VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.2/5 (16 głosów)

Bleach – rozdział 415

22 sie 15:21:02
Kategoria: Bleach (manga) | Napisane przez Dino

415. „Deicide 17″

Młody Gin obserwuje z ukrycia grupkę Shinigamich. Kilku z nich płaszczy się przed pewnym osobnikiem w okularach, trzymającym dziwny, okrągły przedmiot. Dużo starszy Gin patrzy na pewnego osobnika, już bez okularów, z którego rozdartego ciała wyłania się dziwny, okrągły przedmiot. W ten sposób Ichimaru kradnie Aizenowi Hougyoku, pozostawiając go na śmierć, rannego i bezsilnego. Wszystko dobiegło końca. Jednak czy na pewno? Nagle Aizen powstaje, nie tylko cały i zdrowy, ale także po raz kolejny przemieniony i potężniejszy niż kiedykolwiek. Okazuje się, że nawet poza jego ciałem, Hougyoku wciąż pozostaje posłuszne Aizenowi. Czas na jego kontratak.

Okej, nie wiem, czy Was tym zaskoczę, czy też wręcz odwrotnie, ale przyznam szczerze, że się zawiodłem. Po poprzednim rozdziale na serio liczyłem na jakiś wielki zwrot akcji, nawet i na miarę tego z końca arcu Soul Society. Zresztą pisałem już o tym ostatnim razem. Tymczasem jednak do niczego takiego nie doszło. Cała ta akcja Gina, która rozbudziła we mnie nadzieje na coś naprawdę mocnego, okazała się prowadzić do ni mniej ni więcej jak tylko kolejnego podładowania mocy Aizena. Łał, no normalnie być nie może. Gość, który zdążył już, na dobrą sprawę w ciągu jednego i tego samego dnia, dwa razy się przemienić, zyskując za każdym razem coraz większą siłę, stając się coraz bardziej i bardziej nieosiągalnym dla wszystkich swoich wrogów, nagle przemienia się po raz kolejny i staje się jeszcze mocniejszy? Noż kurde, to ja tu chyba padnę z wrażenia, widząc coś tak niesamowitego, zaskakującego i oryginalnego. A teraz, mówiąc już tak całkiem serio… LEJM! Sztampa! Słabizna! Cytując tekst, i to pełny, piosenki Gienka z jego występu w Randce w Ciemno: „nic ciekawego”. Mówią, że nadzieja matką głupich, więc chyba naprawdę jestem strasznie głupi, skoro liczyłem na jakiś wypaśnicki plot twist, ze strony szanownego autora, który od dłuższego czasu coraz częściej przypomina nam, że trzymanie poziomu to on ma głęboko i szeroko. Poza tym zostawiając już samą kwestię tego, jak Tite rozwiązał tą sytuację, muszę niestety stwierdzić, że Aizen wygląda dość słabiuchno. To znaczy, wręcz przeciwnie, wygląda na mega koksa. I w tym cały problem. Aizen – Clark Kent, Aizen – Superman, Aizen – pancerzyk i Aizen – długowłosy bożek, wszystkie te jego odsłony wyglądały świetnie. Ale Aizen – motylek? Już nie bardzo. I nie chodzi mi tu nawet o tą motylkowatość, bo okej, te skrzydła są dziwne, ale co tam, niech mu już będą. To co mi się naprawdę nie podoba, to jego twarz. Do tej pory facjata Aizena miała w sobie zawsze trochę więcej stonowania, subtelności. Czuć było, że to menda, ale nie rzucało się to zbytnio w oczy. I to było fajne. Teraz wystarczy rzut oka na jego buziuchnę i pewnie każdy, kto w życiu nawet nie słyszał o Bleachu, bez problemu określi go jako złego mega zakapiora. Niezbyt mi się to podoba. Nie u tej postaci. Nie dość więc, że akcja nie przypadła mi do gustu, to jeszcze Aizen się popsuł jeszcze bardziej. Ech, jakże bardzo chciałbym zobaczyć teraz Leo puszczającego swojego bączka, który nie chciałby się zatrzymać. Mógłbym mieć wtedy nadzieję, że wystarczy strzelić sobie w łeb by obudzić się i zobaczyć, że w rzeczywistości to wszystko wygląda lepiej. Tja, pomarzyć zawsze można. Ostatecznie daję wybitną ocenę 2/5. Skąd to 2? Za ładne kadry z Ginem i za rozwalonego, wydzierającego się Aizena na początku. To jeszcze było dobre. Naprawdę, naprawdę dobre. A tak na koniec pozwolę sobie wyjątkowo na mały offtop i każdemu, kto jeszcze tego nie uczynił, rzeknę: Marsz do kina! Marsz na „Incepcję”! Serio ludzie, kurde, warto!

Bleach - rozdział 415, 3.2 out of 5 based on 16 ratings

14 odpowiedzi dla “Bleach – rozdział 415” RSS icon

  1. AizenoMothra zaraz zacznie niszczyć Karakura Town, Ginodzilla poległ.
    Na serio to ten chapter jest okropny, nie dość że Aizen wygląda jak pokemon to jeszcze Gin w tarapatach.
    „Aizen-Clark Cent, Aizen-Supermen” kurde jak do tej pory nie dostrzegałem tej analogi, a tu proszę nawet loczek u Aizena okazuje się że Superman miał wcześniej.

    [Odpowiedz]

  2. Hah, no rzeczywiście to Mothra, nawet o tym nie pomyślałem xD Ale w takim razie to raczej Ichigo będzie Gojirą xD Ale skoro Ichigo to Gojira, to czym ma być zwany Yamizillą Espada 0? Desuturoyerem? xD

    [Odpowiedz]

  3. Yami może być Hedorah’om. Chociaż właściwie racja Dino, uniwersum Gojiry jest za małe żeby wszystkich bohaterów Bleacha tam upchnąć. Lepsze było by porównywanie ich do pokemonów :D

    [Odpowiedz]

  4. Do Pokemonów to można porównywać zwłaszcza Arrancarów, czego najlepszym przykładem jest ten obrazek xD

    [Odpowiedz]

  5. Ale wy jesteście~…znaczy się, Ty, Dino! Teraz zdecydowanie za nisko oceniłeś! W końcu dowiadujemy się dlaczego Ginuś służy Aizenowi, a Ty bah! Zgniotłeś to jak robaka ;_; Po prostu niesprawiedliwe…każdy fan Ginka powinien się ucieszyć, nosz teraz to mnie zdenerwowałeś! xD Ja i tak daje 5!

    [Odpowiedz]

  6. Ucieszyć? Tyle że powód, dla którego służył Aizenowi, też był do pupy. Z czego miałem się ucieszyć?

    [Odpowiedz]

  7. 2/5. Skąd to 2? Za ładne kadry z Ginem i za rozwalonego, wydzierającego się Aizena na początku. To jeszcze było dobre. Naprawdę, naprawdę dobre

    Tak… co tu dużo mówić, motylek mnie poporstu dobił, niewiarygodny fail, nawet jak na Tite

    [Odpowiedz]

  8. Dawno mnie nie było, ale witam Cię Dino z powrotem;] Oczywiście nie dałam sobie z pokoju z Bleach’em i wciąż śledzę mange jak i anime. No właśnie, śledzę… Z kazdym kolejnym chapterem prawie nie mogę wysiedziec na miejscu, a tu nagle taki zawód… Aizen przeszedł już tyle zmian image’u, że Tite nie ma już pomysłów na kolejne. Motylek!! Błagam!!

    [Odpowiedz]

  9. Mam do was pytanie odnośnie tego chapa:
    Jak interpretujecie stronę 18 tj. co ci goście zrobili Matsumoto? Czyżby gwałt w Bleachu? – sam nie wierzę w to co pisze.

    Z ciekawostek to warte wspomnienia jest to że trucizna z miecza Gina jest dość zaraźliwa, przypomina to jakiś kwas- tak to zadziałało na rękę Gina.

    [Odpowiedz]

  10. Mi się zdaje, że odebrali jej raiatsu, żeby podładować Hougyoku. W następnym rozdziale Aizen mówi coś chyba o odbieraniu energii Shinigamim i mieszkańcom Rukongai z wyższą energią duchową żeby doboostować kamyczek, ale mówiąc szczerze, pogubiłem się już trochę we wszystkich tych kwestiach dotyczących Hougyoku i w sumie mam już gdzieś o co z tym szajsem chodzi.

    A gwałt sam w sobie swoją drogą nie byłby aż tak niewiarygodny. Właśnie ostatnio zakupiłem rodzime wydanie piątego tomiku, gdzie ten Hollow z mackami, który zaatakował Inoue i Tatsuki po tym jak Ishida rozkruszył przynętę na Hollowy, zastanawiał się czy swoimi mocami kontrolowania ludzi nie zmusić wszystkich facetów w szkole do zgwałcenia Tatsuki. Tak więc Tite takim strasznie słudziuchnym misiem pysiem nie jest : ]

    Harribel, także witam ponownie, zawsze to fajnie widzieć jak ktoś wraca po przerwie : ]

    [Odpowiedz]

  11. Właśnie ostatnio zakupiłem rodzime wydanie piątego tomiku

    Alleluja, już plułem jadem za każdym razem gdy przypominałem sobie że jeszcze go nie ma – okrutnie sie opierdziela JPF :/

    [Odpowiedz]

  12. Ano, żeby przynajmniej zapowiedzi wreszcie podali, to przynajmniej wiadomo by było na co ma się człowiek nastawiać. Zresztą bodaj w sierpniu chyba miał być 12 Evangelion i też póki co nici z tego.

    [Odpowiedz]

  13. To ewangeliona też wydają w polsce? Hołli szit nie wiedziałem – ale podobno manga była zrobiona chronologicznie po anime… to prawda? Czym sie różni od anime?

    [Odpowiedz]

    @barnik, Różni się bardzo. Autorem mangi jest Yoshiyuki Sadamoto, chara designer do anime NGE. Po prostu kiedy pracował nad anime, postanowił przedstawić swoją własną wizję całej historii i zaczął rysować mangę. Znacznie różni się od serialu, choć część wydarzeń i wątków się z nim pokrywa, ale zawsze jest przy tym w jakimś stopniu zmieniona. Bardzo polecam, bo to świetny kawałek mangi. Choć oczywiście w porównaniu z anime zostaje jak dla mnie w tyle. Ale sama w sobie manga jest mega.

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.