VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.8/5 (21 głosów)

Sengoku Basara Special

4 lip 23:51:01
Kategoria: Sengoku Basara | Napisane przez Dino

Tak na rozgrzewkę.

Okej, wiem, że special ten wyszedł już spory kawałek czasu temu, ale jako, że dosłownie za chwilę rozpocznie się druga seria Basary, myślę że jest to dobra chwila, by się mu wreszcie przyjrzeć. Poza tym usprawiedliwię się trochę tym, że sub też wyszedł z dużym opóźnieniem. O.

A więc oto jest special do pierwszej serii Sengoku Basara, który został zamieszczony na ostatnim DVD z serią. Można się też spotkać z tytułowaniem go mianem jej trzynastego odcinka, ale prawdę mówiąc, nic bardziej mylnego. Jeżeli chcieć mu już przypisywać jakiś konkretny numer, to bardziej pasowałoby tu 11,5. Ale zanim zagłębimy się w szczegóły, na początek jak zawsze małe streszczonko.

Maeda Toshiie i jego żona Matsu przybyli na spotkanie z panem regionu Shikoku, Chousokabe Motochiką. Poprosili go, by oddał pod władanie Ody Nobunagi dwie części swoich ziem. Jak można się było spodziewać, Motochika odmówił, zamiast jednak rzucić się do walki przeciw swym gościom, przedstawił im pewną propozycję, z którą wcześniej przybył do niego Maeda Keiji. Sam Keiji znajdował się tymczasem w areszcie Mouriego Motonariego, władcy Chuugoku. Tak jak wcześniej Chousokabe, tak również i Mouriemu zaproponował połączenie sił przeciwko Odzie. Przekonanie Mouriego kosztowało go sporo wysiłku, jednak ostatecznie pan Chuugoku zgodził się spotkać ze swym rywalem zza miedzy, Chousokabe, w celu wymienienia jeńców. Podczas spotkania okazało się, że Mouri wpuścił wszystkich w maliny i teraz sam przystąpił do ataku na Motochikę. Na szczęście Keiji zdołał załagodzić sytuację zanim wszyscy się pozabijali i tak cała grupa ruszyła do wielkiej bitwy, w której główne role, poza samym Nobunagą, mieli odegrać Sanada Yukimura i Date Masamune.

No, to teraz chyba wiadomo, o co chodzi z tym 11,5. Pamiętamy zapewne nagłe pojawienie się w trakcie finałowej bitwy z odcinka dwunastego niespodziewanych posiłków. Byli to właśnie Chousokabe i Mouri wraz ze swoimi ludźmi, a niniejszy special wyjaśnia nam, jak to się stało, że przystąpili do bitwy no i kim właściwie są, ponieważ wcześniej pokazano ich jedynie na początku pierwszego odcinka serii i to zaledwie na kilka sekund. Kiedy więc tło specialu jest już rozpisane, możemy spróbować się mu bliżej przyjrzeć. Ogólnie odcinek jest, ni mniej ni więcej, kolejnym epizodem Sengoku Basara, zachowując wszystkie elementy serii. No okej, prawie wszystkie. I tak, mnie także zabrakło na początku tańczących samurajów. Poza tym jednak wszystko jest na miejscu. Oczywiście mamy tutaj jednak nowości. Przez nowości rozumiem rzecz jasna dwóch nowych bohaterów. Po pierwsze jest Chousokabe. I, co tu dużo kryć, gość jest wypaśny. Mocno przypomina Date, przede wszystkim z charakteru, ale z wyglądu troszkę też, gdyż tak jak Jednooki Smok, nosi przepaskę na oku. Ogólnie gość jest badassem i to się czuje. Taki hardkorowy wymiatacz ale z honorem i olejem w głowie. Czy więc jest sens w ogóle wplatać w historię postać, tak bardzo przypominającą jedną, która już gra w niej pierwsze skrzypce? Może lepiej byłoby dać sobie spokój? Nie. Bo gość jest megaśny. A Date, moi drodzy, jest i tak tylko jeden. Jest jednak jeszcze druga nowa postać, mianowicie Mouri. I tak, jak Chousokabe z miejsca przypadł mi do gustu, tak Mouriego nie lubię i uznaję za skończonego dupka. Wprawdzie często podobają mi się postacie, które, jak to zwykłem nazywać, mają kij od szczotki w tyłku (vide np. bleachowski kapitan Kuchiki Byakuya), ale muszą mieć przy tym klasę. Mouri nie ma. Często podobają mi się też tacy zimni okrutnicy, ale muszą mieć klasę. Mouri nie ma. Mouri to dupek. Nie wspominając już o tym, że ma najidiotyczniejszy hełm w historii. Poza tą dwójką warto jeszcze odnotować, że swoją rolę w odcinku mają także przybrani rodzice Keijiego, którzy w regularnej serii pojawili się bodaj jedynie dwa/trzy razy i to też jedynie na krótkie chwile. A, i tak, to są jego rodzice. Nie pamiętam, żeby było to mówione w serii, a jeśli było, to jakoś moja łepetyna tego nie przyswoiła. W każdym razie byłem przez cały czas święcie przekonany, że Keiji to brat Matsu czy coś w tym stylu. Może i powinienem zwracać bardziej uwagę na takie szczegóły, jeśli to rzeczywiście było wyszczególnione, ale serio, kto by się przejmował takimi duperelami w serii takiej jak ta. Wracając jednak jeszcze do Keijiego, muszę przyznać, że był w tym epku naprawdę bardzo fajny. Był właściwie, dla mnie przynajmniej, jego główną atrakcją, czego kompletnie się nie spodziewałem. No, może główną obok Chousokabe. Na koniec wspomnę jeszcze tylko o jednej bolączce tego speciala. Pamiętacie, jak przy każdym kolejnym epku Basary dostawało się zawrotu głowy od tych wszystkich imion, nazwisk i wszelakich innych nazw własnych? A teraz wyobraźcie sobie, że nagle odpalacie takiego speciala po około roku od zakończenia oglądania serii. A na dodatek w specialu mamy całą kupę całkiem nowych nazw. Normalnie, myślałem że głowa mi eksploduje z przeciążenia. Ale raz jeszcze, kto zwracałby uwagę na takie duperele, w takiej serii. Kończąc więc, stwierdzam że special jest całkiem dobry, ładnie wpisuje się w całą serię i pozytywnie nakręca na rozpoczęcie drugiego sezonu, który już tuż, tuż. Ode mnie dostanie 4/5.

Sengoku Basara Special, 3.8 out of 5 based on 21 ratings

7 odpowiedzi dla “Sengoku Basara Special” RSS icon

  1. Zacząłem oglądać… PURE AWESOMENESS! Ta grafika! Ta muzyka! A przedewszystkim te postacie! Cholera genialny jest Date, jeszcze odrazu poznałem głos Hijikaty, kozaka nr2 Gintamy ^^

    [Odpowiedz]

  2. Hehe, bardzo się cieszę, że się podoba. Miałem taką nadzieję ^^ Tylko ile na razie widziałeś? Bo szczerze mówiąc, tylko dwa pierwsze epki i może jeszcze ostatni są aż tak bosko zakręcone. Reszta już trochę mniej, ale imo wciąż są mega. W każdym razie fajnie, że Ci przypasowało. A Date jest boski ^^ Poza panem majonezem powinieneś go jeszcze kojarzyć z FMA:B jako Milesa. Zresztą Mugen z Champloo, Zoro z One Piece’a… ten głos jest nie do pomylenia : ]

    [Odpowiedz]

  3. no teraz jestem już po drugim ale wtedy pisałem po pierwszym L-: Ojjj bardzo mi sie podoba, nie jestem w stanie chwilowo wytknąć wad tej serii, no może poza za dużą ilością zderzeń czerwonej i niebieskiej energii zamiast normalnej walki u Date i Yukimury.

    [Odpowiedz]

  4. Mnie tam właśnie te zderzenia energii się podobają. Jak mówiłem, dla mnie najpiękniejsze w całej serii jest to, jak bardzo jest przesadzona i powalona. Ale jeśli chcesz normalniejszych walk, to powinno Ci odpowiadać wspomniane przeze mnie wcześniej uspokojenie się trochę serii po tych dwóch pierwszych epkach, bo wtedy walki będą już trochę bardziej „walczone” niż po prostu efekciarskie ^^

    [Odpowiedz]

  5. Aha, właśnie. Proponowałbym ewentualne komentarze trzaskać pod odpowiednimi odcinkami, tutaj może dajmy już spokój, bo miało być o specialu a nie o całej serii : ]

    [Odpowiedz]

  6. Sory ^^ wiesz że taki mam zwyczaj

    [Odpowiedz]

  7. Spoko, przecież też pisałem. Po prostu co za dużo : ]

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.