Kuroshitsuji II 06
Huh, wygląda na to, że niewiele pomyliłam się z tym przywracaniem pamięci Cielowi… Ale po kolei. Byliśmy na balu, panowie postanowili załatwić prywatne sprawy na zewnątrz, Sebaścian w swoim stylu uratował Ciela przed zakusami wroga. A to dopiero początek walki.
Jak wiecie, pierwsza seria skończyła się w momencie, kiedy Sebaścian zasiadał do posiłku, z zamiarem pożarcia Cielowej duszyczki. Jak się jednak okazało… uwaga, fanfary… Ciel nie ma duszy! To znaczy nie miał w tym momencie, bo zwinął ją taki jeden pajęczak o imieniu Claude. Powyższe zajście nadaje jakiś tam sens tworzeniu drugiej serii animca.
Sebaścian miał nie lada problem. No bo co, zrezygnować z tak pracowicie przyrządzanego posiłku? A gdzie tam. Trzeba było przywrócić Ciela do jako-takiego życia i zabrać się za poszukiwania skradzionej duszy. W tak zwanym międzyczasie pojawił się jeszcze problem amnezji… i zemsty. No bo jak dokonać ponownej zemsty na ludziach, którzy w większości już nie żyją? I tym sposobem dotarliśmy do sedna programu, czyli do układu.
Układ – brzydkie słowo, ale najwyraźniej lokajów ono nie przeraża. Panowie ustalili, co następuje: od chwili podpisania Claude i Alois zostają oficjalnie uznani za wrogów publicznych winnych wszelkiego zła, przez co Ciel ma na kim skupić swoją frustrację; za to, gdy Ciel doprowadzi swoją zemstę do końca, przechodzi pod troskliwą „opiekę” Claude’a i Aloisa.
Eee… Taaakże tego… Dobra, mniejsza o fabułę. Bisze w deszczu były? Były! Reszta jest milczeniem
















27 sierpnia, 2010 o 20:09:26
Ja na początku w ogóle nie rozumiałam tego układu, po co to wszystko i po jakiemu oni mówią? xD i z niecierpliwością czekałam aż ten odcinek się tu pojawi i wszystko zostanie mi ładnie wytłumaczone
dziękuję bardzo :]
tylko szkoda że taki krótki opis epka ^^
[Odpowiedz]
27 sierpnia, 2010 o 21:31:23
Bo to tak na początek dyskusji :] Wolę już w komentarzach obgadać poszczególne sceny. Na przykład bisze w deszczu…
[Odpowiedz]