K-ON!! 14
Mugi-chan special.
Ritsu jak zwykle obija się na mieście. Dzwoni do Mio aby wyciągnąć ją na wspólną zabawę, ta jednak odmawia. Ale nic straconego, gdyż chwilkę potem pojawia się Mugi, która akurat była na zakupach. Jeden wykonany telefon i dziewczyny już razem udają się do salonu gier. Mugi oczywiście jest bardzo podniecona, jak zwykle w sytuacjach w których doświadcza czegoś zupełnie nowego.
Tymczasem Yui i Nodoka uczą się razem w domu u tej ostatniej. W międzyczasie podjadają sobie tortowe ciastka. Yui postanawia „zamienić się” na kęsa z Nodoką i zaprasza ją do spróbowania swojego kawałka. Nodoka bez chwili wahania przejmuje truskawkę z ciastka Yui, przez co powoduje u niej straszliwą traumę. Na tyle straszliwą, aby Yui zadzwoniła do Azusy wypłakać się jej w słuchawkę.
Druga część odcinka to wielki i straszny plan Mugi, którą jako jedyną w grupie jak do tej pory omijały wszelakie objawy skinshipu (czyli bezpośredniego kontaktu fizycznego) i bardzo jej tego brakuje. Postanawia zasłużyć sobie na… uderzenie przez Mio. Nie da się po prostu opisać tego co tam się dzieje, to trzeba zobaczyć na własne oczy. Operacja Truskawka (tak, skojarzenia z powyżej opisaną sytuacją jak najbardziej wskazane) to chyba jedna z najlepszych, jeżeli nie najlepsza scena jaką kiedykolwiek w tej serii widziałem. Człowiek od razu przypomina sobie, dlaczego ta urocza blondyneczka jest jego ulubioną bohaterką, tuż przed Azusą.
Ktoś zdaje się kiedyś narzekał, że ciągle oglądamy tylko Yui i Ritsu w różnych konfiguracjach z innymi bohaterkami. A tu tymczasem proszę bardzo: odcinek poświęcony wyłącznie Mugi-chan – mówisz i masz. Być może nie dowiedzieliśmy się o niej wiele nowego, ale za to było megazabawnie. Definitywne highlity, poza wspomnianą sceną z truskawką, której chyba długo nie przebije absolutnie nic, to oczywiście Mugi uczesana na dwie kitki oraz Mugi w okularach. Dziwnym nie jest, albowiem ładnemu ładnie we wszystkim i w każdej fryzurze.
Nie należy także zapominać o nowym openingu i endingu, które standardowo możecie obejrzeć sobie poniżej. Na razie trochę za wcześnie aby je oceniać, poczekam z tym na pełne single.



















02 sierpnia, 2010 o 22:16:48
Scena z truskawką (z Mugi w roli głównej) wpisała się chyba na zawsze do annałów epickich scen z anime [tm]
Cały odcinek zresztą byl znów bardzo dobry, faktycznie można odnieść wrażenie iż zazwyczaj w serii Komugi jest trochę tak na aucie ale tym razem autorzy rewanżują nam się za wszystkie odcinki i to ze sporą nawiązką. Mugi nie jest moją ulubioną postacią z K-ONa, ale po tym odcinku jej akcje wymiernie wzrosły : )
[Odpowiedz]
03 sierpnia, 2010 o 12:03:57
Jej wreszcie Mugi na ekranie dłużej niż standardowe kilkanaście sekund (plus podawanie herbaty). Fajnie, że było coś o niej. To był niezły odcinek, a truskawki już nigdy nie będą dla mnie takie same xD
[Odpowiedz]
03 sierpnia, 2010 o 23:39:09
Zwłaszcza te na ciastkach, i to czyichś.
[Odpowiedz]
04 sierpnia, 2010 o 14:52:04
Właśnie kompletnie zapomniałam wspomnieć jakie wrażenie na mnie wywołały nowy op i ed. Mam wrażenie, że stało się już w K-onie regułą, że ending jest zzdecydowanie lepszy od openingu. I na dodatek Mio w tym kapturku na głowie, no po prostu mniam. A op… eee… no cóż. Nie podobała mi się w nim ani melodia ani animacja. Jedynie to śpiewanie Yui do (chyba) piórnika było fajne. Też czasem tak robię w domu, kiedy nikt na mnie nie patrzy ^^ Ale cieszę się ze zmiany, bo przynajmniej odpocznę sobie od K-onowskich wiewiórek.
[Odpowiedz]
04 sierpnia, 2010 o 22:50:25
Generalnie rzecz ujmując zgadzam się. Nieco dłuższe wywody na temat singli postaram się opublikować jeszcze dziś.
Edit: no i się przechwaliłem. Jednak jestem zbyt zmęczony po robocie, możliwe że do weekendu z tym zaczekam.
[Odpowiedz]