoli ścisłości ^^

    [Odpowiedz]

  29. za dużo kopiuj wklej, bo zacząłem pisać gdzie indziej nieopatrznie – stąd pomyłka

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.