VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.6/5 (18 głosów)

Sengoku Basara Two 03

7 sie 17:50:07
Kategoria: Sengoku Basara Two | Napisane przez Dino

Sengoku Basara TwoSengoku Basara TwoSengoku Basara Two

Maeda Keiji vs. Maeda Toshiie. Dramatyczna walka i pojękiwania z przeszłości.

Sengoku Basara TwoSengoku Basara TwoSengoku Basara TwoSengoku Basara TwoSengoku Basara TwoSengoku Basara TwoSengoku Basara TwoSengoku Basara TwoSengoku Basara Two

Dowiedziawszy się o zamiarach Toshiiego, Keiji wyruszył mu na spotkanie, by odwieźć go od zamiaru walki z Kenshinem. Toshiie jednak nawet nie zatrzymał się na jego widok, mknąc dalej przed siebie na czele swojej armii. W końcu stanął twarzą twarz z Kenshinem, jednak ten powiedział, że jego siły ruszyły już na ziemie Maedy i zagroził ich atakiem. Matsu nakazała Toshiiemu powrót do poddanych, chcąc osobiście walczyć z Kenshinem, jednak w tej sytuacji Toshiie zdecydował się na całkowity odwrót. W drodze powrotnej siły Maedy zostały jednak otoczone przez oddziały Uesugiego i rozpętała się zacięta walka. W sam jej środek trafił Keiji, który nie widząc już innego sposobu na powstrzymanie Toshiiego, postanowił z nim walczyć. Udało mu się zwyciężyć w wyczerpującym pojedynku a Kenshin zdołał zapobiec niepotrzebnemu rozlewowi krwi. Tymczasem skończyła się także bitwa o Oshu. Date zdołał zwyciężyć wrogie armie, choć stracił przy tym wielu ludzi. Postanowił, że jego kolejnym celem będzie bezpośredni atak na Toyotomiego i odbicie Kojuurou, jednak nagle na horyzoncie pojawił się Toyotomi we własnej osobie. Smok stanął do walki. Yukimura prowadził w tym czasie swych ludzi. Gdy zatrzymali się, by poszukać miejsca na obóz, zaskoczony Yukimura usłyszał głos Ichi.

Jako że dobrej zabawy przecież nigdy za wiele, kolejny odcinek przynosi nam kolejną porcję niesamowitości. I znowu oczy i uszy nie chcą się od niech oderwać nawet na moment. Oczywiście na pierwszy plan wybija się tu pełny dramaturgii pojedynek pomiędzy Keijim i Toshim. Miałem nadzieję na naprawdę dobrą walkę i… moje nadzieje zostały szybko pogrzebane. Początek walki okazał się bardzo nijaki. Dostaliśmy tam takie ujęcie, gdzie widzimy plecy Matsu a na drugim planie tłukących się jednostajnie Keijiego i Toshiiego. W tym momencie stwierdziłem, że coś jest nie tak. Że animatorzy stracili parę po dwóch wcześniejszych odcinkach. Oto po tym waleniu nas po oczach tak niesamowitą przecież animacją, dostaliśmy takie statyczne, nudne ujęcie, z okropnie infantylną łupanką bohaterów. Ech, i tyle z nadziej na dobrą walkę. Cóż, jak się jednak okazało, nadziei tracić nie można. Owszem, to idiotyczne ujęcie było mocno dołujące, ale tuż po nim walka zaczęła się rozkręcać. I rozkręcać. I rozkręcać. Po drętwawym początku nie było już śladu, a starcie przeistoczyło się w iście epicki pojedynek, zakończony potężną Getsugą wystrzeloną z Zangetsu Keijiego (No co? Głos się zgadza. Rozmiar miecza niemal też). Osadzenie go w deszczu i mroku było strzałem w dziesiątkę, bo cała walka zyskała dodatkowo mnóstwo na dramatyczności. Może i sztampowy to setting, ale zdaje egzamin jak żaden inny. Ta walka, choć świetna, to jednak nie wszystko. Bardzo fajny w tym odcinku jest Kenshin. Podczas rozmowy z Toshiie i Matsu był niesamowicie badasski. Aż żałuję trochę, że nie doszło wtedy do walki, bo chciałbym wreszcie zobaczyć jakąś pełnowymiarową młóckę w wykonaniu Boga Wojny (nie Kratos, nie mówię o tobie, na młóckę w twoim wykonaniu nigdy czekać nie trzeba). Oczywiście bardzo fajnie pokazał się też Date, ostatecznie tryumfując w ciężkiej bitwie, choć niestety zakulisowo. Nie ma jednak mowy o kulisach w przypadku walki z Toyotomim. Jego wejście w takim momencie jest bardziej niż zaskakujące. Dodatkowo kroczył w tym wejściu niczym Eva-03 opanowana przez Bardiela. Zapowiada się niezła zabawa. I wszystko psuje tylko ta Ichi na końcu. Jeny, a tak się cieszyłem, kiedy to jęczące emo zostało ubite na końcu pierwszej serii. Jak już ktoś ma wracać z martwych, to czemu nie Mitsuhide? Ech, no nic, może przynajmniej nie będzie miała za dużej roli. Może potnie się gdzieś w kącie pisząc grafomański wierszyk i będzie święty spokój. Na szczęście poza tym jednym zgrzytem, reszta odcinka jest świetna. Na tyle świetna, że zasługuje na wszystkie pięć gwiazdek.

Sengoku Basara Two 03, 3.6 out of 5 based on 18 ratings

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.