K-ON!! 19
„Wherefore art thou, Ro-Mio”?
Ot i kolejny odcinek z tych, o których wiele napisać nie da. Mamy zatem szkolny festiwal w całej okazałości: budki z jedzeniem, występy i masa innych rozmaitych atrakcji. Możemy popatrzeć sobie na ostatnie przygotowania do przedstawienia, podziwiać Sawę która niemal bez snu trzaska kostiumy dla całej szkoły, wreszcie oglądamy samo przedstawienie. Yui otrzymuje dodatkową rolę, sztuka wypada fantastycznie. Odcinek finalizuje nocna posiadówa w szkole, która miała być wykorzystana na ćwiczenia przed jutrzejszym występem, ale oczywiście kończy się zabawami, konsumpcją i zwiedzaniem budynku i okolicy po ciemku.
Pomimo braku jakichś wyśmienitych gagów, odcinek podobał mi się. Spokojny, niby nic się nie działo, ale jakoś nie nudziłem ani przez chwilę.













05 września, 2010 o 14:09:41
Ująłbym nawet że ten odcinek był czysto K-onowy (w pozytywnym znaczeniu).
[Odpowiedz]
05 września, 2010 o 18:42:36
Bardzo fajny odcinek. Wogle zawsze te z festiwalem w tle bardzo mi przypadały do gustu. Jedno muszę tylko powiedzieć, że Ritsu po prostu MUSI zapuścić włosy na stałe. Jako Julia wyglądała tak pięknie, że aż się zastanawiałam czy to może być ona. Jak to długie włosy, od razu dodają uroku. Szkoda, że potem wraca do swojej nędznej fryzurki, eh…
[Odpowiedz]
05 września, 2010 o 19:17:16
Zawsze byłem zdania że każda kobitka powinna mieć długie włosy. Do pasa to absolutne minimum.
[Odpowiedz]