VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.4/5 (24 głosów)

Cat Shit One: The Animated Series 01

26 lip 12:19:59
Kategoria: Cat Shit One: The Animated Series | Napisane przez Wyspa

Cat Shit One: The Animated SeriesCat Shit One: The Animated SeriesCat Shit One: The Animated Series

Cat Shit One czyli taktyczne króliki…

Cat Shit One: The Animated Series
Cat Shit One: The Animated SeriesCat Shit One: The Animated Series

Cat Shit One: The Animated SeriesCat Shit One: The Animated SeriesCat Shit One: The Animated Series

Cat Shit One: The Animated SeriesCat Shit One: The Animated SeriesCat Shit One: The Animated Series

Cat Shit One THE ANIMATED SERIESCat Shit One THE ANIMATED SERIESCat Shit One THE ANIMATED SERIES

Większość młodszych fanów Anime może nie znać tytułu jakim jest „Cat Shit One”, a tytuł ten znać warto, szczególnie jak jest się militarnym „geekiem” jak ja.

„Cat Shit One” znana tez pod angielskim tytułem „Apocalypse Meow” to manga autorstwa Kobayashi’ego  Motofumi. Charakteryzuje się ona dużym jak na standardy mangi realizmem prowadzonych działań wojennych, taktyki i użytej podczas tych działań broni. Akcja  rozgrywa się w Wietnamie a w wypadku „Cat Shit One 80″ w latach późniejszych podczas różnych co mniejszych konfliktów i akcji na całym świecie Wszystko to jednak opakowane dość nietypowo bo rożne nacje przedstawione są przez, różne gatunki zwierząt. I tak Usagi (jap. Królik) to nic innego jak U.S.A. G.I. (G.I. to określenie używane na opisanie członka armii USA), Wietnamczycy obu stron przedstawienia są jako Koty a np Chińczycy jako Pandy. Manga podąża za losami trzech króliczych członków Sił specjalnych Rats’a, Perky’iego i Botaski’ego.

Anime (ONA- Original Net Animation) wypuszczone przez „Studio Anima” toczy się prawdopodobnie w latach późniejszych niż wspomniane wyżej mangi. Sierżant Perkins zwany dalej Packy i Botaski dołączyli do PMC (Private Military Company). Jako najemnicy uczestniczą w różnych prywatnych operacjach na bliskim wschodzie.

W pierwszym odcinku widzimy bohaterów uczestniczących w akcji odbijania zakładników z rąk Arabskich Terrorystów, reprezentowanych jakże słusznie przez wielbłądy. Packy i Botaski obserwują miasto w którym przetrzymywani są trzej zakładnicy czekając na wsparcie ze strony „CP” (tutaj prawdopodobnie Contact Point, bądź Command Post w obu przypadkach rozumiane jako miejsce z którego nadaje do nich dowódca). Niestety podczas obserwacji jeden z zakładników zostaje zabity. Packy decyduje się samodzielnie odbić zakładników gdyż posiłki przybędą dopiero za 40 minut których to mogą oni nie przeżyć. Pod osłona Botaskiego będącego snajperem Sierżant przedostaje się do miasta i sukcesywnie oczyszczając sobie drogę dociera w końcu do pozostałych dwu zakładników. Botaski dołącza do Packy’ego i razem z drugim rannym zakładnikiem wyruszają do „Rescue Point” (tego chyba tłumaczyć nie trzeba ;) ). W międzyczasie bohaterowie dostają informację iż przeciwnik wysyłał wrogie jednostki  ich kierunku, z rannym zakładnikiem nie zdołają umknąć pogoni i dlatego mimo nalegań Snajpera Sierżant postanawia zostać na miejscu i samodzielnie wstrzymać pogoń. Kiedy Bota dociera do punktu spotkania ze śmigłowcem mającym odebrać zakładników Packy samodzielnie walczy w mieście z wielbłądami. Mimo wyraźnego rozkazu swojego dowódcy o wycofaniu się z zakładnikami Bota wraca do miasta wspomóc Packy’ego. Sierżant otoczony przez przeciwnika  oszołomiony po wybuchu granatu RPG właśnie wita się ze śmiercią gdy Bota przybywa na ratunek. Obaj próbują utorować sobie drogę ucieczki jednak zostają przyciśnięci za murem przez przeważający ogień wroga, nie mogą się ruszyć z miejsca a przeciwnik zaczyna ich flankować. Na szczęście w tym momencie przybywają posiłki w postaci śmigłowca bojowego mi-24, obraca on w perzynę siły wroga co pozwala naszym bohaterom skutecznie się wycofać i ruszyć w stronę zachodzącego słońca.

Wrażenia z seansu pierwszego odcinka są dość pozytywne. Samo anime przedstawione jest w ładnej grafice 3D, powiedziałbym iż na miarę produkcji kinowych Pixara czy Dream Works a broń i realnie są wręcz miodnie odwzorowane. Oczywiście biorąc pod uwagę iż tytuł ten mniej czy więcej kojarzy się z wiernym odwzorowaniem pola walki, można narzekać na nieco zbyt bohaterskie poczynania Packy’ego i Boty. Jednakże myślę iż mimo to realia oddane są bardzo dobrze a z pozoru mało skuteczne i logiczne zachowania wielbłądów mogą być uzasadnione jeżeli człowiek śledzi dzisiejsze konflikty i wie jak słabo czasami mogą być wyszkoleni Arabscy bojownicy. Zawsze możemy założyć iż wśród tych wielbłądów najwyraźniej nie było żadnych weteranów wcześniejszych wojen na bliskim wschodzie bądź też walk w Czeczenii. Samo oglądanie prawdziwej broni w rękach królików, w szczególności nieco tchórzliwego acz poczciwego Boty sprawie wielką frajdę.

Jeżeli ktoś jeszcze nie zapoznał się z tym tytułem, jak najbardziej do tego zachęcam gdyż jego odmienność od innych Anime w tym sezonie może zainteresować nie tylko takich fanów militariów jak ja.  Do owej zachęty dołączam trailer.


Cat Shit One trailer

PS.

Pierwszy odcinek anime dostępny jest całkowicie za darmo na kanale youtube japońskiego wydawcy, niestety kanał dla polskiego odbiorcy jest zablokowany nad czym bardzo ubolewam.

Cat Shit One: The Animated Series 01, 4.4 out of 5 based on 24 ratings

10 odpowiedzi dla “Cat Shit One: The Animated Series 01” RSS icon

  1. hej Wyspa, tylko co ta recenzja robi na ANIME chronicle? ^^’

    [Odpowiedz]

  2. Cóż mimio iż nie jest to Seria TV to jest ona nowa i ma status „Currently Airing” więc się kwalifikuje ;) .
    Osobiście musiałem sobie odpuścić Angel Beats! (powinno mieć obecnie status: Porzucone) z prostego powodu iż po prostu nie mam czasu na regularne pisanie na AC. Dlatego też rozmawiałem z Kaziem i on pozwolił mi na obstawiania nowych OVA czy ONA tak jak w tym wypadku które zazwyczaj wychodzą dość nieregularnie i z pewnymi odstępami. Możecie się jeszcze spodziewać opisów ode mnie OVA „Black Lagoon: Roberta’s Blood Trail ” którego to opis wstawię zapewne jutro jak będę miał czas ;) .

    [Odpowiedz]

  3. nie no to jest boskie, tylko czekać na następny odcinek, 5/5 gwiazdek jest tylko jeden minus brak krwi :P

    [Odpowiedz]

  4. zse1, ty żyjesz :D

    [Odpowiedz]

  5. Obejrzałem, hahaha ale jazz ^^ Scenki gdzie sie te wszystkie króliczki rombią seriami z KMów czy z RPGów są najśmieszniejsze :D No i dobrze że po japońsku – jakoś tak za sam jp tytuł zyskał w moich oczach

    [Odpowiedz]

  6. Króliki z bronią wymiatają i temu się zaprzeczyć nie ma ale, ja jestem ciekaw czy ktoś z czytających ten wpis rozpoznaje broń jaką posiadają Bota i Packy ;)

    [Odpowiedz]

  7. Bota ma chyba mk14 EBR z tlumikiem zaś Packy SR-47 + STI M1911
    mały bonus :P wielbłądy zaś używają kukri (wygięty nożyk) + AK-47 + RPG

    [Odpowiedz]

  8. matko zapomniałem o Claymorku

    [Odpowiedz]

  9. Bravo Zse szczególnie za SR-47 bo sam musiałem się nad nim trochę zastanowić, co do Mk14 EBR jest to prawdopodobnie właśnie to na co wskazuje krótka lufa, choć istnieje tez bliźniaczo podobny M39 EMR który można prawdopodobnie wyeliminować bo chyba nie posiada wersji z tak krótka lufą, choć nie jestem tego na 100% pewny :)

    [Odpowiedz]

  10. Udana animacja

    Co do wspomnianego przez zse1 braku krwi – obawiam się że nie ma co dodawać kechupu do jajecznicy.

    Puszyste zwierzaki które walczą równie precyzyjnie co Milla Jovovich w filmach z serii Resident przyprawione rozbryzgiem juchy już nie byłby by taką ciekawostką.

    Podoba mi się tu podobnie jak w wersji zeszytowej klimat i precyzyjnie rozrysowana akcja.
    Zabiegi montażowe rodem z wielkich filmów batalistycznych oraz taktyczne futrzaki powodują że ciężko zejdzie mi czas nim doczekam się następnego odcinka.

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.