VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 2.9/5 (16 głosów)

Bleach – rozdział 411

15 lip 15:40:29
Kategoria: Bleach (manga) | Napisane przez Dino

411. „Deicide 13″

Ichigo był bardzo zaskoczony widząc ponownie swego Hollowa, gdyż był pewien, że ostatnim razem pozbył się go na dobre. Hichi wyprowadził go jednak z błędu, a Tensa wyjaśnił Truskawie, zadziwionemu rogatą formą, w jakiej pojawił się Hollow, iż on sam pokonał w tej właśnie formie Ulquiorrę. Doprowadziło to oczywiście do jeszcze większej konsternacji Ichigo, która pogłębiła się nawet bardziej, gdy nagle Tensa i Hichi połączyli się w jeden byt, który ma być teraz jego przeciwnikiem. Nim jednak walka się rozpoczęła, akcja ponownie przeniosła się do Karakury, gdzie Tatsuki czekała na egzekucję z ręki Aizena. Nagle jednak ten ostatni został zaatakowany, a wybawcą dziewczyny okazał się być… Don Kan’onji! Dodatkowo super bohater mas postanowił zająć się Aizenem i żadne tłumaczenia, ani ze strony Tatsuki, ani nawet samego Aizena, nie mogły zmienić jego decyzji. Jednak gdy Kan’onji przeszedł wreszcie do samobójczej ofensywy, jego atak został zatrzymany przez Matsumoto.

Okej, to się dopiero nazywają mieszane uczucia. Rozdział dzieli się pięknie na dwie odrębne części – fajną i syfiastą. Pierwsza część rozgrywa się na plantacji truskawek. To ta syfiasta część. Nie zrozumcie mnie źle, pojawienie się Hollowa, konfrontacja Ichigo ze swoim rogatym ja i w ogóle, naprawdę fajna to sprawa. Ale… Ale w końcu musiało nadejść jedno wielkie popsucie humoru. Tite po raz kolejny sięgnął do randomowo wybranego tomiku Dragon Balla, wylosował warty użycia pomysł i proszę bardzo. Widząc jak Tensa i Hiczigo się ze sobą łączą, niemal słyszałem Gotena i Trunksa z tym ich „fu-zja-ha!”. Możecie powiedzieć, że przesadzam z tym Dragonem, widząc go ostatnio w Wybielaczu na niemal każdym kroku, ale naprawdę nie potrafię nic na to poradzić, gdy chwilę temu zawitaliśmy do kopii Komnaty Ducha i Czasu a teraz dostaliśmy fuzję jak nic wyglądającą jak dragonowa fuzja przy użyciu kolczyków Potara, z tym że tutaj kolczyków nie uświadczyliśmy. Zresztą to nawet nie o te walące po oczach skojarzenia z Dragonem się czepiam, ale samo to połączenie wyszło jakoś dziwnie. Okej, to rozsypywanie się Tensy i Hollowa i łączenie się wyglądało całkiem ciekawie, ale efekt końcowy prezentuje się po prostu tragicznie. Tak zrypanego dizajnu chyba jeszcze w tej mandze nie widziałem, nie licząc rzecz jasna Zangetsu w formie gimnazjalnej, a chyba nawet on nie wygląda tak kulawo. Mamy strój żywcem zdjęty z Muramasy (uch, ciężkie wspomnienie) plus kompletnie nijaką twarz i pozostałość maski, która także pozostawia wiele do życzenia. Nawet mój kumpel, zakochany w Bleachu po uszy, a już w samym Ichigo i wszystkim co z nim związane (czyli także Zangetsu i Hollowie) to zupełnie, stwierdził że ta fuzja wygląda słabiuchno. Normalnie screw you guys, I’m going home. Na szczęście druga część rozdziału jest już lepsza, a to za sprawą Kan’onjiego. Naprawdę w życiu bym nie pomyślał, że ta noga należy do niego. Tym bardziej rozbroił mnie mój kuzyn, do którego rzuciłem, już po przeczytaniu tego rozdziału „w życiu byś nie zgadł kto to jest!”, na co on walnął „Kanonji?”. Normalnie screw you dude, I’m going home. Niemniej jednak Kan’onji uratował rozdział, wprowadzając miły powiew humoru i starego, dobrego Bleacha. Zresztą widok Tatsuki i Kan’onjiego naprzeciw ultra Aizena jest bardzo symboliczny, przedstawiając właśnie niemal konfrontację starego Bleacha z nowym. Chyba nie muszę dodawać, której z tych stron bym kibicował. Wszystko kończy jeszcze pojawienie się Matsumoto, co pewnie da nam jakąś interesującą scenkę z Ginem. Oby tylko się nie połączyli, bo Tite takie rzeczy nie wychodzą. Dodatkowo warto jeszcze odnotować bardzo przyjemną, kolorową stronkę z Ichigo na początku. Miły bonusik. Osatecznie wystawiam 3/5, za Kan’onjiego. Nie ma to, jak znowu usłyszeć (no, w sumie to raczej przeczytać), że Spirits Are Always With You!!!

Bleach - rozdział 411, 2.9 out of 5 based on 16 ratings

3 odpowiedzi dla “Bleach – rozdział 411” RSS icon

  1. Spirits ar olłejs łif ju! Muhahahahaha!! Yea Don Kannoji ratuje rozdział, od dawna czekałem aż go znów pokazą :D

    Co do fuzji… to kompletny szajs – sory bardzo jestem fanem Bleacha a to wręcz zobowiązuje żeby zjechać rozdział jeśli Tite serwuje coś tak gównianego. Już chrzanić tego pseudo Zangetsu – JA CZEKAŁEM NA UBER RZEŹNIE z hollowem a tu się łączą i wycvhodzi Muramasa – szlag by to trafił…

    [Odpowiedz]

  2. Tite jest jednak niezrównany, tylko on potrafi tak zeszmacić świetną postaci jaką jest Hichigo. Od tej pory Hichigo będzie mi się kojarzył z tym syfem w płaszczu Muramasy- dzięki Tite. Czy nie fajniej by było gdyby Hichigo przebił mieczem Tensa zangetsu, a potem Ichigo uratował by wykrwawiającego się nastoletniego Zangetsu? W ten sposób pogodził by się z mieczem i wszystko było by fajnie, ale nieee, mamy lepsze rozwiązanie.
    Swoją drogą to dlaczego wszystko musi we wnętrzu Ichigo sprowadzać się do pokonania oponenta? Tensa coś tam bełkocze o priorytetach Ichigo, jego nastawieniu, stanu w jakim jest wnętrze Ichigo, a ten beztrosko pyta czy wystarczy jak pokona Hollowa, zero jakichś przemyśleń co w sobie zmienić, wystarczy nakopać Hichigo i będzie ok. Przecież to kretynizm, to Ichigo ma zmienić coś w sobie żeby odbudować wewnętrzny świat czy na trzaskać sobie xpeków na rywalu? Po co ta gadka o zrujnowanym wnętrzu Ichigo skoro nic z niego nie wynika dla poczynań Ichigo, pokona sobie połączenie Ichigo i Hollowa i co z tego, nagle wieżowce się odbudują. Co za bezsens.
    Kanonji- wolał bym Ryūkena.

    [Odpowiedz]

  3. Dokłanie, bezsens. Też wolałbym, żeby Tite nie odbierał Hichigo całej jego badasskiej esencji. Dobrze by było, gdyby Hichi sobie trochę poświrował i dobrze by było, gdyby rzeczywiście ten trening Ichigo był jakiś bardziej złożoną sprawą, niż prostą nawalanką, jeszcze z czymś takim na dodatek. Podobało mi się, jak na początku Ichi musiał wybrać odpowiednie pudełko z mieczem. Zangetsu powinien go poddać jakimś testom z prawdziwego zdarzenia, a nie kazać się znowu tłuc, bo w sumie co to zmieni? Powinien zrobić coś, co zmieniłoby sposób myślenia Ichigo, jego światopogląd.

    Ryukena też bym chciał w akcji zobaczyć. Ale może nie teraz, bo już się spory tłok robi.

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.