VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.5/5 (17 głosów)

Bleach – rozdział 418

9 wrz 11:34:55
Kategoria: Bleach (manga) | Napisane przez Dino

418. „Deicide 20″

Aizen, potraktowany przez Ichigo jak ostatnia szmata, stwierdził że rozumie dlaczego od Truskawy nie czuć żadnego reiatsu. Ichigo zamienił je w czystą siłę fizyczną. Uznając, że Kurosaki wciąż nie jest dla niego przeciwnikiem, Żelmen przemienił się w wielką, gołą Rei z „End of Evangelion” i ruszył z atakiem, mając najwidoczniej nadzieję na przemienienie Ichigo w pomarańczową zupkę. Cóż, przynajmniej nasz główny bohater zachowałby swój kolor włosów. Bo zderzeniu się mieczy obu panów, stojąca obok góra została oskalpowana. Aizen stwierdził, że to dzięki jego nowej, ogromnej mocy, ale nie wiem, czym się tak jarał, bo Kenpachi już podczas walki z Ichigo jednym machnięciem miecza ściął wielgachny budynek, o wiele większy niż ten aizenowy kopczyk. Chyba pamiętał o tym także Ichigo, bo nie robiło to na nim żadnego wrażenia. Co więcej, blokował miecz Aizena nie tylko swym własnym, ale też gołą dłonią. Po owym zablokowaniu i wysłuchaniu najbardziej badaskiej kwestii w historii tej mangi, zdesperowany Aizen postanowił użyć kidou. Rzucił na Ichigo Kurohitsugi, jednak Truskawa nie miał najmniejszych problemów z połamaniem trumienki. Stwierdził też, że to on, a nie Aizen, ściął wcześniej górkę po czym ciachnął błyskawicznym ciachem Butterfly-mana.

A więc rozdział w prostej linii kontynuuje piękne tradycje wyznaczone przez swego przeciwnika. I dobrze. Aizen wciąż jest szmacony, z czego się cieszę, a Ichigo wciąż jest mega kozakiem, z czego także się cieszę. Bo jak tu się nie cieszyć, jak tu się nie jarać, widząc jak Ichigo, w zemście za wydarzenia z końca arcu Soul Society, zatrzymuje miecz Aizena dłonią? Jak się nie jarać, widząc jak niweczy każdy jego wysiłek, jak przyprawia go o wielkie oczy i, wreszcie, kiedy wypowiada wspomnianą już przeze mnie wyżej, uber słodką kwestię, pytając Aizena, czy ten boi się widząc coś, czego nie rozumie. O tak, te słowa zatrzęsły całym rozdziałem. A biedny Aizen, z genialnego, wielbionego przez tłumy, w tym i mnie, antagonisty, którym niegdyś był, wciąż stacza się coraz niżej. I to nie dlatego, że przegrywa. Dlatego, że stracił całą swoją klasę. Z bystrego, knującego miłośnika herbaty stał się przeładowanym siłą mutantem, któremu to całe Hougyoku, cokolwiek to w ogóle jest, coraz bardziej blokuje kontakt z mózgiem. Dawnemu Aizenowi mógłbym kibicować, nie tyle życząc mu zwycięstwa z Ichigo, co to to nie, ale na pewno pragnąc ostrej, wyrównanej walki. Teraz jednak mam nadzieję, że Ichi będzie dalej jechał po motylku jak po burej suce. Na zdrowie im obu. Żałuję tylko trochę , że Aizen zaatakował Ichigo akurat za pomocą Kurohitsugi. Po akcji z Komamurą z miejca zakochałem się w tym zaklęciu i cały czas jest moją absolutnie ulubioną techniką z Bleacha. No, może jedną z dwóch. Tutaj jednak zaklęcie to było skazane na porażkę i jakoś zatraciło coś ze swej mistycznej potęgi. Zresztą nawet jego skala, ten wielki rozmiar, nie zrobiła na mnie najmniejszego wrażenia. O wiele fajniej wyglądała trumienka, która capnęła Komamurę. No, ale fajnie widzieć chociaż że Tite pamięta jeszcze stare dobre czasy. Tyle co do moich odczuć z rozdziału, a teraz jeszcze jedna kwestia natury bardziej technicznej. Czy ktoś może mi wyjaśnić, bo ja chyba za głupi jestem żeby to skumać, czym właściwie są te gwiaździste rozbłyski, których używa Aizen? Takie jak na stronie szóstej. Rozumiem, że ma to coś wspólnego z Hougyoku, ale serio nie mam pojęcia co to ma niby być i wkurza mnie to niepomiernie. Zresztą wygląda też strasznie głupio. No nic, rozdziałowi i tak dam piątkę. Bo taki stan rzeczy, patrząc na ostatnie wydarzenia w serii, mi pasuje.

Bleach - rozdział 418, 3.5 out of 5 based on 17 ratings

23 odpowiedzi dla “Bleach – rozdział 418” RSS icon

  1. Miazga co tu dużo mówić, Ichigo dla mnie totalną metamorfoze przeszedłi stałsię… poporstu.. no najpotężniejszym kozakiem Bleacha! Akcja z zatrzymaniem miecza i ta kolosalna rozpierducha z tyłu wbija w fotem. Kurohitsugi to szczerze zupełnie nie pamiętam żeby była wcześniej użyta. Jednak po tym co wcześniej wyprawiałIchi to już w głowie miałęm jak miażdży to kidou jednym ciosem no i się nie zawiodłem. Tite! Słyszałeś może o czymś takim jak 60cio stronicowy chapter?!

    [Odpowiedz]

  2. Pewnie słyszał, ale raczej nie w przypadku mangi wychodzącej co tydzień. Gdyby chciał zrobić 60 stron w tydzień, to może by mu się jeden raz udało. Z tym, że rozdział wyglądałby jak nędza a on kopnąłby w kalendarz.

    [Odpowiedz]

  3. no w sumie racja, narysować to to nie łątwa sprawa sam tez to wiem no ale raz to by mógł sie zawziąć i dowalić taki mega chapter, każdy by był szczęśliwy. Jedno jest pewne – jeśli nawet by przypadkiem Ichigo utłukł Aizena – nie wolno jeszcze kończyć Bleacha

    [Odpowiedz]

  4. Ano w tym problem. Z jednej strony też chciałbym, żeby seria trwała dalej, ale z drugiej może lepiej żeby Tite dał se wreszcie spokój, zanim poziom jeszcze bardziej padnie. Bo bądźmy szczerzy, jasne że aktualnie po przypakowaniu Ichigo jest bardzo fajnie, ale przed tym Bleach nawet nie mógł marzyć do sięgnięcia poziomu swojego początku. Zresztą teraz też nie. No i do tego teraz, z tak potężnym Ichigo, ciężko będzie kontynuować serię po ewentualnym pokonaniu Aizena. Do tej pory, nawet jeśli Ichigo był najsilniejszy ze swojej paczki, to jednak pozostali wciąż trzymali dobry poziom. A teraz co? Jeden Ichigo, reszta drużyny to przy nim siłowo nic, a i kapitanowie Soul Society czy Vizardzi mogą się schować. Ciężko w takiej sytuacji snuć kontynuację. Podobnie było w Dragon Ballu, gdzie w pewnym momencie część ekipy stała się zwyczajnie za słaba, żeby odgrywać jakieś znaczące role, i robiła zwykle jedynie za tło lub pomoc bardziej od strony technicznej, niż czysto ofensywnej. Z tym że tam poza głównym bohaterem były jeszcze dwie, trzy postacie w drużynie (Gohan, Vegeta no i Gotenks), które do końca rosły w siłę i mogły dalej radośnie walczyć. A tu się nie zanosi, żeby ktokolwiek mógł dorównać Ichigo. No a na pewno nie nikt z jego ekipy, a przecież to właśnie ona jest tu najważniejsza. No, przynajmniej dla mnie. Ale po prawdzie bardzo żałowałbym, gdybyśmy pozostałe bankaie pozostały tajemnicą. Pewnie dlatego część, w tym te najważniejsze, wciąż nie zostały ukazane. Tite najwyraźniej chce wciąż mieć co pokazać kontynuując później historię.

    [Odpowiedz]

    @Dino,

    Jeden Ichigo, reszta drużyny to przy nim siłowo nic, a i kapitanowie Soul Society czy Vizardzi mogą się schować

    damn chyba jednak masz racje… czasem trzeba sie rozstać z dobrą serią. Wszystko w rękach Tite.

    [Odpowiedz]

  5. A no właśnie. Co z tymi co zostali w Las Noches? Co z bankai innych? Eh, nie rozumiem co planuje Tite. A może najzwyczajniej w świecie zapomniał o tym wszystkim?

    P.S. Dino, czy planujesz opisywać chaptery z tygodniowym opóźnieniem czy w końcu dogonisz?

    [Odpowiedz]

  6. Kiedyś nie wyobrażałam sobie, co to będzie, gdy pokonają Paina w Naruto(a należe do tych, co nie czytają mangi), zostanie sam jeden Sasek…a tu prosze, z tego co się zorientowałam i widziałam czasami stronice z mang, dzieje sie! Tyle, że to jest Bleach, Kubo raczej skupił się na jednym złym bohaterze…więc ja pytam ludzie- co to potem będzie?! Szczerze powiedziawszy, poczuje niesmak, gdy po pokonaniu Sousuke, w jakimś zaułku pokaże się twarz, która uśmiechnie się szatańsko i nagle zniknie…a każdy chyba bedzie wiedział, co to oznacza…niech mi sie tak Zarazki uśmiecha! To dopiero byłby hardkor xD

    Dino, dawaj 419 czapterek! >D

    [Odpowiedz]

    @Ginuska, Nie mam jak dać, choć chciałem. Strona, na której zawsze czytam i która zawsze błyskawicznie wrzuca chapki, coś chyba przyspała bo tego jeszcze nie ma. A mi niezbyt chce się jakoś szukać gdzie indziej : ]

    [Odpowiedz]

    @Dino,
    Alez z przyjemnością mogę Ci zapodać jakąś stronke! :]

    [Odpowiedz]

    @Ginuska, Już nie trzeba, jest już na tej „mojej” : ] A żeby nie syfić już więcej Kaziowi to na tamto spod Jego artykułu odpowiem tutaj, jeśli można. Z tym kijkiem pewnie masz rację. Ale jak pisałem, to nie tak, że chcę umyślnie zaczynać wojny : ]

    [Odpowiedz]

    @Dino,
    W porządku, wiec jak długo muszę czekać na Twój opis? >D
    Nie ma problemu. Wojny? Oby nie! Ty, Dino, jesteś jak te moje ukochane hobby ;] Tylko zamiast Cie oglądać, czytam xD

    [Odpowiedz]

    @Ginuska, Wow… dzięki O_o

    A opisu dzisiaj nie będzie. No sory, ale właśnie przeczytałem rozdział i nawet z miejsca chciałem się zabrać za pisanie, ale kiedy już skleiłem streszczenie i zabrałem się za właściwy opis, skończyło się kilkukrotnym kasowaniem linijek. Muszę chyba trochę ochłonąć, bo nawet nie wiem, jak zacząć. A że zaraz dwa pierwsze epki nowego Housa w TV, to dzisiaj już nie ma szans. Wybaczcie : ]

    [Odpowiedz]

    @Dino,
    Ahahahaha xD nie ma za co!

    Jedno Ci powiem, po przeczytaniu rozdziału, na początku wołałam: fuuuuj, fuj, fuj, fuj! ale bodajże 14 strona…kozackie *__*
    Ty idziesz oglądać Housa, ja muszę czekać do 23 na…wywiad z wampirem >D mimo ze juz zasypiam, dam rade! xD
    No to jutro! Jutro masz dac mi opis! ;]

    [Odpowiedz]

    @Ginuska, O, nie widziałem, że dzisiaj Wywiad leci. Nie dziwię Ci się, że czekasz, mało jest filmów tak bardzo tego wartych : ]

    [Odpowiedz]

    @Dino,
    Hoo…to Ty, Dino, jeszcze byłes? Ja myślałam, że Twój post jest takim a la pożegnaniem i więcej tu nie wchodziłam xD
    Lubisz wywiad z wampirem? No no no, a ja sie spodziewałam, ze zaraz zrobisz mi tu wywód jaki to ten film jest beznadziejny, zwłaszcza, ze graja tam takie supergwiazdy jak Brad Pitt, czy Tom Cruise : >
    Ale…nie wytrzymałam ;_; Zaczęłam czytać mangę Nura, tak mi zleciało do 10:30 i ni dy rydy…poszłam spać xD

    [Odpowiedz]

    @Ginuska, Wpadłem wtedy na moment między dwoma epkami Housa : ] Beznadziejny? Jak mógłbym. To jeden z moich ulubionych filmów. A supergwiazdy świetnie w nim zagrały. Oczywiście Pitt i Banderas wypadli mega, ale i tak Cruise wygrywa cały film. Historia, klimat, muzyka. Film ideolo, ciężko go nazwać beznadziejnym : ]

    [Odpowiedz]

  7. Dino te rozbłyski to była teleportacja.
    Mnie dziwi teraz to jak walczy Aizen zamiast wykorzystać swój Shikai czy Bankai będzie ewoluował, aż w końcu padnie bez użycia swoich największych atutów. Upadek Aizena tak powinien zostać zatytułowany ten tomik

    [Odpowiedz]

    @sirpeter, A, czyli dobrze mnie się zdawało. Tyle że wciąż uważam, że te rozbłyski… wyglądają dziwnie. I dziwnie deformują całe ramki. Take rozbłyski to by mogły towarzyszyć strzelaniu jakimś promieniem, tudzież jego tworzeniu. A tak, to tylko mnie irytują.

    [Odpowiedz]

    @Dino, Tytul tomiku? Transcendent God Rock – żaden inny, buhahahaa, Dino wrzucaj 419 bo zaraz tu padnę ^^

    [Odpowiedz]

    @barnik, Nie kumam, o co biega z tym tytułem tomiku?

    [Odpowiedz]

    @Dino, 419 – i wszystko jasne : )

    [Odpowiedz]

    @barnik, Ta, ale wspomniałeś coś o tomiku, zastanawiałem się o co chodzi. Już zakumałem, baka ja : ]

    [Odpowiedz]

    @Dino, zaraz, bo to co teraz wychodzi to już sie uzbiera na nowy tomik nie? Nie podpada już pod back from blind? Bo jesli jednak to mój błąd ^^’

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.