Kaichou wa Maid-sama 13
Gangsterów raj utracony.
Po miesiącach szkolnych bójek oraz ogólnej demolki, niejaki Aratake osiągnął status niekwestionowanego bossa gimnazjum Seisen. Ale Aratake to nie wystarcza – teraz chce się zmierzyć ze swoim legendarnym poprzednikiem, aka White Tornado Beast, a który to jest aktualnie uczniem liceum Seika. Jakimż to cudem jeszcze nie zdążyliśmy poznać tak nobliwej persony w Seice? Ależ zdążyliśmy – tyle tylko że zamiast budzącego postrach szkoły, szefa gangu Shiro-oni mamy dzisiaj poczciwego uganiającego się za fartuszkami maido Shiro-yana, czyli samego szefa… Moron Trio. Aratake przeżywa szok gdy odkrywa aktualny image swojego mentora, ale nie poddaje się i chcąc go zmusić do działania porywa mu jego dziewczynę (szczegół że ani nie jego, ani nawet dziewczynę). Tu do całej akcji przyłącza się Misaki razem z obowiązkowo obecnym Takumim oraz dawno nie widzianą/nym Aoi (który to tak się składa że jest uczniem Seisen, ojej jaki ten świat mały). Koniec końców Shiro-oni wreszcie spotyka się z Aratake i razem wspólnie, jak na dżentelmentów przystało, porozmawiali sobie za pomocą pięści o tym i o owym, a potem wszyscy żyli długo i szczęśliwie (zapominając kompletnie o zakładniku, czyli Yukimurze w roli trapa).
Taki sobie odcinek, cierpienia młodego gangstera naprawdę mnie tu przynudzały. Już dużo lepszym motywem był pomysł Aoi (oraz jego realizacja) aby udawać kręcenie filmu o młodocianych gangach – próbna scenka odegrana przez naszych głównych bohaterów prima sort, po prostu boki zrywać :> A że dziwnym trafem musiał się przez plan zaraz przewinąć chyba komplet wszystkich postaci z serii… aha, no i pamiętaj Yukimura: skoro awansowałeś na pierwszego trapa serii, to już nie wolno ci mówić „boku”! Jak nie chcesz mówić „watashi” to przynajmniej mów „atai” ;D






















20 sierpnia, 2010 o 18:07:32
Jak to jest z tymi tłami? Czy są one celowo wykonane jakby były z lat 90, czy to coś w rodzaju eksperymentów z FMA:B?
[Odpowiedz]
21 sierpnia, 2010 o 14:33:17
@J.K,
Hm? A co ma być, bo ja nie w temacie.
Jeśli chodzi o grafikę w ogóle, to jest ona w tym anime dość prosta ale nie szkodzi bo takiego anime nie ogląda się dla podziwiania estetycznych krajobrazów.
[Odpowiedz]
21 sierpnia, 2010 o 15:39:40
@richie,
Że ona jest prosta, to wiadomo, tylko mnie ciekawi czy to kwestia takiego retro-stylu, czy raczej oszczędności. Bo coś takiego po raz ostatni widziałem przy okazji Vampire princess Myiu OVA z końca lat 80. A drugiej skojarzenie to tła w FMA:B – jak ktoś to ujął „jak z fotoshopa”. Inaczej tego określić nie potrafię, bo niestety w kwestiach technicznych się nie orientuję.
[Odpowiedz]