Bleach – rozdział 410

410. „Deicide 12″
Ichigo w swoim wewnętrznym świecie nadal walczył z Tensa Zangetsu, nie rozumiejąc, dlaczego ten stwierdził iż jego cele różnią się od truskawkowych. Tensa wskazał mu na roztaczający się dookoła świat, który z monumentalnych wieżowców przemienił się w miasteczko podobne Karakurze. Ambicje Ichigo się zmieniły, a wszystko było spowodowane przez coś, co tkwiło w nim samym. Tensa postanowił to coś wyciągnąć i już po chwili przed Ichigo stał Hollow, dodatkowo w formie rogatej. Tymczasem w Karakurze, Tatsuki i Keigo kierowali się w stronę szkoły. Nagle ich rozmowę o Mizuiro przerwało pojawienie się Gina i Aizena, roztaczającego swą potęgę. Aizen postanowił zabić przyjaciół Ichigo, by wywołać w nim jeszcze większy przyrost siły. Tatsuki nakazała Keigo uciekać, lecz sama nie mogła się ruszyć klęcząc przed ostrzem miecza Aizena. Nagle jednak ktoś się pojawił.
No cóż, męki wynikającej z obcowania z niedoróbką Zangetsu ciąg dalszy. Ciąg dalszy także wypychania rozdziałów jak najmniejszą ilością treści. Jednakże mimo to, chapter mi się podoba. Po pierwsze bardzo fajny jest ten patent ze zmianą wewnętrznego świata Ichigo. Rzeczywiście, wielkie miasto zmieniło się w lichą mieścinę, a deszcz w istną powódź. Idąc tym tropem, podejrzewam że gdy Ichigo będzie wreszcie gotów do walki z Aizenem, jego wewnętrzny świat będzie się wręcz uginał od cegieł, szkła i żelbetonu. Następną fajną rzeczą jest kolejna konfrontacja Ichigo z Hollowem. Uwielbiam to proste „yo” w ustach tego ostatniego. Dodatkowo Hiczi pojawia się tu jako rogatek, co dodaje jeszcze większego smaczku. I wtedy przewracamy stronę, jesteśmy teraz na stronie dziesiątej i widzimy panel z Hichim podnoszącym maskę. Dawno już nie widziałem kogoś lub czegoś wyglądającego tak masakrycznie badassowsko. Ten jeden konkretny panel rzucił mnie na kolana. Nawet jeśli Tite ostatnio (i nie tylko ostatnio) pod pewnymi (może nawet wieloma) względami posysa, to wciąż potrafi wymieść całą okolicę swoim talentem rysowniczym. Weźta mu tam ludzie w Japonii dajta jakąś nagrodę za ten panel albo co takiego, bo się należy. A, tylko od razu dajta jeszcze jakąś anty-nagrodę za Zangetsu a’la błyszczące wampiry. Bo też się należy. Dalej mamy część z Tatsuki i Keigo. Też jest całkiem fajna, bo Tatsuki i Keigo są fajni, a do tego Tite wreszcie wraca do przywiązywania odrobinę większej uwagi do tej trójki, włączając jeszcze Mizuiro, co ukazuje rozmowa dotycząca właśnie tego ostatniego. Mnie bardzo się to spodobało. No a na końcu mamy oczywiście Aizena okrutnika i tajemniczą stopę, o której jednak lepiej za wiele nie rozmyślać, bo może należeć do każdego, nawet i do Ichigo. Kończąc, raz jeszcze przyznaję, że chapter braki ma, ale ma też trochę uroku, głównie osadzonego w tym genialnym rysunku Hichigo i choćby za to, wystawiam mu czwórkę.





15 lipca, 2010 o 15:59:21
Damn right człowieku, poleciałna tapete tylko trzeszczało
[Odpowiedz]
15 lipca, 2010 o 20:17:59
„posysa”- kurde Dino z jakiego słownika Ty korzystasz? Też chce taki
[Odpowiedz]
15 lipca, 2010 o 20:32:47
Akurat tego słówka zaczęłem używać przez zasłuchiwanie się w ZSYPie, takiej audycji o M&A (i pochodnych) : ] Nie ma to, jak poszerzać zasób swojego słownictwa ; ] A ZSYP gorąco polecam ^^
[Odpowiedz]
15 lipca, 2010 o 20:52:50
@Dino, Dzięki Dino za namiary, nawet nie wiedziałem że jest coś takiego, a z chęcią posłucham. Do tej pory słuchałem tylko Szklanej szczęki z internetowych audycji radiowych, a to trochę inna tematyka.
[Odpowiedz]
15 lipca, 2010 o 21:21:32
@sirpeter,
A proszę bardzo. Tylko musisz wejść w Plikownię/Media, żeby sobie ZSYPki zassać. A ta Szklana szczęka to o czymż to?
[Odpowiedz]
16 lipca, 2010 o 00:38:14
@Dino, audycja sportowa takamż zajawka.
[Odpowiedz]
17 lipca, 2010 o 11:46:49
Śniło mi się dzisiaj że Ichigo po tym treningu w wewnętrznym świecie miał drewniany miecz który cały czas mu się rozpadał
– chyba trzeba skończyć z siedzeniem do późna na kompie.
[Odpowiedz]
17 lipca, 2010 o 13:59:17
@sirpeter,
Ja to w ogóle na Twoim miejscu bym se dał siana z siedzeniem na kompie. Toż niedość że niewygodnie, to jeszcze można coś zepsuć ; ]
No, ale Getsuga uderzająca falą drzazg… to byłoby coś xD
[Odpowiedz]
17 lipca, 2010 o 16:55:56
Co wy gadacie ja do 1:30 to tak standardowo siedze xD
[Odpowiedz]